TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 22 Listopada 2019, 08:53
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Znak krwi baranka

Znak krwi baranka

ziemia swieta

Wydarzenia, jakie miały się rozegrać tej nocy w Egipcie nie były jedynie jednym z kolejnych etapów życia tego narodu. One stanowiły przełom, radykalną zmianę. Od nich rozpoczynał się czas jego życia.

Zapowiedziana przez Boga noc była czasem narodzin Izraela. Dlatego Bóg wzywając Mojżesza i Aarona przed swe oblicze nakazał im upamiętnić to, co miało nastąpić. Zanim Izraelici wyruszą w drogę ku wolności, nim z ich rąk spadną kajdany przejdą szczególny obrzęd, który z czasem nazwano Paschą. To Mojżesz i Aaron z polecenia Boga określili sposób jego celebrowania. Wszystko, co miało nastąpić było tak ważne, że od tych wydarzeń Izraelici mieli rozpoczynać liczenie kolejnych lat. Wiosenny miesiąc zwany Aviv – nazwa ta powstała od określenia wznoszących się nad polami kłosów zboża – stał się teraz początkiem kalendarza. To tak, jak gdyby miniony czas szedł w zapomnienie, stawał się nieważny. Odtąd niewola, ból i upokorzenie należały do przeszłości. Teraz rozpoczyna się właściwe liczenie lat, mierzenie czasu spędzonego z Bogiem, czasu naznaczonego wspólną wędrówką i przyszłym życiem w ziemi obiecanej przez Niego. Mojżesz wprowadzał Izraelitów w nowy, zasadniczy etap ich życia. Wszystko, co było do tej pory stanowiło jedynie przygotowanie. Teraz następował czas realizowania obietnic tych jakie Bóg dał Patriarchom i tych jakie wypowiedział przez Mojżesza do swego narodu. Rozpoczynało się spełnienie podobne do tego, jakiego doświadczali żniwiarze, którzy zapuszczali sierpy w łany dojrzałego zboża by zbierać plon swego trudu i wysiłku. Skończył się czas czekania, czas triumfu wrogów i przeciwników. Nadchodziły dni radości zapowiedzianej przez Boga. Ten fakt podkreślał dzień, który został wybrany przez Boga na chwilę Jego interwencji. Był to piętnasty dzień miesiąca – jego środek. Wtedy wiosenny księżyc osiągał swoją pełnię. Jasnym blaskiem rozświetlał ciemności nocy. Jego blask podkreślał czas łaski i zmiłowania jakie przychodziły ze strony Boga.
W niezwykłych darach Boga mieli mieć udział wszyscy Izraelici. Dlatego w zapowiadanych przez Mojżesza i Aarona ceremoniach miało uczestniczyć całe zgromadzenia Izraela, choć w pewnie w niektórych jego etapach istotną rolę mogli odgrywać jedynie przedstawiciele tej społeczności. Nie mniej jednak wszyscy byli wezwani do szczególnej celebracji, a tym samym wszyscy stawali się beneficjentami łaski z niej wypływającej. Choć rzecz dotyczyła całej społeczności to jednak zasadnicze elementy rozgrywały się pośród poszczególnych rodzin. Jak gdyby Bóg chciał podkreślić, że to rodzina jest szczególnym miejscem Jego działania, miejscem pośród którego człowiek odkrywa obecność Boga i Jego moc. To właśnie przedstawiciel rodziny miał poszukać baranka, który będzie szczególnym znakiem dla nadchodzących wydarzeń. Jego mięso miało być spożywane tej nocy jako posiłek. Ważnym było, by spożyto wszystko, dlatego jeśli rodzina była zbyt małą by spożyć całego baranka to można było posiłek zorganizować z najbliższym sąsiadem. Kryterium liczby osób było to, co każdy z uczestników uczty mógł spożyć. Baranek miał liczyć jeden rok. Stał więc u progu swego życia. Nie mógł mieć żadnej skazy, przez co zapowiadał doskonałość dzieła Boga jakie miał dokonać pośród Izraelitów. Można