TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 22 Listopada 2019, 08:50
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Litania do św. Józefa

Litania do św. Józefa

Jedyną litanią skierowaną do pojedynczego Świętego, oprócz Matki Bożej oczywiście, zatwierdzoną przez Kościół do publicznego odmawiania jest Litania do Świętego Józefa. To nam przypomina, że tak naprawdę Opiekun Jezusa zawsze uważany był za wyjątkowego Świętego i w sumie trudno dzisiaj zrozumieć pewną oschłość świata teologicznego wobec Patriarchy z Nazaretu. Co ciekawe, inicjatorem starań w Watykanie był świecki brat. 

Od kilku miesięcy zapowiadałem ten cykl artykułów i przyszedł moment, kiedy już dłużej nie można się wymigiwać. Pisząc dwa tygodnie temu o patronacie św. Józefa w walce przeciw zbrodniczej ideologii komunistycznej wspomniałem, że niezliczone są obszary wstawiennictwa naszego przemożnego Opiekuna i właśnie litania jemu dedykowana pozwala nam to najlepiej ogarnąć. Chociaż trzeba mieć na uwadze fakt, że św. Józef z biegiem czasu przyjmuje pod swoje opiekuńcze skrzydła coraz to nowe grupy, to jednak
w litanii znajdziemy najbardziej klasyczny zestaw tak patronatów, jak i cech Patriarchy z Nazaretu. Zanim przejdziemy do szczegółowych rozważań nad każdym kolejnym wezwaniem warto chyba przypomnieć, skąd wzięła się forma modlitwy zwana litanią. Zaczynamy.  

Skąd się wzięły litanie?

Jak możemy sprawdzić choćby w Wikipedii litania (łac. litania pochodzi z gr. słowa λιτανεία - błaganie od litē - prośba, modlitwa) jest jedną z form modlitwy używanych w liturgii Kościołów chrześcijańskich, wyrażającą błaganie czy też prośbę o pomoc Osób Boskich lub świętych. Może być odmawiana lub śpiewana. W liturgii starochrześcijańskiej wezwania ograniczone były do trzykrotnego błagania o zmiłowanie Osób Boskich Kyrie eleison, Christe eleison, Kyrie eleison, które zazwyczaj odmawiane były przez diakona z wiernymi przed Mszą Świętą. 

W liturgiach niegreckich wezwań tych, podobnie jak Amen i Alleluja, nie tłumaczono na języki narodowe z szacunku do liturgii, z której się wywodzą. Pierwsi chrześcijanie w czasie Cesarstwa Rzymskiego zabezpieczali się w obliczu najróżniejszych wyzwań i niebezpieczeństw zabiegając o wstawiennictwo do aniołów i męczenników, a także do świętych, co dało początek przede wszystkim Litanii do Wszystkich Świętych, która od początku miała swój własny schemat błagań i wezwań. To tak w telegraficznym skrócie, ale my chcemy nieco bardziej pogłębić naszą wiedzę w tym temacie. 

Początki synagogalne

Jak tłumaczy ks. Jacek Nowak SAC, forma litanijna, której– dzisiaj używamy, sięga swymi korzeniami do modlitw synagogalnych. Niektórzy uważają, że najstarszą formą litanijną w chrześcijaństwie jest litania wypowiadana przez diakona i pochodzi z Syrii. Wydaje się, że praktyka ta znana jest już w Antiochii, w czasach św. Jana Chryzostoma (+ 407). Polegała ona na tym, że diakon podawał szereg intencji modlitw, a lud po każdej z nich wypowiadał błagalną aklamację Kyrie eleison. Ponadto warto przypomnieć starożytną modlitwę wiernych, którą odmawiano po opuszczeniu zgromadzenia przez katechumenów. Po wypowiedzeniu wszystkich próśb (nawet o charakterze lokalnym lub doraźnym), kończono je tzw. „podsumowaniem”, które otrzymało nazwę kolekty. Ta modlitwa „zbierająca” – „podsumowująca” stała się później modlitwą kończącą litanię. 

