TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Czerwca 2020, 19:31
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Za klasztornym murem

Za klasztornym murem

Na najwyższym punkcie w centrum zespołu łączącego w sobie dwór i miasto w Złoczewie, stanął kościół pw. Narodzenia NMP. Wkrótce zmienił się w lokalne sanktuarium Matki Bożej Złoczewskiej. Obecnie jest częścią kompleksu klasztornego sióstr kamedułek i leży na terenie parafii pw. św. Andrzeja Ap.

W centrum Złoczewa, przy skrzyżowaniu dróg krajowych, przy trasie Złoczew – Sieradz znajduje się klasztor sióstr kamedułek. Ten pobernardyński zespół klasztorny pochodzi z początku XVII wieku. Mury okalające zespół kryją w swym wnętrzu wiekowy klasztor, jak i późnorenesansowy kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. I choć w ostatnich dniach przeżywaliśmy dzień osób konsekrowanych, to nasz tekst nie będzie poświęcony mniszkom, które od 1949 roku w tych murach prowadzą życie o charakterze pustelniczym, pozostając w odosobnieniu, milczeniu i pokucie. O życiu sióstr pisaliśmy już na naszych łamach, teraz przyjrzymy się świątyni, która przylega do klasztoru.


Dzieje budowy
Podstawowym źródłem wiadomości o budowie, wyglądzie i dziejach kościoła i klasztoru są archiwalne źródła rękopiśmienne, zwłaszcza Kroniki Konwentu Bernardynów Złoczewskich. Tak pisze Wojciech Sowa, który wiadomości te zebrał i można je znaleźć na stronie sióstr kamedułek w Złoczewie. Pisze on dalej, że chcąc dokonać rekonstrukcji wyglądu budowli z XVII i XVIII wieku pojawia się problem braku miarodajnych źródeł kartograficznych i ikonograficznych. Jedyne ślady źródeł ikonograficznych zachowały się pod dwoma obrazami znajdującymi się w posiadaniu rodziny Ruszkowskich. Pierwszy to „Ukrzyżowany” z portretem Ruszkowskiego z początku XVII wieku, silnie przemalowany. Klisze rentgenogramu wskazują, że pod warstwą licznych przemalówek, w tle obrazu znajduje się widok budowli będącej przypuszczalnie kościołem bernardyńskim w Złoczewie. Drugi obraz to „Franciszek z Asyżu adorujący Chrystusa na krzyżu z portretem Andrzeja Ruszkowskiego i wprowadzenie bernardynów do Złoczewa”. Jest to XX-wieczny falsyfikat, istniejących niegdyś dwóch obrazów przedstawiających elewację kościoła i klasztoru z początku XX wieku. Szukając dalej informacji o świątyni znajdujemy opis, że najstarsza informacja dotycząca kościoła pw. Narodzenia NMP zawarta jest w dokumencie wystawionym w Łowiczu 21 maja 1601 roku, mówiącym o potwierdzeniu przez Stanisława Karnkowskiego dwóch wpisów z akt grodzkich sieradzkich. Pierwszy z 3 maja 1600 roku dotyczący fundacji i uposażenia przez Andrzeja Ruszkowskiego kościoła parafialnego pw. Narodzenia NMP w Złoczewie. Drugi z 17 maja 1601 roku jest relacją komisji lustracyjnej dotyczącej tegoż uposażenia. W pierwszym dokumencie Ruszkowski zobowiązał się, iż: „w dziedzictwie swoim wsi Złoczew od fundamentów z kamienia zbuduje kościół murowany pod wezwaniem Narodzenia Błogosławionej Dziewicy Maryji”. Drugi z wymienionych dokumentów informuje: „Pan dziedzic na polu zwanym Wesrzednie buduje i wznosi z cegły palonej dość ładny kościół”. Ostatecznie można przyjąć, że kościół zasadniczo stanął w latach 1600-1603. Był budowany jako świątynia parafialna dla Złoczewa, który w 1605 roku otrzymał prawa miejskie.


