TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Lutego 2020, 07:09
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Zaufanie i zaangażowanie

XIX Niedziela zwykła

Łk 12,32 - 48

Zaufanie i zaangażowanie

Niech wasze biodra będą przepasane, a lampy zapalone. Wy zaś bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego Pana, który ma wrócić z wesela, aby zaraz mu otworzyć, gdy przyjdzie i zapuka.

W pierwszej części dzisiejszej ewangelii Jezus zachęca swoich uczniów do ufności i do odważnego spojrzenia w przyszłość - „Nie bój się, mała trzódko, bo spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo” (Łk 12,32). Wspólnota wierzących, pomimo tego, iż rzeczywiście jest „małą trzódką” (liczebnie, społecznie, moralnie), nie ma powodów do strachu i niepokoju, gdyż jest obiektem Bożej życzliwości i wybrania. Konkretnym znakiem tego Bożego upodobania jest możliwość uczestnictwa w Jego Królestwie, które przede wszystkim jest darem, a nie wynikiem spektakularnych ludzkich działań i wysiłków. Uczniowie wezwani są, aby nie zniechęcając się własną słabością, ludzką małością, czy brakiem widzialnych efektów, umieli czekać na nadejście Bożego Królestwa. Aby czekali ze spokojną ufnością, pamiętając, że królestwo to podobne jest do ziarna wrzuconego w ziemię i do zaczynu dodanego do ciasta (por. Łk 13, 18-21) – oba potrzebują stosownego czasu, aby dokonać  swego dzieła. Trzeba umieć cierpliwie czekać.
Oczekiwanie jest tematem trzech krótkich przypowieści - obrazów (słudzy czekający na powrót pana, niespodziewane nadejście złodzieja, zarządca gotowy zdać sprawę ze swej działalności) znajdujących się w drugiej części dzisiejszej ewangelii. Oczekiwanie na powrót Pana i na chwalebne nadejście jego królestwa ma wyrażać się przede wszystkim w czujności i zaangażowaniu. Wszystkie trzy przypowieści są potępieniem stylu życia chrześcijańskiego, który można by określić jako senny, nijaki, przygaszony, pełen niezadowolenia i rozczarowania. Ewangelista Łukasz pisząc swą ewangelię około roku 80 n.e. prawdopodobnie zetknął się z takimi właśnie postawami niektórych chrześcijan, którym znudziło się ciągłe czekanie na powrót Jezusa, którzy poddali się zwątpieniu i zniechęceniu oraz osłabli w gorliwości.  Do nich odnoszą się słowa Jezusa: „niech będą przepasane wasze biodra a lampy zapalone” (Łk 12,35). O ile obraz zapalonej w ciemności lampy jest czytelny sam w sobie, o tyle, typowy dla Bliskiego Wschodu obraz przepasanych bioder,  wymaga małego objaśnienia. Biodra przepasywano wówczas w trzech wypadkach. Gdy ktoś wybierał się w drogę przepasywał wierzchnią szatę tak, aby nie przeszkadzała ona w szybkim marszu. Taki nakaz otrzymali Izraelici w noc Wyjścia z Egiptu: „Biodra wasze niech będą przepasane, sandały na nogach, a w ręku laska” (Wj 12,11). Szatę tę należało przepasać także zabierając się do pracy, by nie krępowała ruchów. Tak właśnie uczyni gospodarz z przypowieści: „przepasze się i będzie im usługiwał” (Łk 12,37). Podobnie jak z pracą, jest i z walką. Wielokrotnie w Biblii mówi się o przepasaniu bioder w kontekście walki duchowej: „Przepasz biodra jak mocarz” (por. Hi 38,3; Jr 1,17; Ef 6,14). Przepasane biodra są więc znakiem gotowości do drogi, do pracy, do duchowej walki. Obraz ten uświadamia znużonym czekaniem uczniom konieczność zaangażowania, solidnej pracy, gorliwej służby. Chrześcijańskie czekanie na powrót Pana, na wieczność, na nowe niebo i nową ziemię, nie ma nic wspólnego z bezczynnym patrzeniem w niebo czy sielankowym marzycielstwem, lecz jest nieustanną gotowością do podejmowania codziennych wyzwań i braniem się do konkretnej roboty.
Jezus mówi dziś do nas, zaniepokojonych o przyszłość naszych chrześcijańskich wspólnot: Nie bój się, mała trzódko! Moje królestwo jest wśród was. Przyjdę niebawem. Bądźcie gotowi. Przepaszcie wasze biodra i bierzcie się do roboty!

ks. Piotr Bałoniak

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!