TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 28 Września 2020, 21:13
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wspaniała Matko, do Ciebie ludzie, biegną po pomoc

Wspaniała Matko, do Ciebie ludzie,biegną po pomoc

Kiedy będziecie czytać te słowa, ja będę dziarsko maszerował na Jasną Górę. Przynajmniej taką mam nadzieję, chociaż w tym sezonie próbowałem już dziarsko zajechać rowerem do Lichenia i po jakichś 50 kilometrach... wysiadłem, a właściwie przesiadłem się do samochodu.
Ale na nogach dotychczas nie poniosłem porażki, więc liczę, że będzie dobrze. No i po prostu trzeba nastawić się optymistycznie. Pielgrzymki to ważna część mojego życia i naprawdę cieszę się, że Pan Bóg ciągle pozwala mi je przeżywać. Oczywiście mam na myśli pielgrzymki piesze i o nich chciałbym dzisiaj, korzystając z sezonu ogórkowego, napisać. Zacznę od końca, a właściwie od wspomnienia mojej przyjaciółki Małgosi, z którą wielokrotnie przemierzaliśmy szlak z Wrocławia na Jasną Górę, która po latach powiedziała mi: „Wiesz, bardzo mi brakuje tych pieszych pielgrzymek, a chyba jeszcze bardziej tych dwóch, trzech miesięcy po pielgrzymce, kiedy byłam lepszą osobą. Potem wracało wszystko do normy, no ale te dwa, trzy miesiące to było naprawdę coś. No i sama pielgrzymka jak najbardziej też”. Tyle Małgosia, która na pewno mi zazdrości, że jeszcze wychodzę na pielgrzymi szlak, chociaż trzeba by zapytać tych, którzy ze mną obcują na co dzień, czy u mnie też występuje ta kilkomiesięczna poprawa... Ale ja wierzę, że ona występuje u wszystkich, którzy właściwie pielgrzymkę przeżywają. I chciałbym przypomnieć trzy podstawowe warunki, które są potrzebne, żeby pielgrzymka była pielgrzymką, a nie rajdem, kuracją odchudzającą, czy biurem matrymonialnym w drodze.
Po pierwsze trzeba pamiętać, że pielgrzymka jest aktem religijnym, a nie zwykłym wędrowaniem czy aktem turystycznym. Dlatego pielgrzymowaniu towarzyszy modlitwa, pies?ni religijne, rozwaz?ania, konferencje ascetyczne. Sa? to jakby rekolekcje w drodze. Na pielgrzymce nie może zabraknąć Eucharystii, a szczególnie silnie przeżywane są te sprawowane na łonie natury. Wiem, że liturgiści mogą się trochę boczyć, ale myślę, że nam wybaczą. Udział w Eucharystii powinien być pełny, dlatego na pielgrzymce często korzystamy z konfesjonału w drodze. Czasami są to najlepsze spowiedzi w życiu. Myślę, że religijne przeżycie pielgrzymki, to przynajmniej połowa sukcesu popielgrzymkowej lepszej jakości bycia sobą.
Drugi warunek - prawdziwie religijna pielgrzymka ma charakter pokutny. Na pielgrzymce nie ma wygo?d. Dos?wiadcza sie? cie?z?aru we?drowania. Pielgrzymce towarzyszy duz?y wysiłek fizyczny, zme?czenie, niedojedzenie, niewygody zwia?zane z ro?z?na? aura?, z noclegami, itp. Cierpliwe przyjmowanie wszystkich niewygo?d, zme?czenia, utrudzenia, moz?e stac? sie? rzeczywis?cie wielka? pokuta?. Szczerze mówiąc to pielgrzymki dzisiaj stają się coraz bardziej wygodne: dowozi się obiady, na postojach są przenośne toalety, większość śpi u ludzi w mieszkaniach. I dlatego coraz trudniej przeżyć takie przygody, jak ta, która spotkała mojego przyjaciela ks. Krzysztofa: spali w czterech w szopie na sianie i w nocy było niesamowicie duszno. Jeden z nich poprosił kolegę, żeby wstał i otworzył okno, które było na ścianie. Ten wstał i po omacku szukał okna, aż je znalazł i otworzył, o czym głośno poinformował kolegów. „Chwała Panu, od razu się przewietrzyło”, skomentował jeden z nich i zasnęli. Jakiż mieli ubaw, kiedy rano, gdy wstało słońce zobaczyli, że kolega, i owszem, otworzył, ale jakiś stary kredens stojący pod ścianą...
I wreszcie trzeci warunek: kaz?dej religijnej pielgrzymce towarzyszy jakas? intencja. Pielgrzymki zwykle odbywamy w celu wyproszenia jakiegos? waz?nego dobra duchowego. Moga? byc? takz?e pielgrzymki przebłagalne i dzie?kczynne za otrzymanie od Boga jakiejs? szczego?lne łaski. Czasami cała pielgrzymka ma intencję ogólną, ale też każdy niesie swoje własne. Ja w tym roku mam bardzo poważną: mama mojej chrześniaczki ma raka w beznadziejnym stadium. Poproście ze mną o cud uzdrowienia. Ma na imię Katia.

Ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!