Za klasztorną bramą
Ta późnorenesansowa, pobernardyńska świątynia powstała około 1600 roku. Świątynia, jak i klasztor zostały ufundowane przez właściciela Złoczewa, Andrzeja Pobóg Ruszkowskiego. I jak to bywało w przypadku większości świątyń, te pierwotne ulegały spaleniu. Także i ta na początku XIX wieku spłonęła, w 1810 roku została odbudowana, natomiast w 1902 roku zrekonstruowana.
Z opisu świątyni jaki jest na stronie sióstr kamedułek, dowiadujemy się, że jedyny opis pierwotnego kościoła dokonał o. Franciszek z Warty, który w 1608 roku przybył do Złoczewa w celu dokonania oględzin fundacji proponowanej bernardynom. Dokumenty z oględzin nie zachowały się, ale w Kronice klasztornej można znaleźć notatkę sporządzoną na podstawie wspomnianych oględzin, z której wynika, że ojcu Franciszkowi podobało się tak miejsce, jak i sam murowany kościół. Pisał, że jest on kunsztownie i po mistrzowsku zbudowany. Z opisu
o. Franciszka wynika, że cały kościół wzniesiono na sklepionych, murowanych piwnicach, przeznaczonych na krypty grobowe. Wejście do nich znajduje się pośrodku kwadratowej nawy. Zawiera on także wzmiankę o zakrystii, nad którą na piętrze wybudowano małą kaplicę. Nie omieszkał też zaznaczyć, że już wtedy kościół uchodził za budowlę dość niezwykłą. Jednakże przebudowy dokonywane w ciągu stuleci zniekształciły nieco jego pierwotny wygląd. Rozpoczęta w 1681 roku budowa klasztoru w istotny sposób zmieniła kompozycję bryły świątyni, zaszło wiele zmian zarówno we wnętrzu budowli, jak i w jej najbliższym otoczeniu. Piętrowy budynek z trzech stron przesłonił jej elewacje i spowodował zmianę proporcji. W ten sposób zagubiono koncepcję wolnostojącej budowli o idealnej, centralnej bryle. Wtedy też zmieniono dotychczasowe wezwanie świątyni z Narodzenia Najświętszej Maryi Panny na Podwyższenie Krzyża Świętego. W 1689 roku zaczęto budowę jeszcze jednego skrzydła klasztoru, odchodząc od już stojących zabudowań na południe, w kierunku miasta. Skrzydło to nie zachowało się do naszych czasów.


Najcenniejszy zabytek
Jak już pisałam, świątynia jest murowana. Ceglaną bryłę kościoła dzielą rytmicznie, pulpitowo (jedno spadowo), nakryte szkarpy, które sięgają powyżej górnej kondygnacji okien. Ten rytm zaznacza wewnętrzny podział każdej apsydy na przęsła. W polach powstałych między szkarpami umieszczone są okna u podstawy prostokątne, które pierwotnie zakończone były lekko wyostrzonym łukiem, a obecnie półkoliście, górą okrągłe. Wszystkie otwory obwiedziono szeroką tynkową opaską i tynkowymi glifami. Szczególnie mocno zaznaczono ościeża portalu, osadzając je w konchowej wnęce o szerokim rozglifieniu. Tynkowy fryz oddziela płaszczyzny ścian elewacji od nieznacznie wychylonego gzymsu koronującego. W tej rekonstrukcji najtrudniej odtworzyć formę kopuły i jej zwieńczenia, a co za tym idzie, kształt dachu. Kopuła kończy się dość dziwnym tulejowatym przewężeniem, bez otworów, bez ostrych krawędzi tak charakterystycznych dla pozostałych sklepień. Może to być efekt jakiejś późniejszej przebudowy albo pozostałość istniejącej pierwotnie latarni wieńczącej kopułę.
Kościół złoczewski posiada rzadko spotykaną na naszych ziemiach centralną kompozycję planu. Został on wyrysowany na siatce, linie geometryczne wyznaczające zarys apsyd biegną środkiem muru kreśląc cztery przecinające się koła. Jedna z definicji budowli centralnych głosi, że na jej miano zasługują w pełni tylko kościoły wzniesione na rzucie koła, kwadratu lub wieloboku umiarkowanego.


Ślady pamięci
Zawsze z zaciekawieniem jadę robić materiał o świątyni i wyczekuję tego, co ukaże wnętrze. Do świątyni w Złoczewie wchodzi się przez dwuskrzydłowe drzwi, zdobione okuciami i motywami dekoracyjnymi w formie płaskorzeźby (znajdują się na nich słońca, monogram i Chrystogram). Po ich przekroczeniu moim oczom ukazał się nietypowy wygląd świątyni. Wnętrze składa się z nawy na planie kwadratu i czterech półkoliście zamkniętych konch (tzw. plan czwórliścia). Cztery półkoliste apsydy pełnią różne role. Jedna, ta od wschodu, jest prezbiterium, od zachodu jest miejscem chóru muzycznego, pozostałe dwie od południa i północy, to kaplice boczne. Wszystkie otaczają kwadratową nawę, otwartą na apsydy otworami arkadowymi. Kwadratową nawę świątyni nakrywa czteropolowa kopuła na pendetywach z latarnią. Wystrój kościoła utrzymany jest w stylu rokoko, a wyposażenie pochodzi głównie z epoki baroku, zwłaszcza ołtarze i ambona. Ściany zdobi także układ pilastrów w wielkim porządku oraz barokowa polichromia kopuły. Zachowały się także ślady fundatorów, kartusze herbowe na sklepieniach kopuły: Rola, Nałęcz, Wąż, Jelita, Odrowąż, Gryf, Jastrzębiec, Pobóg i Leszczyc. W kruchcie znajdują się epitafia rodziny Grodzickich, m.in. Adama, podstolego wieluńskiego, Józefa, chorążego wieluńskiego. Na krużgankach odnaleźć można portret fundatora hrabiego Adama Pobóg-Ruszkowskiego z 1619 roku.


