Powiedzieć, że żona Jana Matejki była kobietą z temperamentem, to nic nie powiedzieć. Kiedy artysta przyszedł, by się jej oświadczyć, rzuciła w niego pierścionkiem, który sam zaprojektował i zwymyślała mu od karłów i cherlaków. Ale on i tak ją kochał.