TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 02 Lutego 2026, 01:37
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wierzę, aby rozumieć

Wierzę, aby rozumieć 

Wiara jako nadprzyrodzony dar Boży wzmaga naturalne właściwości rozumu. Ten, kto wierzy widzi i rozumie więcej - przekonywał następca papieża-Polaka Benedykt XVI. Podobny wniosek wypływa z encykliki Fides et ratio.

„Duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy na dwóch skrzydłach – wiary i rozumu" – napisał papież na początku encykliki. Stosownie do tego ruch, na tym świecie właściwie nie mający końca, przebiega według dwóch zapisanych w tradycji tomistycznej reguł: credo ut intellegam (wierzę, aby rozumieć) oraz intellego ut credam (rozumiem, aby wierzyć). ,,Nie ma (…) powodu do jakiejkolwiek rywalizacji między rozumem a wiarą: rzeczywistości te wzajemnie się przenikają, każda zaś ma własną przestrzeń, w której się realizuje”. Wiara i rozum wzajemnie się wspierają i otwierają przed sobą własne możliwości, co uwidacznia się zawsze, kiedy podejmuje się w tym względzie refleksję uczciwie i bez uprzedzeń. Dlatego encyklika Jana Pawła II rozpatruje istniejące między nimi odniesienia, najpierw od wiary wędrując do rozumu (credo ut intellegam), a następnie od rozumu ponownie do wiary (intellego ut credam).

Człowiek – badaczem wśród stworzeń

Rozważania podjęte w Starym Testamencie, w punkcie wyjścia postrzegają człowieka jako ,,badacza”, poniekąd odkrywcę Bożych praw i reguł życia, w każdym razie jako kogoś kto nieustannie dąży do poznania, chce wiedzieć i rozumieć więcej, choć przysparza mu to nieraz ogromnego trudu. Misja człowieka ,,polega na tym, że mimo nieustannej pokusy zwątpienia, nie porzuca on niezbadanych ścieżek”. Uparcie podejmuje wysiłek myśli, ponieważ uważa, że umysł jego został do tej pracy powołany przez samego Boga. ,,Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili” – mówi Kohelet (Koh 3, 10). I narzeka mimochodem, że zajęcie powierzone przez Boga bywa przykre (por. Koh 1, 13). Nie ma jednak innego rozwiązania. Człowiek musi trudzić się, myśleć i pracować, gdyż rezygnacja z tych czynności oznaczałaby sprzeniewierzenie wręcz zapisanej w nim w akcie jego stworzenia ludzkiej konstytucji. ,,Pisaniu wielu ksiąg nie ma końca, a wiele nauki utrudza ciało”, tym niemniej, napomina mędrzec, ,,Boga się bój i przykazań Jego przestrzegaj, bo cały w tym człowiek!” (Koh 12, 12 – 13).

Biblijną figurę badacza, mędrca, człowieka doświadczonego, zaprawionego w poszukiwaniu światła poznania spotykamy, rzecz jasna, nie tylko w Księdze Koheleta, ale w całej tradycji mądrościowej. Mało tego, Jan Paweł II uważa, że mądrościowe księgi Starego Testamentu odzwierciedlają uniwersalne bogactwo starożytnych i minionych już kultur Wschodu, w szczególności Egiptu i Mezopotamii. Macierzyste cywilizacje upadły i odeszły bezpowrotnie w przeszłość, ale ich ,,sapiencjalny” dorobek znalazł w dużej mierze odzwierciedlenie i schronienie w Biblii, która okazała się pod tym względem arką ocalenia, a nawet ,,przymierza między dawnymi i nowymi laty”, i dotarł aż do naszych czasów. W pewnym sensie analogiczna sytuacja nastąpi później, kiedy filozofia i kulturotwórcza działalność Kościoła przechowa wartościową część mądrości i cywilizacji klasycznej (grecko-rzymskiej). Stało się tak, a nawet dzieje się nadal, dlatego, że na mocy objawionego i poświadczonego właśnie w Biblii aktu stworzenia, natura ludzka wyposażona została we wspólną wszystkim ludziom cechę: dążność do poznania. To dzięki niej zaistniało pokrewieństwo najpierw między kulturową i religijną spuścizną Izraela oraz osiągnięciami kultur Wschodu, a potem pomiędzy przesłaniem Biblii a poszukiwaniami dużej części filozofów greckich, czy nawet rzymskich. Jednak istnieje charakterystyczny dla biblijnej umysłowości Izraela wyróżnik: ,,świat biblijny wniósł do wielkiego skarbca teorii poznania swój oryginalny wkład. Na czym on polega? Cechą wyróżniającą tekst biblijny jest przeświadczenie, że istnieje głęboka i nierozerwalna jedność między poznaniem rozumowym i poznaniem wiary”.

