TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Sierpnia 2026, 22:55
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Z wdzięczności za cudowne zwycięstwo

Z wdzięczności za cudowne zwycięstwo 

Przemienienie Jezusa miało umocnić wiarę Apostołów i przygotować ich na przeżycie Jego męki i śmierci, a także pokazać, że właśnie przez te trudne wydarzenia można dojść do chwały, którą objawia Chrystus.

Święto Przemienienia Pańskiego, które obchodzimy w Kościele katolickim 6 sierpnia nawiązuje do przemiany, która zgodnie z tradycją miała miejsce na Górze Tabor. Według słów Ewangelii św. Marka, św. Mateusza i św. Łukasza, Jezus ukazał się inny, tzn. Jego twarz była promieniejąca, a szaty stały się olśniewająco białe. Takim ujrzeli Go Apostołowie: Piotr, Jan i Jakub. A co wspólnego mają opisane przez Ewangelistów wydarzenia i ustanowienie święta Przemienienia Pańskiego z bitwą, która rozegrała się w 1456 r. pod Belgradem?

Droga do chwały

Zatem opowiedzmy pokrótce o bitwie, by wyjaśnić ową zależność. Rozegrała się ona pod Belgradem w dniach 4 - 22 lipca 570 lat temu. Było to miejsce zbrojnego starcia wojsk węgierskich dowodzonych przez Jana Hunyadyego z wojskami osmańskimi dowodzonymi przez Mehmeda II. Jednym z przekazów na temat  tamtych wydarzeń jest dokument, znany jako „Pamiętnik Janczara" autorstwa Serba Konstantina Mihailovica, walczącego po stronie Turków. Sceny, jakie się tam rozgrywały, były dramatyczne. Ówczesny sułtan Mehmed II, chcąc zdobyć miasto, zdecydował się na oblężenie mając ze sobą około 300 armat, z czego 22 dużego kalibru bombardy oblężnicze. Bombardowanie, które trwało 12 dni, wyrządziło ogromne wyrwy w murach od strony lądu. Nie spowodowało to na szczęście większych strat w ludziach, którzy w porę ostrzegani o bombardowaniu, chronili się w bezpiecznym miejscu. 

Kiedy mury Belgradu obróciły się w gruzowisko, wtedy z odsieczą przybył Jan Hunyady, który przełamał turecką blokadę na Dunaju i Turcy zostali wyparci z zajętych pozycji. A następnego dnia armia turecka rozpoczęła odwrót. 

Mimo że echa salw oddanych pod Belgradem, dotarły na dwory europejskich monarchów, to niestety wśród chrześcijańskich władców nie było chętnych, którzy odpowiedzieli na apele papiestwa o zorganizowanie antytureckiej krucjaty. Na szczęście nie zabrakło chętnych do obrony wiary. Regent Węgier Jan Hunyady, który niestrudzenie walczył z islamem, nie wahał się stanąć do walki. Siłę czerpał z modlitwy, często widywano go klęczącego samotnie przed ołtarzem i rozmawiającego z Bogiem.

Nie siłą broni, a umysłu

W tamtym czasie Europę Środkową przemierzał wysłannik papieski franciszkanin Jan Kapistran, który cieszył się ogromnym poważaniem. I kiedy usłyszał o inwazji Turków na Węgry, wezwał do zbrojnej krucjaty, na którą odpowiedziały tysiące ochotników różnych stanów, od rycerzy po chłopów, mieszczan czy duchownych. Ogółem na Belgrad ruszyło blisko 50 tysięcy  krzyżowców. W nocy z 13 na 14 lipca 1456 r. w rejonie Zimony krzyżowcy rozgromili potężny zastęp turecki, a następnie zniszczyli nieprzyjacielską flotyllę na Dunaju, ale do zwycięstwa było jeszcze daleko, bo przewaga wroga wciąż była ogromna.

Dopiero pewien fortel, a właściwie zasadzka przygotowana przez dowódcę Hunyady’ego doprowadziła do zwycięskiej obrony. Wpadł on na genialny plan, by wąwóz, którym podążali Turcy, wyłożyć jego dno słomą i chrustem, a potem obficie polać smołą, żywicą i ropą. Gwałtowny pożar, wzniecony w odpowiedniej chwili, spopielił nieprzeliczone zastępy mahometan, a wśród pozostałych uczestników natarcia wzbudził paniczny lęk. Po całonocnym boju szturm załamał się, a ocaleli mahometanie wracali do swego obozu w smętnych nastrojach. Wojownicy Kapistrana parli niepowstrzymanie naprzód, pędząc przed sobą coraz większe tłumy przerażonych muzułmanów. 

11 sierpnia zmarł Jan Hunyady, a 23 października Jan Kapistran, którego Kościół zaliczył w poczet świętych. I w tym momencie dochodzimy do odpowiedzi na pytanie o ustanowienie święta. Bo to właśnie na wieść o zwycięstwie pod Belgradem papież Kalikst III, jako akt dziękczynienia za tę wiktorię, ustanowił święto Przemienienia Pańskiego i wprowadził je do liturgii całego Kościoła Katolickiego. 

