Wstąpił do Ojca

Niekiedy temat Wniebowstąpienia łączył się w artystycznej wizji z Misterium Zmartwychwstania, a nawet Chrystusowej śmierci. Cieszył się w sztuce chrześcijańskiej popularnością od jej zarania.
Święto Wniebowstąpienia Jezusa Chrystusa obchodzono 40 dnia po Passze. Sam natomiast temat pojawił się w sztuce bardzo wcześnie. Znany był już w V wieku, a zapoczątkowany został w IV stuleciu.
Po skale ku Ojcu
Jednym z najstarszych przedstawień ukazujących wstąpienie Zbawiciela do nieba, jest scena z dyptychu pochodzącego z V stulecia, przechowywanego w Bawarskim Muzeum Narodowym w Monachium. Dyptych, wykonywany z kości, drewna lub metalu, był plakietką wykorzystywaną w zewnętrznej oprawie pergaminowych dokumentów. Na monachijskim dyptychu połączono dwa tematy: Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia. Wyobrażono na nim przybycie trzech Marii do Chrystusowego grobu, strzeżonego przez dwóch żołnierzy, z których jeden czuwa, a drugi pogrążony jest we śnie.
Scenę tę dopełnia widoczny na skale, przed grobem, anioł, który przemawia do przybyłych kobiet. W przedstawieniu tym dostrzega się też wyrastające z grobu drzewo, w którego koronie znajduje się Feniks, mityczny ptak symbolizujący Chrystusowe zmartwychwstanie. Owo Misterium dopełnia Jezus Chrystus wchodzący energicznym krokiem na pochyłą skałę i wyciągający prawą rękę ku wysuwającej się z obłoku ujmującej ją dłoni Ojca. Na zboczu skały, z której Zbawiciel wstępuje do nieba, zasiadają Jego dwaj uczniowie. Warto w tym miejscu wyjaśnić, że owo zestawienie obu scen: Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia w jednej przestrzeni wskazuje na to, iż źródłem inspiracji anonimowego artysty był apokryf, zatem niekanoniczne pismo, czyli niewłączone do biblijnego kanonu, zatytułowane Acta Petri, ponieważ właśnie w tym apokryfie Wniebowstąpienie następuje bezpośrednio po Zmartwychwstaniu.
Dwa „oblicza” Kościoła
Owe „oblicza” Kościoła, czyli kontemplacyjne i aktywne, widoczne są zwłaszcza we wschodniej ikonografii Wniebowstąpienia. Czy to na ikonach, czy na mozaikach lub freskach przybliżających ten temat wyobrażona w centrum jest Maryja jako Orantka, czyli modląca się z uniesionymi dwiema rękoma. Matkę Bożą otaczają dwie grupy apostołów. Pierwsza grupa jest dynamiczna, ożywiona, pełna ruchu i tym samym symbolizuje aktywne „oblicze” Kościoła, natomiast druga, statyczna, skupiona, emanująca spokojem, oznacza kontemplacyjne „oblicze” wspólnoty eklezjalnej.
Ponadto w górnej sferze wschodnich przedstawień Wniebowstąpienia zwraca uwagę mandorla, czyli aureola o kształcie migdała, gdzie owa włoska nazwa oznacza migdał, lub w formie kręgu. W takiej właśnie aureoli Zbawiciel unoszony jest do nieba, a podtrzymują ją dwaj aniołowie, których można zidentyfikować jako archaniołów: Michała i Gabriela. Ów motyw ma korzenie pogańskie, ponieważ w rzymskiej starożytności w podobny sposób wyobrażano cesarza unoszonego w kręgu zwanym po łacinie imago clipeata bądź clipeus przez uskrzydlone boginie zwycięstwa, Wiktorie, do nieba. Była to apoteoza imperatora, czyli jego ubóstwienie. Chrześcijaństwo przejęło samą kompozycję, ale wypełniło ją zupełnie odmienną treścią: cesarza niejako zastąpił Jezus Chrystus, a zamiast Wiktorii pojawili się aniołowie. Jednakże nie zawsze Zbawiciela wyobrażano w taki sposób jako wstępującego do nieba. W tym momencie warto przywołać miniaturę z syryjskiego kodeksu z tekstem Ewangelii napisanym przez Rabbulę, mnicha z klasztoru Świętego Jana, w 586 r. w miejscowości Zagba w Mezopotamii. W tym zakupionym w 1497 r. do florenckiej Biblioteki Medyceuszy kodeksie, widzimy w scenie Wniebowstąpienia, poza Maryją, apostołami i aniołami, Jezusa Chrystusa ze zwojem w ręce jako wjeżdżającego do nieba na rydwanie o czterech kołach w barwie płomieni. Są też tutaj widoczne skrzydła ozdobione ludzkimi oczami symbolizującymi u Boga widzenie wszystkiego jako Jego przymiot. Te same oczy, z taką samą symboliczną wymową, widnieją także w uskrzydlonych kołach towarzyszących wstępującemu do nieba Zbawicielowi, ale w tym przypadku owe koła oznaczają jeden z chórów anielskich, mianowicie Trony. Ponadto niekiedy Jezus Chrystus w scenie Wniebowstąpienia wspiera swoje stopy na cherubinie, gdyż to na cherubach zasiadał w Starym Testamencie Bóg ‒ Jahwe. Aniołowie zresztą w każdym przedstawieniu wspomnianego Misterium towarzyszą Zbawicielowi.
Holenderski artysta doby baroku, Rembrandt van Rijn, ponad zdumionymi niezwykłym wydarzeniem apostołami umieścił przy wstępującym do nieba Odkupicielu dziecięce aniołki, z których trzej podtrzymują obłok, na którym stoi Mesjasz. Nie można pominąć też fresku fresk Giotta di Bondone, florenckiego, średniowiecznego artysty, który stał się prekursorem malarstwa nowożytnego. Na wspomnianym malowidle Jezus Chrystus wznosi ku niebu obie ręce, otoczony przez anioły i świętych. Poniżej tej sceny widnieją, wraz z Maryją, klęczący apostołowie, a między nimi unoszą się nad ziemią dwaj aniołowie, wskazując wyciągniętymi palcami na wstępującego do nieba Jezusa Chrystusa, dlatego jak gdyby uwypuklają teologiczną prawdę o Wniebowstąpieniu. Bywa też tak, że aniołowie wyobrażeni są jako dmący w trąby, na powitanie wkraczającego do nieba Zbawiciela.
W aureoli-Sercu
Spośród owych wybranych przedstawień Chrystusowego Wniebowstąpienia zaskoczy z pewnością jednym, poniekąd ukrytym motywem obraz autorstwa znakomitego, rodzimego artysty o czeskich korzeniach, Jana Matejki. Dzieło to łączy w sobie trzy Misteria z Chrystusowego życia: śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie. Zbawiciel został wyobrażony niemal nago, w białej szacie, a powyżej, na Jego osi, krakowski malarz przedstawił Ducha Świętego pod postacią gołębicy. Z obu stron Jezusa Chrystusa widoczne są dziecięce aniołki, a poniżej apostoł. Natomiast wspomnianym wcześniej motywem jest tło w formie Przenajświętszego Serca Jezusowego. W centrum owego Serca widnieje wstępujący do nieba Zbawiciel, a na wysokości wieńczącego to Serce płomienia Duch Święty, którego zresztą ogień jest symbolem.
Justyna Sprutta
Obrazy: Jan Matejko, Giotto di Bondone, Wniebowstąpienie Jezusa Chrystusa/Wikipedia
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!