TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Lutego 2020, 22:05
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wracamy do Egiptu!

Mały atlas biblijny (8)

Wracamy do Egiptu!

Ostatnio - razem z Mojżeszem i ludem izraelskim - wyszliśmy z niewoli egipskiej przez Morze Czerwone, które się otworzyło? Pamiętacie? A dziś do Egiptu wrócimy. Ale tylko na chwilę. Dlaczego?
Dlatego, że zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a Egipt pojawia się także w historii Bożego Narodzenia. Od czasu, w którym Izraelici przeszli Morze Czerwone do narodzin Pana Jezusa minęło ponad 1000 lat. Pan Jezus przyszedł na świat w Betlejem, które oddalone było (i jest nadal, bo istnieje do dziś) od Jerozolimy o kilka kilometrów. A w stolicy Izraela mieszkał król Herod. Kiedy dowiedział się, że w Izraelu narodził się Król Żydowski bardzo się przestraszył. Był bowiem pewien, że w przyszłości Nowonarodzony będzie chciał pozbawić go władzy w Izraelu. A Herod kochał być królem i rządzić. Postanowił więc, że do tego nie dopuści, że zabije go, zanim zdąży dorosnąć. Ponieważ jednak nie mógł ustalić, który z nowonarodzonych chłopców jest tym Żydowskim Królem, nie znał imienia Jezusa, ani imion Jego rodziców, wydał rozkaz zabicia wszystkich chłopców do lat dwóch. Była noc. Święty Józef, Maryja i mały Jezus spali spokojnie, nie wiedząc jakie niebezpieczeństwo na nich czyha. Jednak Pan Bóg czuwał nad swoim Synem. Posłał do św. Józefa jednego ze swoich aniołów, by przestrzegł go przed złymi zamiarami Heroda. Anioł ukazał się Józefowi we śnie, polecił mu natychmiast obudzić się, wstać i bezzwłocznie wyruszyć w drogę do Egiptu, bo tam Herod nie mógł już dostać Jezusa w swoje ręce.
Święta Rodzina mieszkała w Egipcie około trzech lat. Kiedy Herod umarł, anioł znów pojawił się we śnie św. Józefa i oznajmił mu, że może już wracać ze swymi najbliższymi do Izraela, bo Jezus jest już bezpieczny. Popatrzcie, jak się ta biblijna historia Egiptu się plecie. Raz Egipt jest był krainą niewoli dla ludu izraelskiego, a innym razem, dla Świętej Rodziny, która przecież była cząstką tego ludu, był miejscem ratunku.

Aleksandra Polewska-Wianecka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!