Poznanie Boga jako Zbawcy

Przekonanie powyższe wynika z pewności i wsparte jest historycznym doświadczeniem, według którego poprzez wydarzenia składające się na dzieje narodu działa i przemawia sam Bóg. Naród poznał Go jako swojego wybawcę, wyzwoliciela, sprawcę cudownych znaków i twórcę przymierza, które Wszechmocny zawarł z Izraelem. Świadomość zstąpienia Boga, Jego obecności i wypowiedzianego w historii narodu zbawczego przesłania nieustannie poświadczana jest w księgach mądrościowych. Izrael jest mądry, a zarazem poszukuje stale doskonalszego posłuszeństwa mądrości danej z góry, przez samego Boga, na podstawie tego, że Bóg objawił mu się, przemówił do niego, dał mu poznać swoją wolę.

Mądrość polega zatem na podążaniu za Bogiem i stosowaniu się do nieskazitelności Jego prawa. W Księdze Powtórzonego Prawa naród otrzymał zdefiniowanie swojej wyróżniającej go spośród wszystkich innych ludów świata mądrości, która stanowi dlań zarówno porywające powołanie, jak też zobowiązanie i wytrwale podejmowany wymóg wierności: ,,Patrzcie, nauczałem was praw i nakazów (…) Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością w oczach narodów, które usłyszawszy o tych prawach, powiedzą: «Z pewnością ten wielki naród to lud mądry i rozumny». Bo któryż naród wielki ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy? Któryż naród wielki ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe, jak całe to Prawo, które ja wam dziś daję?” (Pwt 4, 5 – 8).

Poznanie Boga jako Stworzyciela

Ale Izrael, oprócz tego, że poznał Boga jako swojego Odkupiciela, odkrył Go i uczcił również jako Stwórcę wszechrzeczy, wszystkiego co istnieje. Nie tylko pojawiło się jako cecha specyficzna biblijnego myślenia założenie jedności między poznaniem rozumowym i poznaniem właściwym wierze i nie tylko poznanie rozumowe zostało otworzone na światło wiary, ale nastąpiło przełomowe w dziejach ducha stwierdzenie zasady, że ,,z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę” (Mdr 13, 5).
Inaczej mówiąc, Bóg przemawia do rozumu i serca ludzkiego poprzez swoje stworzenia, za pośrednictwem swoich dzieł, ponieważ cały zarówno duchowy, jak i materialny świat pochodzi od Niego. Stworzenie zaś ze swej strony informuje stale o Bogu: ,,niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieła rąk Jego obwieszcza nieboskłon”, jak głosi jeden z Psalmów (Ps 19, 2). Świat stworzony i zawarte w nim prawa, które z biegiem wieków odkryje i zapisze w języku matematyki i fizyki nauka, stanowią szczególny nośnik, w którym zawarte świadectwo Bożej mądrości i doskonałości kierować powinno myśl ludzką ku Stwórcy. (Oczywiście nie należy tej prawidłowości utożsamiać z jakimś wybranym równaniem czy uprzywilejowanym fragmentem materii, np. tzw. ,,cząstką Boga”; świat jako całość jest śladem Boga i przeniknięty jest Jego stwórczą myślą, Bóg zaś w stwarzaniu jest wolny i nieuchwytny i nie da się wyodrębnić jakiegoś mechanizmu odpowiedzialnego za stwarzanie. Ostatecznie Bóg stwarza ex nihilo, z niczego).

,,Pierwszy stopień Objawienia”

Wziąwszy to wszystko pod uwagę można za papieżem powtórzyć, że w Księdze Mądrości zostaje ,,dostrzeżony pierwszy stopień Bożego Objawienia, czyli właśnie wspaniała «księga natury»”. Odszyfrowywaniu jej znaczeń poświęcą swoje życie pokolenia uczonych. Z jednej bowiem strony Objawienie ukryte w stworzeniu jest proste w swojej powszechności i dostępności oraz dzięki tej właściwości, która nie przestanie zdumiewać zwłaszcza wierzących fizyków i kosmologów, a mianowicie odpowiedniości istniejącej między ludzkimi strukturami poznawczymi a budową świata, z drugiej zaś język stworzenia w miarę, jak się go poznaje i zgłębia jest coraz trudniejszy i wymaga daleko posuniętej specjalizacji. To z tego powodu Galileusz mówił, że Księga Biblii to Słowo Boże skierowane do ludzi prostych, tak, aby mogli z łatwością je pojąć, podczas gdy Księga przyrody to przesłanie Boga, którego odczytanie żąda zastosowania wyrafinowanych przeważnie narzędzi i szczególnej dyscypliny umysłu.

W każdym razie tekst Księgi Mądrości uzmysławia czytelnikowi, że ,,Bóg pozwala się poznać także poprzez przyrodę”. A zatem zajmowanie się jej badaniem łączy się w naturalny sposób z refleksją filozoficzną. Tak przynajmniej było kiedyś: ,,W rozumieniu starożytnych badania przyrodnicze miały wiele wspólnego z wiedzą filozoficzną”. Ale i dzisiaj zauważyć i pochwalić wypada tych, którzy jak znany kosmolog ks. Michał Heller, podejmują się ,,filozofowania w nauce”. Potwierdzają w ten sposób naturalne powiązanie i otwarcie rozumu ludzkiego na wiarę. 

ks. Piotr Jaroszkiewicz

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!