Artykuły z wydania 2(567)2020
W niedzielę, 15 grudnia 2019 roku, w Chełmcach odbyło się tradycyjne spotkanie opłatkowe strażaków ochotników gminy Opatówek i przedstawicieli środowisk współpracujących z OSP.
W Domu Parafialnym przy parafii pw. Ducha Świętego odbyło się spotkanie wigilijne dla osób samotnych.
- Rodzina ma zawsze pozostawać sanktuarium, w którym dokonuje się uświęcenie wszystkich nie poprzez świętość poszczególnych osób, ale poprzez świętość sakramentów, umiłowanie Boga, a także poprzez umiłowanie Eucharystii i wspólnej modlitwy - mówił ks. bp Wojciech Skibicki, który przewodniczył pierwszoczwartkowej Mszy św. w intencji rodzin i obrony życia nienarodzonych.
Prawdziwa miłość jest wyjściem poza siebie samego, oddaniem się. Doskonale owo oddanie się ukazuje miłość macierzyńska czy ojcowska, która jest miłością karmiącą. Święty Józef przeżywał swoją ziemską miłość jako oddanie się swojej Małżonce i Jej Synowi. Całe życie dla Nich pracował.
,,Takiego Ojca, Pasterza i Prymasa Bóg daje raz na 1000 lat” - głosił jeden z transparentów na pogrzebie kard. Stefana Wyszyńskiego. W przededniu oczekiwanej w tym roku beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia, warto raz jeszcze przyjrzeć się jego sylwetce i powrócić do jego nauczania.
Media, w tym szczególnie katolickie, pełnią ważną rolę w naszym życiu i nie chodzi tu tylko o ewangelizację, ale także o niesienie konkretnej pomocy bliźnim poprzez uczynki miłosierdzia. 24 stycznia Kościół wspomina św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, jest więc okazja do przypomnienia roli, jaką odgrywają środki społecznego przekazu.
Pośród różnych myśli św. Maksymiliana Kolbe jedną z najczęściej cytowanych jest właśnie ta: „Możemy wybudować wiele kościołów. Ale jeśli nie będziemy mieli własnych mediów, te kościoły będą puste”. Co doprowadziło św. Męczennika z Auschwitz do takiej konkluzji?
Iz 42, 1-4.6-7; Ps 29; Dz 10, 34-38; Mt 3, 13-17 Dzisiejszy fragment Ewangelii zadziwia pokorą (stanięciem w prawdzie) dwóch osób: Jezusa i Jana Chrzciciela. Jezus wie, kim jest; wie, że nie potrzebuje żadnego chrztu od Jana. Przecież Jan głosił: „Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie” (Mt 3, 2), a Jezus nie musi się nawracać! Ludzie „przyjmowali od Jana chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy” (Mt 3, 6), a Jezus nie miał żadnego grzechu.
Przeczytałem na portalu Szkoła Nawigatorów ciekawy tekst Jarka Jareckiego, w którym pisze on, że „zło chce nam zafundować nową religię, nowe społeczeństwo i nowego człowieka. Ma do tego środki finansowe, aparat przemocy, ma rzesze kapłanów płatnych i jeszcze więcej bezwiednych, uformowanych w bełkocie, ale nie ma czasu i dlatego spieszy się niesłychanie, dzięki czemu istnieje szansa, że ujawni swe potworne oblicze przed czasem, nim ludzi ogarnie ostateczne zwątpienie w sens oporu”.