Od wschodu na zachód

Najwcześniej, bo już w VI w. święto Przemienienia Pańskiego pojawiło się na Wschodzie i w Kościele prawosławnym. Przemienienie Pańskie jest jednym z ważniejszych świąt poświęconych Chrystusowi. Nazywane jest świętem Spasa Izbawnika i obchodzone jest, w zależności od kalendarza, w różnych terminach. Według gregoriańskiego jest to 6 sierpnia, natomiast według kalendarza juliańskiego, 19 sierpnia. Na Zachodzie natomiast w Kościele katolickim pierwsze wzmianki o tym święcie pojawiły się w VII i VIII w. Nieco bardziej upowszechniło się ono w okresie wypraw krzyżowych, kiedy popularne były pielgrzymki do Ziemi Świętej, w tym także na Górę Tabor, uznawaną za Górę Przemienienia. Górę Tabor odwiedził także papież Paweł VI, który w 1964 r. jako pielgrzym przemierzał Ziemię Świętą. 

Szczyt Taboru podzielony jest między franciszkanów (część południowa) i Greków prawosławnych (część północna), którzy posiadają klasztor św. Eliasza. Zakon franciszkanów przeprowadził liczne badania archeologiczne, ukazujące dzieje kultu chrześcijańskiego na tej górze. Warto w tym miejscu zauważyć, że z racji obchodzonego Roku św. Franciszka, w październiku 1919 r., kiedy przypadało 700-lecie pobytu św. Franciszka z Asyżu w Ziemi Świętej, poświęcono kamień węgielny pod nową bazylikę. Pierwszy projekt opracował w 1911 r. włoski architekt Giulio Barluzzi i jego brat Antonio. Prace trwały od 1921 do 1924 r. Ciekawa jest struktura kościoła, która swoją budową przywołuje także „trzy namioty”, których postawienia życzył sobie Apostoł Piotr, a w wystroju widać symbolikę chwały Chrystusa. 

Święto dwóch Kościołów

Obchody Przemienienia Pańskiego przyjmują różnorodne formy. Sprawowane są uroczyste Msze Święte, odbywają się procesje i czuwania modlitewne. Tysiące wiernych odwiedza miejsca kultu takie jak: Góra Tabor, Kalwaria Zebrzydowska, Jasna Góra czy Święta Góra Grabarka w województwie podlaskim. To ostatnie jest niezaprzeczalnym sercem tych obchodów w Polsce. Każdego roku gromadzi się tam kilka tysięcy pielgrzymów z metropolitą Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego i członkami Świętego Synodu. Miejsce to dla prawosławnych ma takie samo znaczenie, jak dla katolików Jasna Góra. Najważniejszą tradycją jest przynoszenie na Grabarkę drewnianych krzyży wotywnych. Pątnicy idący w pieszych pielgrzymkach, czasami przez wiele dni niosą je na ramionach, a po dotarciu na miejsce wkopują wokół Cerkwi Przemienienia Pańskiego. Dziś na wzgórzu stoją ich dziesiątki tysięcy, tworząc poruszający „las krzyży”. 

Natomiast w Kościele katolickim najbardziej niezwykłe, wręcz unikalne w skali całej Europy obchody Przemienia Pańskiego mają miejsce na Kurpiach Zielonych, w Brodowych Łąkach (województwo mazowieckie). Tamtejsza parafia pw. św. Michała Archanioła, to jedyna taka w Polsce, która do dziś kultywuje archaiczny, średniowieczny zwyczaj lepienia z wosku pszczelego małych figurek zwierząt, które przyczepiają do zapalonych świec i trzykrotnie obchodzą na kolanach główny ołtarz. Modlą się przy tym o zdrowie dla siebie oraz o pomyślność i ochronę dla swojego inwentarza i gospodarstwa.

Natomiast w Bazylice św. Małgorzaty w Nowym Sączu znajduje się słynący łaskami, monumentalny XVII - wieczny obraz Przemienienia Pańskiego. Tam obchody święta trwają tydzień. Odpust przyciąga dziesiątki tysięcy pielgrzymów z południa Polski. Innym miejscem niezwykle ważnym na mapie polskiego kultu jest Sanktuarium Przemienienia Pańskiego w Cmolasie (województwo podkarpackie). Tam również znajduje się słynący łaskami obraz Przemienienia Pańskiego. Odpust cmolaski trwa zazwyczaj kilka dni i gromadzi pielgrzymów z całego Podkarpacia. Takich miejsc jest więcej. Warto je odnaleźć i udać się na uroczyste świętowanie i uzyskać także odpust zupełny.

Arleta Wencwel-Plata
Obraz „Bitwa pod Belgradem". Po lewej stronie,
na białym koniu, widoczny jest węgierski
dowódca Jan Hunyady

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!