Jedyna taka w diecezji 
Przedstawiając na łamach „Opiekuna" historie wizerunków znajdujących się w świątyniach naszej diecezji staramy się wybierać te z ciekawą historią, związaną z życiem danej parafii, czy też postacią związaną z parafią bądź jej terenami. Jedne mają ją długą i bardzo bogatą, a inne nieco krótszą, jednak to ich nie deprecjonuje pośród wielu innych.
W związku z tym, że 8 czerwca w Kościele katolickim jest dniem wspomnienia św. Jadwigi Królowej, nasz materiał poświęcimy właśnie tej świętej. Konkretny wizerunek świętej nie należy do wiekowych, bo został namalowany kilka lat temu i znajduje się w stosunkowo nowej świątyni w Ostrzeszowie. Tym, co wyróżnia go spośród wielu innych, jest fakt, że znajduje się on w jedynej świątyni pod wezwaniem św. Królowej Jadwigi w diecezji kaliskiej.
Pierwsza w dziejach na ziemi polskiej
Wielu z nas myli św. Jadwigę Królową ze św. Jadwigą Śląską, która patronuje wielu świątyniom w całej Polsce. Oczywiście mają ze sobą coś wspólnego, bo królewna Jadwiga otrzymała imię chrzestne właśnie na cześć księżnej wrocławskiej Jadwigi Śląskiej, której kult wówczas się rozwijał. Choć niektóre źródła podają, że imię to zawdzięcza księżnej kaliskiej i królowej Polski Jadwidze, żonie Władysława Łokietka, swej prababce.
Jak wspomniałam 8 czerwca w Polsce, a zatem i w ostrzeszowskiej parafii, której królowa Jadwiga patronuje, świętuje się jej wspomnienie. Właśnie 8 czerwca 1997 r. na krakowskich Błoniach w obecności ponad miliona ludzi św. Jan Paweł II kanonizował naszą królową. Było to w 18. rocznicę pierwszej Mszy o bł. Jadwidze odprawionej w Krakowie i była to pierwsza w dziejach kanonizacja na ziemi polskiej. Z tej racji obchody ku czci św. Jadwigi, które pierwotnie były 17 lipca, zostały przeniesione nadzień na dzień 8 czerwca.
Papież podczas homilii mówił m.in., że: „Najgłębszym rysem jej krótkiego życia, a zarazem miarą jej wielkości, jest duch służby. Swoją pozycję społeczną, swoje talenty, całe swoje życie prywatne całkowicie oddała na służbę Chrystusa, a gdy przypadło jej w udziale zadanie królowania, oddała swe życie również na służbę powierzonego jej ludu”. Była jedyną kobietą na tronie polskim, wybierając dobro swoich poddanych i kraju dała Polsce stabilizację i dobrobyt na kilkaset następnych lat.
Patronka nowo wybudowanej świątyni
Niewątpliwie parafia w Ostrzeszowie obierając za patronkę królową Jadwigę ma jedyną w swoim rodzaju orędowniczkę. Parafia w Ostrzeszowie została erygowana 25 grudnia 1997 r.
w uroczystość Bożego Narodzenia, przez ówczesnego biskupa kaliskiego Stanisława Napierałę. Jej pierwszym proboszczem został ks. Jacek Pochanke. Już 14 września 1997 r. podczas Mszy św. bp Napierała poświęcił krzyż i teren pod budowę nowego kościoła. 5 listopada tego samego roku w Rzymie został poświęcony kamień węgielny dla świątyni przez Jana Pawła II. Z kolei wiosną następnego roku rozpoczęto prace związane z budową kaplicy, która służyła parafii do momentu wybudowania kościoła. Kiedy w 2013 r. proboszczem został ks. Piotr Kowalek ruszyły prace związane z przygotowaniem fundamentów kościoła parafialnego do dalszych prac budowlanych. W niedługim czasie ks. proboszcz wraz z księdzem wikariuszem i grupą parafian udali się do Krakowa, gdzie z rąk ks. prałata Zdzisława Sochackiego z katedry krakowskiej otrzymali relikwie św. Jadwigi Królowej.
Relikwie św. królowej umieszczone są w koronie znajdującej się nad tabernakulum w ołtarzu głównym. W tym miejscu chcę wspomnieć, że po śmierci królowej Jadwigi, która miała zaledwie 25 lat ludzie przychodzili do krakowskiej Katedry, by w modlitwie podziękować Bogu za dar jej życia. Wierzyli też w jej świętość i prosili o wstawiennictwo w swoich sprawach. Liczne wota przy jej grobie świadczą o tym, że jej orędownictwo było skuteczne. W 1887 r. pod posadzką katedry odnaleziono jej śmiertelne szczątki. W 1949 r. otwarto ponownie jej grób i przeprowadzono badania naukowe. Zachowane kości pochowano w nowej trumnie, którą umieszczono w artystycznym sarkofagu z białego marmuru. Spoczywa w nim do dziś.
Pozostawiła po sobie opinię niewiasty świątobliwej i wybitniej monarchini. Mimo młodego wieku zyskała chwalebną opinię pocieszycielki ubogich, matki dobrotliwej. Rozumiała, że nieraz dobre słowo, przywracające spokój ducha, znaczy więcej niż datek. Budowała niewiasty swym przykładem, opiekowała się sierotami i dbała o kształcenie młodego pokolenia. Jako patronka jest wzorem i nauczycielką na drodze do szczęścia.
Obok Dobrego Pasterza
W ostrzeszowskiej świątyni św. Jadwiga ukazana jest w prezbiterium obok Jezusa Dobrego Pasterza, bo jak mówi ks. proboszcz Piotr Kowalek, jako królowa była także takim dobrym pasterzem dla swoich poddanych. Troszczyła się o szerzenie wiary i kultury chrześcijańskiej na rożnych płaszczyznach. – Jako światło postawione na świeczniku świętością życia i dziełami ozdobiła wspólnotę kościelną i świecką. Dlatego ta niezwykła patronka została uwieczniona na ścianie prezbiterium obok Chrystusa.
Obraz, a właściwie malowidło ścienne przedstawiające królową namalował Jarosław Kusiak. Jak zaznaczył artysta, szukając inspiracji do tego przedstawienia patronki przeglądał się głównie obrazom, które przedstawiają św. królową, gdyż nie zachował się żaden jej portret. Stąd dokładnie nie wiadomo jak wyglądała. – Z opisów możemy się jedynie dowiedzieć, że była wysoka i szczupła. Inspirowałem się obrazem, który powstał 1953 r. i takie jej przedstawienie najczęściej możemy zobaczyć w świątyniach – dodał pan Jarosław, zdradzając przy tym, że do powstania wizerunku posłużył się aerografem, pędzlem i oczywiście farbą. Postać królowej na pewnej wysokości jakby zanika, gdyż zamysłem artysty było, by jej postać jak i św. Jana Pawła II, wychodziły jakby z obłoków. W jednej ręce królowa Jadwiga trzyma berło, a w drugiej jabłko. Ponadto artysta namalował spinkę ukazując w pełnej okazałości herb królowej. Natomiast twarz królowej to już wyobraźnia pana Jarosława o tym, jak mogła wyglądać królowa.
W kaplicy kościoła w Ostrzeszowie znajduje się jeszcze inny obraz Jadwigi Królowej. Święta została przedstawiona na nim w stroju królewskim z różańcem w ręku. Tak właśnie najczęściej ukazywana jest w ikonografii.
Arleta Wencwel - Plata
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!