Artykuły z wydania 11(730)2026
W Wielkim Poście wierni diecezji kaliskiej włączyli się w akcję „Misyjna jałmużna dla ks. Łukasza”. Zebrane środki w kwocie 68 590,53 zł trafiły do Ekwadoru, gdzie 10 lat temu trzęsienie ziemi zniszczyło kościół i plebanię.
W Święto Konstytucji 3 maja z okazji uroczystości Matki Bożej Królowej Polski i święta narodowego Mszy św. w intencji Ojczyzny i miasta Ostrowa Wielkopolskiego w konkatedrze przewodniczył ks. kanonik Adam Kosmała.
– Modlimy się za naszą ojczyznę, bo ją kochamy, ale warto, żeby ta miłość przejawiała się w czynie – mówił bp Damian Bryl w 235. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja.
Z okazji 120-lecia konsekracji kościoła w Kraszewicach biskup kaliski poświęcił pamiątkową tablicę dedykowaną budowniczym świątyni.
Niech to sympozjum będzie też czasem, w którym nie tylko poznamy św. Józefa, ale jeszcze mocniej go pokochamy.
Tutaj pojawia się ów Boży paradoks, że im bardziej jest się zapatrzonym w Maryję, tym bardziej i jej, i nasz wzrok skierowują się na osobę Jezusa.
Miłości matki nie dzieli się jak czekolady. Każde dziecko kocha się równie mocno, a tej miłości wystarcza dla wszystkich. O macierzyństwie, budowaniu więzi i trudnych rozstaniach opowiada pani Joanna, która jest mamą biologiczną i mamą w zastępstwie.
1 maja, we wspomnienie św. Józefa Rzemieślnika po raz 34. do Sanktuarium Świętego Józefa przybyli przedstawiciele świata pracy w Ogólnopolskiej Pielgrzymce Robotników i Pracodawców.
Niekiedy temat Wniebowstąpienia łączył się w artystycznej wizji z Misterium Zmartwychwstania, a nawet Chrystusowej śmierci. Cieszył się w sztuce chrześcijańskiej popularnością od jej zarania.
Wychować świętego to największy sukces wychowawczy. Jakie były matki świętych? Nie były idealne, wolne od wad i słabości, ale najważniejsze były dla nich wartości: miłość, wiara i świętość. I w takim duchu wychowywały swoje dzieci.
Zamiast pisać o idealnych mamach z obrazka, wolę napisać o tym, jak Duch Święty przychodzi do codzienności.
Palec Matki Bożej zawsze wskazuje na Jezusa; Maryja nigdy nie mówi: «Ja się tym zajmę, wiem, jak z tego wybrnąć». Zawsze wskazuje na Jezusa.
Rdz 3, 9-15.20 | Ps 87 | Dz 1, 12-14 | J 2, 1-11. To słowa Pana Jezusa wypowiedziane na krzyżu i skierowane do Jana, apostoła i ewangelisty. Słowa te przyjmujemy, jako rozszerzenie macierzyństwa Maryi na nas wszystkich.
Dz 2, 1–11; Ps 104 | 1 Kor 12, 3b–7.12–13 | J 20, 19–23. Jezus staje po środku lęków i obaw. Apostołowie ukryli się w Wieczerniku.
U stóp Krzyża, Maryja uczestniczy przez wiarę we wstrząsającej tajemnicy wyniszczenia. Przez wiarę Matka uczestniczy w śmierci Syna — a jest to śmierć odkupieńcza. W przeciwieństwie do uczniów, którzy uciekli, była to wiara pełna światła.
Włóżcie waszą rękę w dłoń Maryi i dajcie się jej doprowadzić do Chrystusa.
Należy powrócić do Maryi, jeżeli chcemy powrócić do prawdy o Chrystusie, o Kościele, o człowieku.
Od Maryi uczmy się wewnętrznego milczenia, spojrzenia sercem, miłującej wiary, aby iść za Jezusem na drodze krzyżowej, która prowadzi do radosnego światła zmartwychwstania.
Kiedy byłem młodym teologiem, przed soborem, odczuwałem pewien rodzaj rezerwy w stosunku do niektórych formuł, jak na przykład tej słynnej «o Maryi nigdy za wiele». Wydawała mi się przesadna.
Maryja staje pomiędzy swym Synem a ludźmi w sytuacji ich braków, niedostatków i cierpień. Staje «pomiędzy», czyli pośredniczy, nie jako obca, lecz ze stanowiska Matki, świadoma, że jako Matka może powiedzieć Synowi o potrzebach ludzi.