Ten wschodni sposób modlitwy zaczął oddziaływać na liturgię zachodnią i modlitwy błagalne zaczęły stawać się odrębnymi nabożeństwami, a właściwie publicznymi procesjami zwanymi litaniami. Rzym przyjął je za czasów papieża św. Gelazego I (492-496). W latach 592–598 św. Grzegorz Wielki w 25 dniu kwietnia w miejsce pogańskiego święta Robigalia ustanowił procesję połączoną z litanią błagalną (tzw. Litania Większa – Litania quae maior appellatur). Wcześniej jeszcze, bo w roku 470 (469), św. bp Mamert wprowadził po trzęsieniu ziemi w Vienne (dzisiaj przedmieścia Lyonu we Francji) i po bardzo złych urodzajach błagalne modlitwy połączone z procesjami. Trwały one przez trzy dni przed Wniebowstąpieniem. W odróżnieniu od rzymskiej Litanii Większej (Litania Maggiore) nazywano te nabożeństwa „litaniami mniejszymi” (Litanie Minori). Synod w Orleans (511 r.) wprowadza zwyczaj trzech dni w całej ówczesnej Francji. Wielki wpływ na upowszechnienie tych modlitw miał także pontyfikat Leona III (795–816). Obie formy tych nabożeństw zawierały szereg próśb i dialogowych błagań. Ks. Jacek Nowak SAC podkreśla też rolę mnichów celtyckich, którzy wprowadzili imiona świętych do litanii, ponieważ we wspomnianych modlitwach błagalnych nie występowały elementy hagiograficzne. Mnisi ci rozpropagowali tę formę litanii. W starych księgach pochodzenia irlandzkiego pojawiają się już pierwsze zbiory wzywanych świętych.

Aprobata Kościoła dla litanii

Jak można się było spodziewać taka forma modlitwy i nabożeństw bardzo szybko zaczęły być naśladowane, powielane i tworzono coraz to nowe wersje. W roku 1601 Baronius pisze o około 80 formach litanii będących w obiegu. Aby zapobiec nadużyciom papież Klemens VIII dekretem z 6 września zabronił publikacji jakichkolwiek litanii z wyjątkiem Litanii do Świętych w takiej postaci, w jakiej znajduje się ona w księgach liturgicznych, a także Litanii Loretańskiej. 

Sukcesywnie zostały zaaprobowane także Litanie do Najświętszego Imienia Jezus, Najświętszego Serca Jezusowego, Najdroższej Krwi Chrystusa Pana i do Świętego Józefa. W czasach znacznie nam bliższych doszły jeszcze Litania do Chrystusa, Kapłana i Ofiary a także Litania do Najświętszego Sakramentu. Mamy więc osiem litanii przeznaczonych w Kościele katolickim do publicznego odmawiania. 

Ale jak możemy zauważyć, jedyną litanią skierowaną do pojedynczego Świętego, oprócz Matki Bożej oczywiście, jest właśnie Litania do Świętego Józefa. To nam przypomina, że tak naprawdę Święty Józef zawsze uważany był za wyjątkowego Świętego i w sumie trudno dzisiaj zrozumieć pewną oschłość świata teologicznego wobec Patriarchy z Nazaretu. Można powiedzieć, że pobożność ludowa i oddolna nigdy nie zrezygnowała ze św. Józefa, podczas gdy teologia systematyczna miewała dłuższe bądź krótsze okresy nazwijmy to humorystycznie „pomroczności jasnej”, która na szczęście dzisiaj została zupełnie wyparta. Ale wróćmy do litanii. 