było wybrać jagnię lub koźlę. Potem miano oddzielić go od reszty stada i strzec aż do czternastego dnia miesiąca, czyli dnia poprzedzającego pełnię księżyca. Wtedy całe zgromadzenie Izraela miało zabić owego baranka. Należało tego dokonać o zmierzchu dnia. Tym samym śmierć baranka zwiastowała nastanie nowego czasu. On brał na siebie śmierć, jaka miała spotkać Izraelitów w niewoli Egipskiej. Podobnie jak baranek ofiarowany przez Abrahama zamiast własnego syna, to on był tym, który umierał by dokonało się ocalenie ludzkiego życia. Nie mniej teraz ofiara z baranka w noc paschalną zyskiwała dalsze, głębsze znaczenie. Baranek stawał się znakiem ścisłego związku Izraelitów z Bogiem. Wyrażał to  gest jakiego mieli dokonać Izraelici. Zostali oni bowiem wezwani, aby krwią baranka skropić odrzwia i progi swego domu. Krew dla ludów starożytnych stanowiła swoistą tajemnicę. Wiązano ją z istotą życia. Wręcz utożsamiano z życiem. Znak krwi na drzwiach Izraelitów mówił, że za nich złożona została szczególna ofiara z życia owego baranka. Jego życie było okupem za ich życie. Tym samym ono w pełni należy do Boga. Stali się ludem, który przez posłuszeństwo Bogu ocalił życie. Są Jego własnością i On będzie ich bronił.
Po dokonaniu tego gestu Hebrajczycy mieli spożyć zabitego baranka. Pieczono go w ogniu. Należało go upiec w całości. Nic nie wolno było gotować a tym bardziej spożywać na surowo. Zjeść trzeba było wszystko przed nastaniem następnego dnia. Jeśli by cokolwiek pozostało należało to spalić w ogniu. Tym samym owa uczta nie była zwykłym posiłkiem. Była szczególnym znakiem czci i posłuszeństwa okazywanego Bogu. Wyróżniało ją jednak coś spośród wszelkich uczt. Podczas tego posiłku Izraelici mieli przyjąć szczególną postawę – należało jeść na stojąco. To było nietypowe dla ludzi ucztujących w czasach starożytnych. Oni spożywali posiłek w postawie leżącej. Miała ona sprzyjać odpoczynkowi i świętowaniu. Tymczasem stojąca postawa Izraelitów podkreślała ich gotowość do wyjścia. Za chwilę mieli ruszyć w kierunku Ziemi Obiecanej. Mieli opuścić Egipt by iść drogą, która poprowadzi ich do wolności. Tu nie wolno było zwlekać. Trzeba było czuwać, by szybko ruszyć w chwili gdy Bóg ich wezwie. Tę postawę podkreślały również elementy ich stroju: przepasane biodra i sandały na nogach. Nie można tracić czasu na przygotowanie, zmarnować choćby jednej chwili jak ta potrzebna na zawiązywanie rzemyka sandała. Trzeba ruszyć jak najszybciej. Nic nie może przeszkadzać. Ten pośpiech podkreślał także nakaz trzymania w ręku laski, którą będą wspierać się w drodze. Tym samym spożywana uczta będzie w istocie czuwaniem, oczekiwaniem na głos Boga, który wezwie ich do wymarszu. Posiłek ma wzmocnić ich siły a oni mają czuwać i być gotowymi do drogi. W tym samym czasie Bóg przejdzie poprzez Egipt by dokonać sądu. Będzie to rozprawa między Bogiem a bogami Egiptu. Ona pokaże prawdę, udowodni, kto jest prawdziwym Bogiem. Będzie to bardzo trudny sprawdzian. Narzędziem służącym do rozstrzygnięcia będzie bowiem śmierć. Jej groza przejdzie przez Egipt. Dotknie domy Egipcjan. Czy egipscy bogowie będą w stanie ich obronić? Nie, bo tak naprawdę oni nie istnieją. Inaczej będzie z Hebrajczykami. Znak krwi baranka będzie dla nich tarczą. Wobec tego znaku śmierć zamilknie. Izraelici poznają, iż Bóg jest mocniejszy niż ona.

Tekst i foto ks. Krzysztof. P. Kowalik

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!