TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 28 Kwietnia 2026, 14:33
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Tkaniny, kwarc i palisander

Tkaniny, kwarc i palisander

Pas św. Józefa. Obok pierścień, którym Józef zaślubił sobie Maryję.
Pas św. Józefa. Obok pierścień, którym Józef zaślubił sobie Maryję.

Najbardziej znana na świecie świątynia św. Józefa to oczywiście bazylika pod jego wezwaniem w Nazarecie. Jak mówi miejscowa tradycja, została ona wzniesiona w miejscu, w którym ponad 2000 lat temu znajdował się warsztat ciesielski najsłynniejszego patrona robotników.

Szkoda, że nie zachowały się żadne materialne ślady tego warsztatu. Istnieją jednak inne pamiątki po św. Józefie, które z racji święta św. Józefa Robotnika, warto przypomnieć i roboczo skatalogować.

Płaszcz

Relikwią św. Józefa, która ma najlepiej udokumentowaną historię jest bezsprzecznie płaszcz. Według tradycji miała go utkać własnoręcznie Maryja i podarować małżonkowi w prezencie ślubnym. Tkaninę płaszcza przywiózł do Rzymu sam św. Hieronim. Autor słynnej Wulgaty przez długi czas mieszkał w Betlejem i bardzo zżył się z tamtejszymi chrześcijanami. Przed wyjazdem do Europy  podarowali mu oni dwie niezwykłe pamiątki po rodzicach Chrystusa: wspomniany wyżej płaszcz i kolorowy, pasiasty welon Maryi. Po powrocie do Wiecznego Miasta Hieronim związał się z tamtejszą świątynią pw. św. Anastazji i tam też zdeponował obie relikwie. Po dziś dzień są one skarbem Bazyliki św. Anastazji.

Jak wiadomo relikwie, które można było podzielić, czasami dzielono i ich fragmenty lub wręcz cząsteczki przekazywano do innych chrześcijańskich ośrodków. Tak stało się również z obiema tkaninami. Fragmenty pobranych z nich włókien podzielono na maleńkie kawałeczki i w ten sposób dziś cieszyć mogą się nimi katolicy w różnych stronach świata – w tym w Kaliszu, o czym pisałam kilka tygodni temu. Relikwie ww. tkanin nie były jak dotąd poddane badaniom naukowym, jednak z uwagi na swoją udokumentowaną historię uchodzą za najważniejsze w hierarchii pamiątek po św. Józefie.

Pas

Skoro jesteśmy przy tkaninach, które według tradycji miała utkać Maryja, nie możemy pominąć relikwii znanej jako pas św. Józefa, który przechowywany jest we francuskim mieście Joinville w Kościele Notre-Dame de Nativitè. Według zachowanych przekazów Maryja miała podarować ów pas św. Janowi Ewangeliście, a ten krótko przed swoją śmiercią przekazał go pod opiekę kolejnych generacji jerozolimskich chrześcijan. W 1252 r. relikwię pasa św. Józefa przewiózł z Palestyny do Francji niejaki Jean de Joinville, dziedziczny seneszal Szampanii, wybitny kronikarz, autor żywota „Czyny Ludwika Świętego Króla Francji”, uczestnik krucjat i co niebagatelne, osobisty towarzysz ww. władcy w trakcie VII Krucjaty, a także jego późniejszy bliski współpracownik. Pas został utkany z przędzy lub kory i nie był dotąd poddawany badaniom naukowym. Umieszczony jest w pięknym kryształowym relikwiarzu z XIX w. oraz w specjalnym tekstylnym pokrowcu, który go zabezpiecza.

Spodnie i pieluszki

Akwizgran (Aachen), miasto Karola Wielkiego, szczyci się nie tylko wspaniałą historią i spektakularną katedrą z VIII w., ale również czterema niezwykłymi relikwiami nazywanymi Świętymi Tkaninami. Pierwsza z nich to spodnia suknia Maryi, którą według tradycji Matka Boża miała ją na sobie w noc narodzin Chrystusa. Druga to sukno, którym miała zostać owinięta głowa św. Jana Chrzciciela tuż po jego ścięciu, a trzecią jest opaska biodrowa ukrzyżowanego Chrystusa. 

