TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Maja 2026, 20:34
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

O świętości zwyczajnej mamy

O świętości zwyczajnej mamy 

Zbliżają się dwie ważne daty: Dzień Matki i uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Na pierwszy rzut oka to dwa różne światy - jeden bardzo ludzki, pachnący kawą i laurkami, drugi pełen jakby ognia i wichru. A jednak widzę, że te dwa święta są sobie bliższe, niż nam się wydaje.

Macierzyństwo jest piękną drogą, ale bywa też drogą wielkiego zmęczenia. Dlatego zamiast pisać o idealnych mamach z obrazka, wolę napisać o tym, jak Duch Święty przychodzi do codzienności: nie tylko do świątyni, lecz także do kuchni, do prania, do nieprzespanej nocy i do poranka, w którym brakuje już sił.

Macierzyństwo jako maraton codzienności

Współczesna mama żyje pod ogromną presją. Ma być czuła, zorganizowana, spełniona zawodowo, a przy tym zawsze pogodna. Z perspektywy gabinetu psychologicznego widzę, że to prosta droga do przemęczenia i poczucia winy. Wiele mam żyje tak, jakby stale dawały z siebie wszystko, a bardzo rzadko miały szansę naprawdę odpocząć.

Ducha Świętego Kościół nazywa Pocieszycielem i Ożywicielem. To nie są tylko pobożne tytuły. W języku psychologii powiedzielibyśmy raczej, że człowiek otwarty na Jego działanie łatwiej odzyskuje siłę, nadzieję i wewnętrzną odporność po trudnościach.

Dary Ducha na trudne poranki

Dary Ducha Świętego zwykle kojarzymy z bierzmowaniem. A przecież są one potrzebne także w zwyczajnym życiu.

Dar mądrości pomaga odróżnić to, co naprawdę ważne, od tego, co tylko pilne. Czasem ważniejsze od idealnie posprzątanej kuchni jest pięć minut rozmowy z płaczącym nastolatkiem.

Dar męstwa przydaje się każdego dnia: po nieprzespanej nocy, w zmęczeniu, w cierpliwym wracaniu do tych samych próśb i zasad.

Dar umiejętności pomaga zobaczyć głębiej: rozpoznać, że pod buntem dziecka może kryć się lęk, niezaspokojone potrzeby, a pod złością - bezradność.

Duch Święty nie sprawia, że pranie robi się samo, a dzieci przestają chorować. Ale może umacniać serce mamy tak, że odnajduje ona siły, których sama się po sobie nie spodziewała.

Matka i codzienna szkoła Ducha

Często mówi się, że matka jest sercem domu. To ona nieraz pierwsza uczy dzieci empatii, przebaczenia i wrażliwości, a więc postaw, w których dojrzewają owoce Ducha Świętego. Macierzyństwo może stać się codzienną przestrzenią Jego działania: szkołą cierpliwości, służby i cichej miłości. Ale serce domu także potrzebuje troski. Duch Święty nie przestaje działać w biegu codzienności, jednak człowiekowi trudno Go usłyszeć pośród nieustannego hałasu. Dlatego, drogie Mamy, pozwólcie sobie czasem na kilka minut ciszy, na kubek herbaty wypity bez pośpiechu, na chwilę oddechu. To nie egoizm, ale mądra troska o serce, które tak wiele daje innym.

W tym roku, obok kwiatów i prezentów, zróbmy coś więcej. Mężowie i dzieci: zadbajcie o to, by mama mogła naprawdę odpocząć. Mamy: kiedy poczujecie, że kończą się siły, powiedzcie prostą modlitwę: „Duchu Święty, jestem zmęczona. Daj mi Twoją cierpliwość i Twoją miłość, bo moja właśnie się kończy”.

Życzę wszystkim Mamom, aby w swojej codzienności doświadczały cichej obecności Boga. Nie musicie być idealne. Wystarczy, że każdego dnia z Bożą pomocą, na nowo wybieracie miłość. 

Grzegorz Zawada

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!