Czasem jest tak, że rodzice uczniów i uczennic też odrabiają prace domowe. I wcale nie chodzi o to, by mama czy tata napisali wypracowanie albo rozwiązali trudne zadanie z matematyki. Czasem praca domowa skłania do refleksji, daje impuls do przyjrzenia się sobie. I właśnie taką pracę domową przyniósł ze szkoły Rysio. Chłopiec podszedł do sprawy bardzo poważnie, ale najpierw postanowił przepytać najbliższych. Może chciał, by pomogli mu znaleźć odpowiedź na jedno, ale za to trudne pytanie?