24 maja 2026 | Uroczystość Zesłania Ducha Świętego
Dz 2, 1–11; Ps 104 | 1 Kor 12, 3b–7.12–13 | J 20, 19–23
Z Dziejów Apostolskich
Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też jakby języki ognia, które się rozdzielały, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.
Przebywali wtedy w Jeruzalem pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak tamci przemawiali w jego własnym języku.
Pełni zdumienia i podziwu mówili: «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże».
Z Księgi Psalmów
Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.
albo: Alleluja.
Błogosław, duszo moja, Pana,
Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie,
ziemia jest pełna Twoich stworzeń. Ref.
Kiedy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je, napełniając swym Duchem,
i odnawiasz oblicze ziemi. Ref.
Niech chwała Pana trwa na wieki,
niech Pan się raduje z dzieł swoich.
Niech miła Mu będzie pieśń moja,
będę radował się w Panu. Ref.
Z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus». Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem.
Z Ewangelii według Świętego Jana
Przyjdź Duchu Święty
Jezus staje po środku lęków i obaw. Apostołowie ukryli się w Wieczerniku. Właśnie tam gdzie wszystko się skończyło, rozpoczęło się coś zupełnie nowego. W dzisiejszej Ewangelii wszystko ma znaczenie. Każde słowo i gest. Jest ona przepełniona obecnością Boga. W doświadczeniu Ducha nie występuje zniewolenie, ale dokonuje się ono w całkowitej wolności i współpracy. Bóg się nie narzuca, ale się ofiarowuje, daje za darmo. Mówimy przecież o darze Ducha, a nie o opętaniu przez Niego. Czy to znaczy, że możemy Go nie przyjąć? Tak, możemy Go odrzucić, ale to nigdy nie zaowocuje wolnością. Tylko Bóg jest jej źródłem.
Poszukajmy dzisiaj swojego miejsca w tej Ewangelii i dokładnie prześledźmy drogę otwarcia się na Ducha Świętego. Dzień Zmartwychwstania to nasza niedziela, Dzień Pański, w którym On pokonał śmierć. To ważne, bo warto uświadomić sobie kim On jest i co dla nas grzeszników zrobił. Uczniowie dobrze to wiedzą i dlatego nie szukają pocieszenia i odpowiedzi na pytania w innym miejscu, tylko przychodzą do Wieczernika. Szukają odpowiedzi w Bogu. My czasem biegamy z naszymi problemami pełni obaw, szukając rozwiązań i oparcia poza Jezusem. Czy ktoś poza Nim jest w stanie nam pomóc? Przecież tyle rzeczy nas spotyka: śmierć bliskich, choroby, strach przed jutrem. Wieczernik jest najlepszym miejscem.
Nie szukaj poza Bogiem. Gdy coś trudnego cię spotyka, to w Nim szukaj ukojenia.
Jezus staje pośrodku. To przedziwne, ale i cudowne. Kiedy przychodzisz do Jezusa i pokazujesz swoje lęki, to On chce być w centrum tego, co przeżywasz. Chce być blisko tych spraw. Dla Niego to bardzo ważne co dzisiaj masz w sercu, co się u ciebie dzieje. To słowo też ma inne znaczenie. Jeśli coś przeżywasz, czegoś się boisz, to zrób wszystko by nie zapomnieć o Jezusie, nie trać wiary, postaw Go w centrum życia. Gdy Bóg na pierwszym miejscu, to wszystko jest na właściwym miejscu.
Kiedy Zbawiciel pokazuje swoje przebite ręce i bok, Apostołowie widzą tam siebie, swoje rany i ogromną miłość. Wiedzą, że nie unikną doświadczeń, ale też wiedzą że nie są sami. Kiedy jest Jezus, to pojawia się pokój. Nie święty spokój, ale prawdziwy pokój serca, bez względu na wszystko. Uczniowie tego potrzebują. Wiedzą, że Chrystus nie przychodzi ze złudzeniami i pustymi słowami, że będzie dobrze. On przychodzi z mocą z wysoka, z Duchem Świętym, który daje siły, by ponieść krzyż.
Czy odnajdujemy się w dzisiejszym słowie? Czy potrzebujesz Ducha Świętego? Odpowiedź jest jasna: potrzebujemy Go wszyscy. Nie tylko po to, by doświadczyć mocy z wysoka, ale by w ogóle żyć. Wołajmy więc, pokazując Bogu swoje rany i lęki: przyjdź Duchu Święty.
ks. Łukasz Skoracki
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!