Krzyż Chrystusowy i Maryja
Opisując kościół zawsze musimy zwrócić uwagę na ołtarz główny, patrona świątyni i ołtarze boczne. Tutaj w ołtarzu głównym z wysokości krzyża spogląda na modlących się ukrzyżowany Chrystus. W tym miejscu znajdują się również rzeźby Matki Boskiej i św. Jana Ewangelisty z Grupy Ukrzyżowanie. Spoglądając w lewą stronę, zobaczymy ją, Panią Złoczewską. W tymże bocznym ołtarzu znajduje się bowiem słynący łaskami obraz Matki Bożej, Pani Złoczewskiej. Obraz pochodzi sprzed 1616 roku i przedstawia Madonnę z Dzieciątkiem. Prawą dłonią Maryja wskazuje na Jezusa siedzącego na jej lewym ramieniu. Niebieskie szaty Matki Bożej i czerwone Jezusa przyozdobione są złotymi gwiazdami. Kroniki parafialne, prowadzone do połowy XVIII wieku, donoszą o 1700 łaskach doznanych za pośrednictwem Matki Bożej. Właściciele Złoczewa, Urbańscy pod koniec XVII wieku ufundowali srebrną sukienkę wysadzaną perłami. Obecnie możemy oglądać rzeźbioną w drewnie, pozłacaną sukienkę z XIX wieku. Z obrazem Pani Złoczewskiej związana jest legenda zapisana w klasztornej księdze z 1616 roku. Według niej wizerunek został znaleziony w lesie przez rolnika, który następnie sprzedał go jednemu z mieszczan. O płótnie szybko stało się głośno, bo promieniował wielką mocą. Sąsiedzi i znajomi przychodzili, by go oglądać i dotykać. Dowiedział się o tym właściciel Złoczewa, Andrzej Ruszkowski i zakupił obraz dla siebie. Schował go w zamkniętej skrzyni stojącej w kaplicy. O północy skrzynia zajaśniała wielkim blaskiem, a rano obrazu już nie było. Został znaleziony pod murem nowo wybudowanego kościoła. Kiedy następnej nocy sytuacja się powtórzyła hrabia Ruszkowski zrozumiał, że Maryja chce przebywać w kościele, a nie w pałacu i umieścił obraz w świątyni. Po przeniesieniu obrazu, zasłynął on wieloma łaskami.


Ołtarze boczne i krypty
Naprzeciw Pani Złoczewskiej, mieści się ołtarz św. Anny, w środkowym polu retabulum znajduje się XX-wieczna figura Niepokalanej,
a na zasuwie obraz św. Anny nauczającej Maryję, sygnowany przez K. Wildego z 1911 roku. Przy pilastrach umieszczono drewniane, polichromowane rzeźby Świętych Anny i Joachima. Rozglądając się dalej, tuż za amboną, która umieszczona jest na lewej ścianie, patrząc na ołtarz główny, zobaczymy wejście do bocznej kaplicy, w której pierwotnie znajdował się obraz Pani Złoczewskiej, a który w latach 60. ubiegłego wieku został umieszczony w miejscu, gdzie znajduje się obecnie. Teraz kaplica pełni funkcję zakrystii. Jest to kaplica grobowa fundatorów, którzy są pochowani w krypcie pod nią. Na ołtarzu pomiędzy kolumnami znajdują się rzeźby św. Kazimierza i św. Walentego oraz obraz św. Jana Kantego.
Ponadto w kościele znajdują się jeszcze inne krypty. Do jednej wejście jest pośrodku świątyni, a kolejne pod ołtarzami bocznymi. W jednej z nich znajdują się groby dwóch księży, a w drugiej, do której wejścia nie znaleziono, prawdopodobnie są pochowani bernardyni.

Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!