TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 06 Lipca 2020, 14:47
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Nawrócenie ekologiczne

Nawrócenie ekologiczne

Papież Franciszek w ostatnim Orędziu na Światowy Dzień Pokoju, (który omawialiśmy w poprzednim felietonie) ukazuje jako jedną z dróg pokoju nawrócenie ekologiczne. Także dzięki rozmowom w czasie kolędy zrodziła się myśl, aby ten temat rozwinąć. Wszyscy wiemy, że sam temat ekologii stał się niezwykle modny i pojawia się często i przy najróżniejszych okazjach. Na pewno nie można lekceważyć tego tematu. Nie można też jednak ulec jakiejś ekologicznej fobii.
Dla ludzi rozsądnie i logicznie myślących zrozumiałe są słowa ks. abpa Marka Jędraszewskiego, który odróżnia ekologię od ekologizmu. W prostych słowach chodzi o to, aby z troski o naturę i środowisko nie tworzyć ideologii, żeby nie traktować ekologii instrumentalnie do innych celów. Tak łatwo i prosto mówi się o ekologii pozostając na poziomie haseł i manifestów. Kościół ze swoim nauczaniem wcale nie chce się włączyć w modny trend mówienia o ekologii, ale chce wyrazić swoje głębokie zatroskanie o otaczający nas świat o środowisko, w którym człowiek żyje i rozwija się. Dlatego warto też podkreślić, że nauczanie Kościoła dotyczące ekologii nie rozpoczyna się, jak niektórzy sądzą od encykliki papieża Laudato si’ wydanej w 2015 roku. Temat ekologii był obecny w nauczaniu poprzednich papieży w całym XX wieku. Papież Franciszek bazuje na bogactwie nauczania swoich poprzedników i wzywa do nawrócenia ekologicznego.
Skoro mówimy o nawróceniu należy wspomnieć o grzechu ekologicznym, każdy grzech przeciwko środowisku naturalnemu jest grzechem przeciwko Bogu, bliźniemu i przyszłym pokoleniom. Na niedawno zakończonym w Watykanie Synodzie amazońskim także podnoszono tę kwestię. Ojcowie synodalni postulowali, aby mówić o grzechu ekologicznym w katechezie przygotowującej do sakramentu pojednania, a także o potrzebie funkcjonowania teologii ekologicznej i duszpasterstwa ekologicznego. Samo nawrócenie ekologiczne nie nastąpi tylko dzięki postulatom, hasłom, polityce i nawet istniejącym prawom. Prawdziwie nawrócenie dotyczy każdej osoby. Więc każdy indywidualnie powinien spojrzeć na siebie i dokonać zmian tam, gdzie jest to możliwe, a może i konieczne. Wszyscy oburzają się na wysokość stawek za wywóz śmieci. Jednocześnie nadal widać śmieci wzdłuż dróg w lasach i innych miejscach. Nie wiadomo czy jest to wynik złośliwości, bezmyślności czy całkowitej głupoty. Nawrócenie potrzebuje zmiany myślenia. Czy nie przeraża zachowanie ludzi, którzy dbają o porządek w swoim domu na swoim podwórzu, a śmieci wyrzucają za płot. Niestety, takich absurdalnych zachowań można znaleźć wiele. Dlatego nawrócenie ekologiczne to długi proces, w którym potrzebna jest odpowiednia edukacja i może nieraz stawianie małych kroczków. Zawsze jest pokusa pójścia na łatwiznę, chociażby w kwestii segregacji śmieci. Nie raz słyszałem oburzenie ze względu na oddzielanie plastiku, szkła i innych śmieci. Pewną pomocą są tutaj opłaty za śmieci, które biorą pod uwagę właśnie segregację i od niej uzależniona jest wysokość opłat. Pojawia się też inna pokusa wynikająca z obserwacji innych. Argument: dlaczego ja mam tak robić skoro wielu robi inaczej?, pojawia się także często. Więc przekonanie co do słuszności postępowania staje się tutaj fundamentalne. To jest też podstawą nawrócenia. Chcę robić coś i postępować w określony sposób nie tylko ze względu na prawo i przepisy, ale dlatego, że jestem wewnętrznie przekonany.
Na koniec coś z własnego parafialnego ogródka, jakby nie było też owoc rozmów kolędowych. Problem, który nie jest tylko w naszej parafii, ale myślę, że we wszystkich parafiach, które mają cmentarze, a właściwie to dotyczy każdego cmentarza. Jest to problem związany z ilością śmieci. Oczywiście problem teraz staje się coraz bardziej uciążliwy także ze względu na koszty. Dzięki jednak rosnącym kosztom pojawiają się różne pomysły i rozwiązania. Podstawą może być stwierdzenie, że „zmarli nie produkują śmieci”. Oczywiście nikt nie chce podważać bardzo pięknej kultury i zwyczaju dbałości o groby, który nie ogranicza się tylko do uroczystości Wszystkich Świętych, ale trwa przez cały rok. Z tym jednak właśnie wiąże się produkcja dużej ilości śmieci. W tym miejscu ekologiczne nawrócenie jest niezbędne. Zasada „użyj i wyrzuć” powinna ulec całkowitej rewizji. Konkretnie na przykład w używaniu zniczy, które nie powinny być jednorazowe, ale wielokrotnego użytku. Argument, że „stać mnie na to”, wcale nie przynosi chluby. Niestety, istnieje pewna zależność, która jest widoczna, że wzrost zamożności społeczeństwa wiąże się ze wzrostem produkowanych śmieci. Tym bardziej więc potrzebna jest zmiana pewnych zachowań. Czasami też boimy się „co ludzie powiedzą” i niestety wiele rzeczy czynimy na pokaz. Żeby jednak pogodzić naszą dbałość o groby z mentalnością ekologiczną jest rozwiązanie, aby zabierać śmieci ze sobą. Nie wpłynie to na koszt opłat za śmieci w domach, ale ułatwi segregację. Nie będę już mówił o bardzo drastycznym pomyśle ustawowego zakazu gromadzenia śmieci na cmentarzu. Ze względów praktycznych byłoby to ciekawe rozwiązanie, ale też chyba trudne do wykonania. Pozostańmy więc przy naszym indywidualnym nawróceniu ekologicznym i tam gdzie to możliwe zmieniajmy nasze zachowania i róbmy wszystko co z naszej strony jest możliwe, aby środowisko wokół nas nie było zanieczyszczane i zatruwane. Nie patrzmy na innych, ale sami coś zróbmy.

Ks. Paweł Guździoł

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!