W starych kościołach, w których od dawna sprawuje się służbę Bożą, można znaleźć cenne przedmioty świadczące o hojności niegdysiejszych ofiarodawców. Bywa, że precjozów jest na tyle dużo, że trzeba poszukać osobnego miejsca, aby je bezpiecznie przechowywać i eksponować.
Autorzy średniowiecznych traktatów, na czele ze słynnym św. Tomaszem z Akwinu, któremu teologia zawdzięcza niezgłębioną skarbnicę wiedzy w postaci „Summy teologicznej”, byli przekonani, że o pięknie decydują dwie cechy: harmonia i blask.
Kaliska bazylika kolegiacka oprócz zasadniczej części, którą stanowią prezbiterium z nawami, posiada także podziemia, zakrystię i ulokowany nad zakrystią skarbiec. Dawniej był salą posiedzeń kapituły kolegiackiej oraz miejscem przechowywania dokumentów.
Ołtarz główny w kaliskiej bazylice kolegiackiej ufundowany został w XIX wieku, aby stanowić godną oprawę dla ceremonii liturgicznych sprawowanych przez biskupów kujawsko-kaliskich. Niemalże wszystkie detale ołtarza zostały podporządkowane klasycyzmowi.
Pielgrzymom wchodzącym do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, zanim klękną w pobożnej modlitwie przed cudownym wizerunkiem Patriarchy z Nazaretu, rzuca się w oczy monumentalny ołtarz główny. Jego wielkość i majestat sławią cześć Matki Bożej, ku czci której został poświęcony.
Nie wiemy jak spędzał swoje 26. urodziny Karol Wojtyła. Wiemy natomiast, że w tym dniu, w Kaliszu, ktoś zupełnie mu obcy, wypowiedział urodzinowe proroctwo dotyczące jego osoby. A pod tym proroctwem podpisał się niczego nieświadomy Prymas Polski.
U końca północnej, bocznej nawy świątyni, zlokalizowanej od strony placu św. Józefa, znajduje się zgoła odmienny stylistycznie ołtarz nazywany kaliskim poliptykiem.
Nazaret to oczywiście miejsce Zwiastowania, które pewnie wydarzyło się w domu Maryi, a więc wcale nas nie dziwi, że to właśnie ta prawda naszej wiary, i to miejsce gdzie Bóg stał się człowiekiem jest najbardziej tutaj celebrowane.
Wracamy raz jeszcze do ostatniego sympozjum józefologicznego, aby omówić referat ojca Jakuba Kamińskiego OCD zatytułowany: „Święty Józef w debacie apologetycznej Ojców Kościoła IV wieku”.
Wśród eytnerowskich dzieł zdobiących bazylikę kolegiacką w Kaliszu są nie tylko ołtarze. W warsztacie kaliskiego snycerza powstała także elegancka dekoracja chrzcielnicy i imponujących rozmiarów prospekt organowy.
Tysiące pielgrzymów przybyło w Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja do sanktuarium w Kaliszu, by modlić się podczas pierwszoczwartkowego spotkania w intencji życia poczętego i rodzin.
Tam, gdzie jest Święty Józef, każdy katolik, a zwłaszcza ksiądz i to jeszcze z Kalisza, czuje się, jak w domu. Rzeczywiście, katedra w San Diego bynajmniej nie przytłacza, ale zachęca do modlitwy.
Autorce udało się nie tylko odnaleźć, zebrać i przeanalizować niezwykle interesujący materiał źródłowy, ale i w sposób jasny, klarowny napisać książkę o niewielkiej społeczności jednej z wielkopolskich wsi, która stanowi tło do prezentacji zagadnień związanych z genezą i kultem Cudownego Obrazu Świętej Rodziny.
Owocna współpraca między ks. Stanisławem Józefem Kłossowskim a śląskim artystą Franciszkiem Eytnerem zaowocowałem bogatym dziedzictwem, jakie do dziś zdobi kaliskie sanktuarium Świętego Józefa.
Pielgrzymi wchodzący do kaliskiego sanktuarium Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny są pod wrażeniem wielkiej liczby ołtarzy, jakie znajdują się przy niemalże każdym filarze świątyni.
Francuskie korzeniePierwsza żeńska wspólnota dedykowana św. Józefowi została założona przez jezuitę Jean Pierre’a Médaille’a w 1650 roku w Le Puy-en-Velay we Francji. Miasto to położone w regionie Owernia-Rodan-Alpy słynie z figury z wizerunkiem Czarnej Madonny.
Myśl o zasłanianiu cudownego obrazu św. Józefa Kaliskiego zrodziła się zapewne wraz z pomysłem zbudowania oddzielnego ołtarza, w którym do dziś jest eksponowany cudowny wizerunek. Przypomnijmy, że ołtarz ów zamówił ks. Kłossowski zaraz po zakończeniu roku jubileuszowego.
Kaliska kolegiata składa się z przestronnego trójnawowego korpusu, który poetycko można porównać do sali audiencjonalnej, oraz z niewielkiej kaplicy usytuowanej z prawej strony świątyni, która przypomina zaciszny pokój.
Dziś po raz ostatni przenosimy się ze św. Józefem i bł. Katarzyną Emmerich do Egiptu. Już wkrótce wrócimy z nimi do Nazaretu.