Artykuły z wydania 20(609)2021
Żył w Nazarecie bogacz Sufo. Gdy urodził mu się syn, pobiegł do stolarza Józefa i poprosił, by ten zrobił dla jego pierworodnego kołyskę.
Z czym może się kojarzyć wiklinowy koszyk? No jak to z czym? Z Wielkanocą, ze święconką! Z zakupami, zwłaszcza z kupowaniem jajek od pani Teresy, która pojawia się na ryneczku w każdą sobotę, przynosząc jajka właśnie w wiklinowym koszyku. Jesienią, gdy tylko pogoda jest odpowiednia, taki koszyk, wyciągnięty z dolnej szafki w kuchni, może oznaczać tylko jedno.
Dzisiaj troszeczkę się skupimy na naszym kościelnym podwórku. A właściwie to Kościelnym, bo bynajmniej nie chodzi mi o placyk przy plebanii, ale o sprawy dotyczące naszej wspólnoty, czyli jak najbardziej chodzi o Kościół przez duże „K”.
- Przecież okno jest otwarte - Mateusz prowokował Macieja, choć tak naprawdę był przekonany, że misiowaty kolega nigdy by nie podjął próby wejścia przez okno, nawet jeśli chodziło o mieszkanie kolegi księdza. Tymczasem Maciej, ku zaskoczeniu Mateusza, zaczął się wdrapywać na parapet. I właśnie w tym momencie za ich plecami rozległ się głos Piotra.
Jon 1, 1-2,1.11; Jon 2; Łk 10, 25-37 „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego”.
Rdz 2, 18-24; Ps 128; Hbr 2, 9-11; Mk 10, 2-12 Liturgia słowa XXVII Niedzieli zwykłej skłania nas do refleksji na temat rodziny, a ściślej mówiąc na relację zachodzącą między kobietą a mężczyzną. Jej początkiem jest akt stwórczy, dzięki któremu mężczyzna otrzymał „odpowiednią dla niego pomoc” (Rdz 2, 18) - kobietę.
„Z domowego zeszytu” to rubryka, w której publikujemy przepisy naszych Czytelników. Wystarczy przesłać je mailowo (opiekun@post.pl) lub listownie na adres redakcji ul. Widok 80-82. Upominki czekają!!!
Kiedy syn mojej kuzynki przygotowywał się do bierzmowania, miałam okazję odpytywać go z katechizmu. Szło mu całkiem nieźle. Gdy jednak zaczął wymieniać dary Ducha Świętego, w pewnym momencie mnie rozbawił, ponieważ zamiast męstwa wymienił męskość.
Każdy z nas słyszał o pornografii, być może spotkaliśmy osoby od niej uzależnione, lub traktujące ją jako nieszkodliwą w zasadzie rozrwykę. Tymczasem wyrządza ona wielkie szkody. Czy można temu zaradzić?
Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań kończy się 30 września. Zostało już tylko kilka dni, aby wypełnić obowiązek. Tegoroczny spis powszechny jest jedenastym po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Ten sprzed 100 lat był najobszerniejszy. Do dzisiaj imponuje jego zakres tematyczny.
W wielu krajach świata można jeszcze dziś spotkać potężne, kamienne i kamienno-ziemne konstrukcje pochodzące z bardzo odległej przeszłości. Są one rozsiane po Europie, Azji, Afryce
i po wyspach Oceanu Spokojnego.
W chwili objęcia rządów, a właściwie w momencie, gdy na tron wprowadził go Nabuchodonozor, Sedecjasz miał zaledwie 21 lat. Władzę nad Jerozolimą i Judą sprawował przez 11 lat.
Nie pozostawił po sobie dobrego wspomnienia, bo naśladował w bałwochwalstwie swych przodków.
Począwszy od wyboru polskiego papieża kard. Stefan Wyszyński z większą niż dotąd pewnością zdradzał, że swoją życiową misję uznaje za skończoną. - Już na mnie czas. Ja już jestem niepotrzebny, teraz trzeba się wycofać, spokojnie odejść - mówił do wybitnego w przyszłości biblisty ks. Waldemara Chrostowskiego.
Poznając żywoty świętych, nieraz dostrzegamy, że byli to ludzie mocno niepospolici, wręcz szaleni. Z tego wrażenia chętnie korzystają przeciwnicy chrześcijaństwa dowodząc, że ci, których my za świętych uważamy byli pospolitymi wariatami. Takie tezy dosyć łatwo jest obalić, co nie zmienia faktu, że choroby psychiczne istniały w najdawniejszych czasach tak samo jak istnieją dziś.
Kulmhof był dla Niemców doświadczalnym obozem zagłady. Powstał jeszcze przed głośną konferencją w Wannsee, która miała miejsce 20 stycznia 1942 roku i na której w ścisłym gronie nazistowskich prominentów, zapadła oficjalna decyzja o eksterminacji ludności żydowskiej. Oto garść faktów z historii obozu.
Warszawskie Centrum Życia i Rodziny proponuje zmienić datę obchodów Dnia Ojca i powiązać ją z uroczystością św. Józefa. Skąd taka inicjatywa i co o tym sądzą Polacy, wyjaśniają prezes Paweł Ozdoba i Paweł Kwaśniak.
Odpoczywałem sobie spokojnie w moim seminaryjnym pokoju. Słuchałem muzyki. Rok akademicki powoli się kończył, sesja tuż-tuż.
O Ryszardzie, który zabiera rowery może kiedy indziej. „Bo w tym jest rzeczy sedno, że jest mi wszystko jedno”. Czy to Eugeniusz Bodo, czy Mieczysław Fogg, Bohdan Łazuka, Andrzej Zaucha... wykonań do oporu, a tekst praktycznie bez zmian.
Czego uczy nas św. Józef budzący się w środku nocy i ratujący siebie oraz Świętą Rodzinę przed zagładą?
„Ustanawiam Księdza z dniem 22 sierpnia 2016 r. Opiekunem Duchowym Apostolatu Modlitwy za Kapłanów „Margaretka” Diecezji Kaliskiej” – tak brzmiał dekret Księdza Biskupa
skierowany do ks. dra Łukasza Pondla. Mija właśnie pięć lat, odkąd kaliskie „Margaretki” otrzymały można by powiedzieć „ogrodnika”, który zaczął je pielęgnować.