Czytałem kiedyś artykuł, w którym autor zadawał szereg pytań typu: czy człowiek wierzący może być sprzedawcą w kiosku zawalonym pornografią? Rzeczywiście było to dawno, bo obecnie - przynajmniej na stacjach paliw - na szczęście zniknęły takie wystawki. Nie zniknęły jednak podobne dylematy w innych profesjach, dziedzinach i sferach naszego bytowania.