Książka: Jasna i ta druga strona księży(ca)
Czasami kapłan organizuje coś w parafii z myślą o duchowym pożytku wiernych, a potem się okazuje, że jedynym beneficjentem inicjatywy był on sam, mimo że wydawała się być absolutną klapą.
Czy można czegoś odmówić komuś, kto leży na łożu śmierci? Taki dylemat to nie rzadkość w kapłańskim życiu, ale przecież żaden ksiądz cudotwórcą nie jest i często musi żyć ze świadomością, że słowa nie dotrzyma...
Nikt by się nie spodziewał, że umierająca staruszka powierzy Mateuszowi swoje sekrety, których nigdy nikomu nie wyjawiła, a zwłaszcza że opowie mu o swojej nietypowej miłości.
Niczym na rollercoasterze: od odnowionej po latach znajomości do nagłej potrzeby pożegnania kogoś na wieczność, wszystko niemal w jednej chwili, to chleb powszedni każdego księdza.
Kiedy już zdarzy ci się zrozumieć, jak bardzo byłeś komuś potrzebny, nie zdążysz się tym nacieszyć, bo już… potrzebuje ciebie ktoś inny.
Czasami można wszystko zwalić na kiepską pogodę, spadające ciśnienie albo inne sytuacje zewnętrzne. Bywają jednak chwile, kiedy ksiądz po prostu czuje się nikomu niepotrzebny i wypalony w samym swoim sercu.
Ksiądz czy nie ksiądz, ale czasami dzień, w którym chce się zrobić więcej niż to konieczne, zaczyna się kiepsko a kończy jeszcze gorzej.
W głowach jeszcze letnie wspomnienia, a na ustach zwyczajowe sympatyczne uszczypliwości, ale przed Maciejem i Mateuszem już nowe wyzwania duszpasterskie i pytanie: będzie jakaś pomoc z góry?
Mateusz niespodziewanie musi przejąć na siebie czasową odpowiedzialność za grupę, ale czy może wtedy wprowadzać swoje zasady?
Czasami dobrze oderwać się od typowo kapłańskiego grona i spędzić wolny czas ze świeckimi. Korzystają na tym zwłaszcza biskupie uszy: mniej swędzą.
Mateusz ma niezłą zagwozdkę: jak wytłumaczyć przyjacielowi Maciejowi, że tym razem na urlop nie pojedzie z nim, ale z grupą świeckich?
Maciej nie mógł się ogarnąć na nowej parafii,a Mateusz tęsknił za urlopem. Czyżby została mu tylko piesza pielgrzymka? I czy w ogóle da radę?
Do księdza Mateusza wreszcie uśmiechnęło się szczęście: on też będzie miał pobożnego sponsora i parafialne marzeniastaną się faktem.
Czy proboszcz wie, jak powstają ołtarze na uroczystość Bożego Ciała w parafii i dlaczego okazuje się to takie ważne.
Ks. Mateusz robi dobrą robotę z wczesną Pierwszą Komunią Świętą, ale kompromituje się w quizie wiedzy religinej. Co to będzie z jego autorytetem?
- No dobrze, ale powiedz mi Zosiu, dlaczego nie chcesz przystąpić do Komunii Świętej razem z kolegami i koleżankami z klasy, z którymi się przygotowałaś?
Czy można kogoś przygotować do Pierwszej Komunii Świętej w trzy dni?
Czy księża Mateusz i Maciej powiedzieliby z ambony to, co mówią prywatnie o papieżu Franciszku?
Zamiast myśleć o Świętach Wielkanocnych ksiądz Matusz zastanawiał się, czy w swojej historii paralelnej ożeniłby się z Anną.
Z krótką przerwą na makaron cały czas spędził przy grobie Świętej Rity solennie ją zapewniając, że bez relikwii pierwszego stopnia nie rusza się z Cascii. Wreszcie o 15.30 znowu był w rozmównicy, by spotkać się z przełożoną. Siostry nie odpowiedziały na pierwszy dzwonek. Ani na drugi.