TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Września 2019, 09:55
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Z dowodem na istnienie czyśćca?

Z dowodem na istnienie czyśćca?

Historia świątyni w Kościelcu rozpoczyna się w XII wieku, końcowym okresie wczesnofeudalnym. To zaledwie dwa wieki od przyjęcia przez Polskę chrztu. Taka datacja stawia ją w szranki obok najstarszych kościołów naszego kraju. Świątynie pełniły wówczas podwójną rolę, były zarówno ośrodkami kultu religijnego, jak i miejscem o funkcjach obronnych, dając schronienie podczas wszelkich niebezpieczeństw. Nie bez kozery zabytek z Kościelca ma ściany grube na ponad metr!

Romański kościół zbudowano pierwotnie z piaskowca oraz granitu. Kamienny budulec starannie obrabiano, a jego powierzchnie wygładzano ostukiwaniem przy pomocy młotka. Do naszych czasów przetrwało oryginalne prezbiterium pamiętające czasy panowania Bolesława Krzywoustego. Ciekawostką jest zachowany znak kamieniarski wykuty na jednym bloku, świadectwo pierwszych budowniczych obiektu. Pojawienie się drewnianej nawy wiąże się z późniejszą rozbudową skromnej wiejskiej świątyni. Pierwsze zapiski świadczące o jej pochodzeniu pojawiają się w 1607 roku podczas wizytacji ks. Mateusza Dąbrowskiego, archidiakona kaliskiego. Na początku XVIII wieku dobudowano drewnianą kaplicę na planie ośmiobocznym. Obecny wygląd kościoła został nadany podczas ostatniego generalnego remontu zainicjowanego przez ks. Mariana Andrzejewskiego, co było naturalnie dużym wysiłkiem dla całej parafii. Na prośbę Ks. Proboszcza wielu parafian ofiarowało drewno ze swoich lasów, dzięki czemu uzbierano ponad 200 m3 tego budulca. Prace wykonała firma Jana Miglena z miejscowości Bańska Dolna koło Nowego Targu. W trakcie prowadzonego remontu natrafiono na ciekawe pismo pochodzące z końca XIX wieku: ,,Roku Pańskiego 1893 Kościół Kościelecki znajdował się w bardzo złym stanie – odrestaurowany więc został tego roku za panowania Papieża Leona XIII, Cesarza Aleksandra III, Biskupa Diecezyi Kujawsko Kaliskiej Aleksandra Bereśniewicza, miejscowego proboszcza ks. Marcelego Sawickiego, który objął obowiązki proboszcza Kościeleckiego (...).” Kontynuując tę tradycję w 1993 roku, na zakończenie remontu, spisano podobny przekaz dla przyszłych pokoleń i umieszczono go w wieży razem ze srebrną monetą z wizerunkiem Ojca Świętego Jana Pawła II. W 1994 roku odbyła się tutaj Mszą św. dziękczynna połączona z poświęceniem odnowionego kościoła dokonanym przez biskupa kaliskiego Stanisława Napierałę.
Świątynia o takiej metryce powinna mieć swoje legendy. Jedna z nich, budząca niemałą grozę, dotyczy jednego z zachowanych do dzisiaj obrazów. Opis świątyni z końca XIX wieku podaje takie informacje: ,,Na ścianach obrazy, z których św. Józefa na stole malowany ze znakami na kształt dotknięć palców ludzkich ogniem spalonych.” Skąd pochodzą te tajemnicze znaki? ,,Podanie mówi, że około roku 1733, po śmierci pewnego dziedzica, dusza jego okazała się i oznajmiła, że zostaje w ogniu czyścowym i od ówczesnego dziedzica dóbr Petryki, szlachcica Tarnowskiego, żądając pomocy modlitwy te znaki wycisnęła, zostawiając ten dowód i świadectwo artykułu wiary o czyśćcu.” Legenda dotyczy obrazu św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus pochodzącego z XVII wieku. Obecnie znajduje się on w ołtarzu głównym. Wszystkich chcących sprawdzić ile jest prawdy w tej opowieści muszę trochę zmartwić – ślady tajemniczego dziedzica mają się znajdować pod srebrną sukienką, także nie są one w żaden sposób widoczne dla osób odwiedzających świątynię. Można za to popatrzeć na inne zgromadzone tutaj przedmioty. Najstarszym zabytkiem jest romańska kamienna kropielnica z XII wieku w formie prostej czaszy z uskokiem u podstawy. To jedyny pierwotny element wyposażenia. Młodsza, bo licząca ,,zaledwie” około 600 lat, drewniana figura Madonny z Dzieciątkiem znajduje się nad wejściem do kaplicy. Warto zwrócić uwagę na srebrne tabernakulum pochodzące z katedry we Włocławku. Od razu rzuca się w oczy ze względu na swoje duże rozmiary. Na wrotach znajdują się biblijne motywy m.in. scena ukrzyżowania, ostatniej wieczerzy czy złożenie syna w ofierze przez Abrahama. Ponadto na ścianach zachowały się fragmenty powojennej polichromii. Podczas remontu zdemontowano jej większą część z uwagi na zły stan techniczny drewna. W momencie pisania tego artykułu we wnętrzu kościoła znajdowały się tylko dwa ołtarze – ołtarz główny oraz ołtarz w kaplicy pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Pozostałe są tymczasowo zdemontowane i czekają na odrestaurowanie.

Aleksander Liebert

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!