TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Października 2021, 15:16
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wielopokoleniowe dziedzictwo

Wielopokoleniowe dziedzictwo

Zabytkowy kościół parafialny pod wezwaniem świętych Apostołów Piotra i Pawła, wybudowany w latach
1885-1896 jest darem dziedzica z pobliskiego pałacu, Karola Żychlińskiego.

Ponownie zawitaliśmy do dekanatu jarocińskiego, a dokładnie do miejscowości Twardów. Tam znajduje się parafia z kościołem noszącym wezwanie św. Apostołów Piotra i Pawła. Wioska u swego początku funkcjonowała jako dobro szlacheckie, od nazwy rodu Twardowskich herbu Ogończyk. Przez kolejne wieki była wsią szlachecką, której właściciele często się zmieniali.
Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1262 roku, kiedy to książę Bolesław zwany Pobożnym potwierdził zamianę Wierzbna, dziedzictwa komesa Blizbora, na Twardowo należące do cystersów, z którego pobierali oni dziesięcinę. Pomiędzy 1288 a 1293 rokiem wieś była lokowana w połowie na prawie polskim i w połowie na niemieckim. Wzmianka z 1288 roku podaje „Thwardovo Polonicalis et Theutonicalis”.


Z rodu Twardowskich
Twardowscy na przestrzeni wieków byli dominującymi panami Twardowa, bowiem już od początku XVI wieku dziedzicami wsi byli kolejno: Marcin, Maciej i Piotr Twardowscy. Tenże Piotr w 1563 roku posiadał sześć kmieci osiadłych, sołtysa, karczmarza, dwóch ogrodników i folwark w Kotlinie w pow. kaliskim. I choć w zapiskach pojawiają się także inne nazwiska, to z reguły byli to właściciele niewielkich części wsi albo jej posesorzy. I tak, jeszcze pod koniec XV wieku w Twardowie znajdujemy Jana Magnuszewskiego z Wyszkowa, właściciela młyna zwanego „Nadolny” na rzeczce Lutynia. Właściciele Wyszkowa z czasem nazwali się Wyszkowskimi i mieszkali tu jeszcze przez prawie 100 lat. W drugiej poł. XVI wieku w Twardowie znajdujemy także Jerzego Złotkowskiego, który ożenił się z Anną Grabską. W 1579 roku we wsi „siedział” Jan Wyszkowski. Na drugim dziale „siedział” Andrzej Twardowski. Te osoby prowadzą nas do wzmianki o Andrzeju, który miał synów Macieja i Mikołaja, którzy byli świadkami przy ślubie sąsiadów z Woli Konarzewskich w 1685 roku. A wzmianka ta jest o tyle ważna, że pochodzi z zapisków metrykalnych, które świadczą o tym, iż pod koniec XVII wieku prowadzono księgi parafialne w twardowskiej parafii. Można z nich również wyciągnąć wniosek, że we wsi znajdował się dwór.


Wracając w odległe stulecia
Najstarsza informacja o erygowaniu miejscowej parafii pochodzi z XIV wieku. Zaś kolejne informacje mówią, że w 1445 roku jej zasięg zmniejszono, wydzielając parafię Magnuszewice, która jednak aż do początku XVII wieku w dokumentach kościelnych określana była najczęściej jako filia parafii macierzystej, a nie samodzielna parafia. O samym kościele z tego czasu nie ma żadnych informacji, oprócz tego, że nosił on wezwanie św. Piotra i Pawła. Wiadomo jedynie, że plebanem w drugiej połowie XV wieku był ks. Wojciech, a następnie ks. Jerzy będący zarazem dziedzicem Lutyni. Kolejne wzmianki informują nas, że w 1480 roku 1 i 1/4 łanu we wsi posiadał proboszcz uniejowski i kanonik poznański ks. Stanisław Pleszewski. Kupił on te ziemie od Barbary, wdowy po Michale Opala, dziedzicu Twardowa.
W dokumencie z 1607 roku istnieje zapis, że tytuł kościoła został rozszerzony, na pierwszym miejscu, o wezwanie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Natomiast w 1713 roku zapisano, że poświęcony on był Wszystkim Świętym. Kolejne wiadomości podają, że na jego miejscu około 1719 roku zbudowano nową świątynię, którą dedykowano św. Michałowi Archaniołowi. Dalej dowiadujemy się, że w 1750 roku ówczesny pleban Dyczkiewicz wybudował we wsi nowy kościół drewniany, który spłonął w 1881 roku.
I tak na zgliszczach kilku świątyń, które przybierały wezwania różnych świętych w 1895 roku wzniesiono kolejny kościół, który jest do dziś świątynią parafialną, noszącą wezwanie Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Figury patronów parafii znajdują się w ołtarzu głównym.


