TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Września 2019, 03:16
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wspólna droga z młodymi

Wspólna droga z młodymi
Miałem dzisiaj lekki dylemat, czy zająć się recenzją filmu, o którym niemal wszyscy mówią, a na który ja się nie wybieram, czy też zająć się młodzieżą, ponieważ właśnie rozpoczyna się synod biskupów w Rzymie na temat młodzieży. Jak myślicie, który temat ostatecznie przeważył? Oczywiście synod, ale bynajmniej nie dlatego, że filmu nie widziałem i zobaczyć nie zamierzam, więc nie mam prawa do recenzji. Po prostu moim całkiem prywatnym zdaniem kondensacja patologii nikogo z patologii nie uzdrawia, natomiast gorszy i owszem. I kiedy Jezus w Ewangelii przestrzega przed gorszeniem „tych małych” to wydaje mi się, że nie tylko księża, nauczyciele, wychowawcy czy rodzice powinni mieć się na baczności, ale ci którzy robią kumulację patologii w swoich dziełach również. I na tym może poprzestanę.
A teraz kilka refleksji o rozpoczynającym się synodzie o młodzieży. Pierwsza refleksja natury ogólnej dotyczy samego słowa synod, które pochodzi z greckiego „syn odos” czyli „wspólna droga”. Każdy synod jest więc szukaniem wspólnej drogi, a w tym wypadku mamy do czynienia z szukaniem wspólnej drogi z młodzieżą. Nie tylko biskupi mają się w tej wspólnocie zmieścić, ale i młodzi, bo jak słyszymy do ojców synodalnych dotarło całe spektrum opinii, pytań i propozycji od strony tych, którzy w związku z tym będą nie tylko przedmiotem ale i podmiotem obrad. I szukania wspólnej drogi.
Przyznam się, że czekam z wielkim zainteresowaniem, co przyniesie synod. Trochę mnie rozczarował dokument, który posłuży jako podstawa do prac synodalnych, bo zbyt długi moim zdaniem, zbyt rozwlekły. To jest zresztą swoisty paradoks: kiedyś dokumenty Kościoła, nawet encykliki były krótkie i zwięzłe. A dzisiaj kiedy świat się, przepraszam za wyrażenie, „tweeteryzuje” dokumenty są coraz dłuższe. Tak mi się trochę marzyło, że „Instrumentum laboris” do prac synodalnych na temat młodzieży powinno być tak młodzieżowo krótsze, no ale najwyraźniej problemów tyle do ogarnięcia, że inaczej się nie dało.
Może przypomnijmy pokrótce jakie pola tematyczne ten dokument podsuwa pod obrady ojcom synodalnym. W oparciu o trzy słowa klucze, autorzy proponują następujący porządek refleksji: w pierwszym rozdziale przyjrzenie się rzeczywistości, w jakiej żyją młodzi ludzie i sposoby, jakimi posługuje się Kościół, by wyjść im naprzeciw. W drugim pogłębienie refleksji na temat rozwijania wiary i rozeznawania powołania współczesnej młodzieży. Trzecia część jest refleksją nad narzędziami i zadaniami, jakie w tym zakresie stoją przed Kościołem. Wiele spośród wyzwań współczesnej młodzieży, o których mowa w pierwszej części, wiąże się z kryzysem w budowaniu relacji, który z kolei związany jest też z brakiem zdolności młodego pokolenia do podejmowania wiążących decyzji, dotyczących kierunku kształcenia, wykonywanego zawodu, czy życia osobistego. Pisze się też o kryzysie prawdy, o potrzebie redefinicji takich pojęć jak powołanie i rozeznanie, o towarzyszeniu, o obecności. O potrzebie nowych konkretnych propozycji. Są też zdiagnozowane niektóre konkretne słabości w duszpasterstwie młodzieży: brak organizacji, improwizacja i powtarzalność, przypomniany również przez papieża Franciszka argument „zawsze tak było”, który uniemożliwia refleksję i wprowadzenie zmian. Pada też przykład księży, którzy, nie będąc w stanie wyjść naprzeciw współczesnym wymaganiom, zamykają się w schematach przebrzmiałych i nieadekwatnych do potrzeb duszpasterskich. Sporo w dokumencie o potrzebie słuchania: Urząd Nauczycielski ma więcej słuchać. No, ale chyba musi też uczyć?
Zobaczymy! Ja osobiście z wielką nadzieją czekam na rezultaty i zapraszam do modlitwy. Bo, że nie jest łatwo dzisiaj dotrzeć do młodych, to wszyscy wiemy. Szukajmy więc tej wspólnej drogi.

Ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!