Czwarta relikwia jest szczególna ze względu na swój dwojako podwójny charakter. Jej oficjalna nazwa to pieluszki Dzieciątka Jezus. Dodam, że chodzi o dwie pieluszki z początków pobytu Świętej Rodziny w Betlejem. Ponieważ jednak pieluszki nie były wykonane z typowej dla nich ówcześnie tkaniny tylko z zagadkowego brązowego materiału przypominającego dzisiejszy filc, współcześni gospodarze miejsca postanowili się im dokładniej przyjrzeć. Po rozłożeniu pieluszek i analizie ich kształtów i rozmiarów okazało się, że pierwotnie musiały one stanowić nie tylko jedną część materiału, ale także jedną parę męskich spodni. Wszystko wskazuje na to, że zostały one przecięte na pół wzdłuż kroku, po to by każda z nogawek tworzyła jedną pieluszkę. Nogawki nie zostały rozcięte, ale pozostały zszyte, w związku z czym w źródłach pojawiają się stwierdzenia, że pieluszki tworzą swoiste mufki. Czyje to mogły być spodnie? Najpewniej św. Józefa. Gospodarze katedry w Akwizgranu są niemal pewni, że tak było, a w brązowej tkaninie widzą dowód tego, że Święci Rodzice Jezusa byli naprawdę ludźmi ubogimi. Jak Święte Tkaniny trafiły do Akwizgranu? W 799 r. patriarcha Jerozolimy wysłał je w darze dla Karola Wielkiego. Święte Tkaniny zostały skrupulatnie zbadane przez naukowców. Stwierdzono, że pochodzą one rzeczywiście z Bliskiego Wschodu z początku naszej ery i są to płótna bawełniane. W latach 90. ubiegłego wieku zostały pieczołowicie odrestaurowane. 

Pierścień

Przenosimy się do Perugii, gdzie od XV w. czczona jest relikwia uznawana za pierścień, którym Józef zaślubił sobie Maryję. Przekazów o pojawieniu się pierścienia w Perugii jest kilka, ale ja przytoczę tu ten najpopularniejszy. Zgodnie z nim pierścień zwany San Anello, trafił na Półwysep Apeniński około 985 r., kiedy to włoski złotnik Ranieri kupił go u żydowskiego kupca. 

Potomkowie złotnika przechowywali relikwię w swym domu w Chiusi, aż do czasu pojawienia się w mieście franciszkanów. Gdy zakonnicy założyli w Chiusi klasztor, rodzina Ranieri zdecydowała, że odda go mnichom. W 1473 r., moguncki zakonnik o imieniu Vinteriusz postanowił wykraść bezcenną relikwię franciszkanom i przewieźć ją do Niemiec. Pierwsza część planu powiodła się. Vinteriusz wyniósł San Anello z klasztoru w Chiusi i ruszył na północ, do ojczyzny. Niestety podróż uniemożliwiła mu gęsta mgła. Mnich musiał ją przeczekać. Później, błądząc po omacku, trafił do bram Perugii, gdzie dopadły go wyrzuty sumienia. Targany niepokojem zwierzył się ze swojego czynu jednemu z mieszkańców miasta. Ten usłyszawszy opowieść mogunckiego zakonnika, stwierdził, iż miejsce pierścienia jest bezsprzecznie w Italii, a niemiecki mnich, aby oczyścić się z grzechu świętokradztwa, powinien oddać go w ręce władz miasta.

Od wieków San Anello przechowywany jest w Katedrze św. Wawrzyńca. Pierścień został wykonany z odmiany kwarcu, a dokładniej rzecz ujmując, z jego mikrokrystalicznej odmiany. Tego typu ozdoby z kwarcu w czasach antyku, zwłaszcza w basenie Morza Śródziemnego, były bardzo popularne, gdyż nie były kosztowne.

Laska

Na koniec tej opowieści wędrujemy do Neapolu, gdzie w tamtejszej Bazylice San Giuseppe dei Nudi od XIX stulecia zdeponowana jest relikwia zwana laską św. Józefa. Według najstarszych przekazów służyła ona zarówno Józefowi, jak i Maryi m.in. podczas podróży do Betlejem. Nie mylmy jej jednak z laskami, które służą starszym osobom do wspierania się w czasie chodzenia, gdyż relikwia z Neapolu wyraźnie się od nich różni. Nie tylko wyglądem, ale i przeznaczeniem. Po pierwsze jest dużo dłuższa, a po drugie tego rodzaju laski służyły w przeszłości także młodym i sprawnym osobom jako wsparcie w długich pieszych wędrówkach. Po zmartwychwstaniu Jezusa laskę miał otrzymać (prawdopodobnie od Maryi) Józef z Arymatei. Tradycja mówi, że uczeń ten dotarł z Ewangelią aż do Wysp Brytyjskich i że w drodze na nie wspierał się on właśnie na lasce swego wielkiego imiennika. 

Relikwia laski św. Józefa była przechowywana - co najmniej przez trzy stulecia - w klasztorze braci karmelitów w Sussex. W którymś momencie ją skradziono i nagle, w pierwszej połowie XVIII w., odnalazła się na drugim końcu Europy w domu Nicoló Francesco Leonardo Grimaldiego, gwiazdy ówczesnej opery neapolitańskiej. Śpiewak otrzymał ją w prezencie od swoich angielskich wielbicieli w trakcie koncertów, które dawał w Londynie. W 1732 r., leżąc na łożu śmierci, zobowiązał swego szwagra Nicoli Fago, by po jego odejściu należycie zaopiekował się laską. Fago natomiast uznał, że ludźmi, którzy najlepiej zatroszczą się o ten skarb, będą zakonnicy z miejscowego bractwa San Giuseppe di Nudi. Przekazał relikwię braciom św. Józefa i od tamtego czasu aż do dziś laska pozostaje pod ich skrzydłami. Relikwia wykonana jest z palisandru.  

Aleksandra Polewska – Wianecka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!