Najstarsze Litanie ku czci Świętego Józefa, jakie zostały zapisane (po łacinie) znajdują się  w księdze „Sommario delle eccellenze del glorioso San Giuseppe” z 1597 roku autorstwa karmelity Girolamo Graziano della Madre di Dio. Co ciekawe, książka ta została opublikowana w języku hiszpańskim i włoskim, ale podczas gdy edycja włoska zawiera 21 wezwań do św. Józefa, wersja hiszpańska ma ich aż 49. Jak zauważa Giuseppe Stramare, wydaje się, że Girolamo oparł się o małą książeczkę Stowarzyszenia Cieśli z Perugii. Później w roku 1602 karmelitanka Maria di San Giuseppe wprowadza tę litanię do książki formacyjnej dla nowicjuszek przytaczając 33 wezwania i właśnie ta wersja rozpowszechnia się w językach francuskim, niemieckim, holenderskim i polskim. W 1604 roku powstało Bractwo Świętego Józefa w Gand i stamtąd rozpowszechniają się inne Litanie do św. Józefa przez kolejne dwa stulecia. Pojawia się również nowa wersja autorstwa jezuity Nakatenusa, a następnie kolejna spisana w Paryżu w 1631 roku i dociera m.in. do Hiszpanii, gdzie zostaje jednak zakazana w nawiązaniu przez Inkwizycję do dekretu Klemensa VIII, który jak pamiętamy dopuszczał do użytku publicznego jedynie dwie litanie (Loretańską i do Wszystkich Świętych). Następnie ponownie we Francji pomiędzy 1630 a 1640 pojawia się nowa litania z wezwaniami ułożonymi według alfabetu. Ona również była tłumaczona na różne języki, choć porządek wezwań zmieniał się w zależności od odpowiedników wezwań w konkretnym języku. W kolejnych stuleciach pojawiają się kolejne wersje i można podejrzewać, że tak naprawdę restrykcyjny dekret papieża Klemensa VIII z 1601 roku był w miarę przestrzegany tylko w Italii i we Francji. 

Pod koniec XIX wieku na prośbę świeckiego brata Zgromadzenia Cystersów, niejakiego B. Bouneta, przełożony generalny Trapistów Dom S. Wyart zwraca się z oficjalną prośbą do papieża Leona XIII o możliwość publicznego odmawiania Litanii do Świętego Józefa. Również i w tej sytuacji św. Józef musi się wykazać cierpliwością i zrozumieniem dla watykańskich młynów, które mielą powoli, ale wreszcie osiem lat później papież Pius X dekretem z 18 marca 1909 oficjalnie zatwierdza do kultu publicznego Litanię do Świętego Józefa. 

Od tego czasu nie brakuje oczywiście próśb płynących z całego katolickiego świata o włączenie do oficjalnego tekstu nowych wezwań, ale póki co nie zostały one wysłuchane. Mamy więc tę samą litanię od ponad 100 lat, choć oczywiście powstały również inne, których można używać w kulcie prywatnym. Być może na zakończenie cyklu przybliżymy je naszym Czytelnikom, choćby tę opartą na Adhortacji apostolskiej św. Jana Pawła II Redemptoris custos. 

Naszym zadaniem będzie teraz próba interpretacji kolejnych wezwań, abyśmy mogli jak najgłębiej przeżywać tajemnicę Świętego Józefa. Człowieka, który jak wiemy z Ewangelii, pochodził z miejscowości o złej reputacji, którego matki nie znamy, ale któremu Bóg powierzył swoje największe skarby. Bóg uczynił tak dlatego, ponieważ uznał Świętego Józefa za godnego tej misji, podobnie jak Maryję uznał godną jej misji. Święty Józef miał wszystkie cechy potrzebne, aby podołać zadaniu i właśnie te cechy są wychwalane i przyzywane w litanii, a my się nad nimi szczegółowo pochylimy. Zapraszam za dwa tygodnie na pierwsze rozważanie o Świętym Józefie przesławnym potomku Dawida. 

Tekst ks. Andrzej Antoni Klimek

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!