Przed obliczem Matki Bożej
I w ten sposób przenieśliśmy się do wnętrza świątyni, która jest jednonawowa z prezbiterium węższym i niższym od nawy. Wyposażenie wnętrza kościoła pochodzi z końca XIX wieku i z następnego stulecia. Wracając do naszych świętych Patronów parafii, jak już wspomniałam ich figury znajdują się w ołtarzu głównym, a konkretnie stoją one po obu stronach znajdującego się w jego centrum, obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
Obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, to ikona przedstawiająca cztery święte postacie: Dziewicę Maryję, Dzieciątko Jezus oraz Świętych Archaniołów Michała i Gabriela. Maryja, a właściwie połowa jej postaci, jest przedstawiona w czerwonej tunice, granatowym płaszczu od spodu zielonym i w niebieskim nakryciu głowy, przykrywającym włosy i czoło. Na welonie, w jego środkowej części, znajduje się złota gwiazda z ośmioma prostymi promieniami, a obok malarz umieścił krzyż promienisty na wzór gwiazdy. Jej głowę otacza, charakterystyczny dla szkoły kreteńskiej, kolisty nimb. Oblicze Maryi jest lekko pochylone w stronę Dzieciątka Jezus trzymanego na lewej ręce. Prawą dłonią o nieco dłuższych palcach, charakterystycznych dla obrazów typu Hodigitria – znaczy „wskazująca drogę”, Maryja obejmuje ręce Jezusa. Jej spojrzenie charakteryzuje czuły smutek, ale nie patrzy na swojego Syna, lecz wydaje się przemawiać do patrzącego na obraz.
Dzieciątko Jezus przedstawione jest w całości. Spoczywa na lewym ramieniu Matki, a rączkami ujmuje mocno prawą dłoń swej matki. Przyodziane jest w zieloną tunikę z czerwonym pasem i okryte czerwonym płaszczem. Opadający prawy sandał z nóżki pozwala dostrzec spód stopy, co może symbolizować prawdę, że będąc Bogiem jest także prawdziwym człowiekiem. Rysy twarzy są bardzo dziecięce. Tym natomiast, co wydaje się przerażać małego Jezusa, jest wizja męki i cierpienia, wyrażona poprzez krzyż i gwoździe niesione przez Archanioła Gabriela. Po drugiej stronie obrazu Archanioł Michał ukazuje inne narzędzia męki krzyżowej: włócznię, trzcinę z gąbką i naczynie z octem.
Ołtarz podzielony jest na trzy części w tych mniejszych oddzielonych kolumnami stoją Apostołowie, a w największej znajduje się obraz Matki Bożej. Wszystkie są bogato zdobione ze strzelistymi wieżyczkami. W kościele znajdują się jeszcze dwa mniejsze ołtarze, umieszczone po obu stronach nawy głównej, oddzielone łukiem tęczowym od prezbiterium. Z ich wysokości nad wiernymi czuwają: św. Józef i św. Antoni Padewski. Obaj święci trzymają na ręku Dziecię Jezus, a w drugiej zaś kwiat lilii. Po bokach obu świętych, w mniejszych niszach znajdują się figury aniołów. Oba ołtarze są również bogato zdobione ze strzelistymi kolumnami. Tuż przy ołtarzu św. Antoniego Padewskiego znajduje się chrzcielnica. Niestety więcej nic o niej nie wiadomo.


W znaku relikwii
Trudno nie wierzyć w Opatrzność Bożą, a to dlatego, że chcąc zrobić materiał o tej świątyni, raz już pojechałam. Nie udało się wówczas i materiał musiał poczekać aż do teraz. Teraz okazuje się, że w Niedzielę Miłosierdzia do świątyni zostaną wprowadzone relikwie apostołki Miłosierdzia, św. s. Faustyny. I jak zdradził Ksiądz Proboszcz, w parafii szerzony jest kult miłosierdzia, Bożego od ponad 20 lat w każdy piątek sprawowane jest nabożeństwo do Bożego miłosierdzia. Ponadto jest realizowany ośmioletni program Ośmiu Błogosławieństw. Obecnie trwa piąty rok z piątym błogosławieństwem: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” i jest ono bardzo aktualne na czasy, w jakich żyjemy, odpowiada na współczesne potrzeby.
Warto zauważyć, że w kościele, na ołtarzu głównym znajdują się jeszcze trzy inne relikwiarze. Po lewej relikwie św. Jana Pawła II, po prawej bł. Edmunda Bojanowskiego i relikwie to relikwie św. Stanisława Kostki.

Tekst i zdjęcia Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!