TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 16 Stycznia 2026, 17:09
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wiara opiera się na powadze Boga

Wiara opiera się na powadze Boga

Czym tak naprawdę jest wiara w Boga? Co dzisiaj umyka potocznej refleksji na jej temat? Odpowiedzi znajdziemy w Fides et ratio.

Wiara polega na tym, że człowiek uznaje za prawdę to, co Bóg mu objawia. Przyjmuje treść Objawienia z miłością i szacunkiem właśnie dlatego, że mówi do niego sam Bóg.

Dobrze. że Ojciec Święty podkreślił w Fides et ratio to, co dzisiaj jednak zdaje się umykać potocznej refleksji na temat wiary. Promuje się bowiem na ogół jej dynamikę, ruchliwość, zdolność do zespalania ze sobą ludzi. To rzecz ogromnie istotna i słusznie się ją eksponuje. Pamiętać wszakże trzeba o jej stałości, autorytecie, nie podlegającej zmianie zawartości, trwałym sensie. 

Autorytet Boga wobec rozumu

Dla dzisiejszych czasów ogromne znaczenie ma zatem to, co pisze Jan Paweł II: wiara ma swoją wartość i zachowuje tożsamość jedynie wtedy, gdy opiera się na powadze objawiającego się Boga. ,,Wiąże się z tym – tłumaczy papież – uznanie Jego boskości, transcendencji i doskonałej wolności. Bóg, który pozwala się poznać, autorytetem swojej absolutnej transcendencji zaświadcza o wiarygodności objawianych przez siebie prawd”. Od razu przychodzi tu na myśl objawienie Boga na Synaju, najpierw to pierwsze,  dane Mojżeszowi, a następnie drugie, wobec całego zgromadzonego ludu. I Mojżesz, i lud zostają zobowiązani do uznania absolutnej świętości i majestatu Boga i zatrzymania się przed zakreśloną przez Niego granicą. Mojżesz musi zdjąć z nóg sandały, ponieważ miejsce, na którym stoi jest ziemią świętą, lud zaś otrzymuje nakaz: ,,Strzeżcie się wstępować na górę i dotykać jej podnóża” (por. Wj 3, 5;  19, 12). 

Jan Paweł II nie przypadkiem powraca do tradycyjnej definicji: ,,Przez wiarę człowiek wyraża akceptację tego Bożego świadectwa (tego, które Bóg składa o sobie samym – dop. ks. PJ). Oznacza to, że w sposób pełny i w całości uznaje za prawdę wszystko, co zostało mu objawione, ponieważ sam Bóg jest jej rękojmią”. Swoją wymowę ma również wyraźne powściągnięcie przez papieża zwyczajnej pychy i nieuzasadnionych roszczeń ludzkiego rozumu, który stojąc w obliczu Boga musi nie tylko zgodzić się ze swoją stworzonością i naturalnymi ograniczeniami, ale też zrezygnować ze stawiania zuchwałych postulatów i pretensji do ,,wadzenia się z Bogiem” (jakże to częsty motyw w naszej literaturze czy w zwykłym życiu ludzi). Jan Paweł II stwierdza, że prawdę od Boga człowiek otrzymuje w darze i sam nie może się jej domagać. Od innej jeszcze strony, idąc za nauczaniem Soboru Watykańskiego I, papież zdecydowanie broni nadprzyrodzonego charakteru Bożego Objawienia.

Nadprzyrodzoność polega na tym, że poznanie prawdy według jej reguł opiera się na ,,rzeczywistości samego Boga, który się objawia”. Skoro prawda pochodzi od Boga to ,,jest niezawodna”, ,,ponieważ Bóg się nie myli ani nie zamierza zwieść człowieka”. Człowiek zatem, niczym jakiś Prometeusz, nie może wydrzeć Bogu żadnej prawdy, żadne tajemnicy, żadnego poznania. Akt taki byłby w istocie szatańskim buntem i tragicznym zamachem na ludzką wolność i samo istnienie.

Szacunek dla tajemnicy  

Co jeszcze istotne i co dało już o sobie znać w wywiadzie Jana Pawła II dla Vittorio Messoriego „Przekroczyć próg nadziei”, papież za stosowne uważa uświadomić czytelnikom, że Objawienie chrześcijańskie nie usuwa wcale tajemnicy. Nie jest jakimś rozproszeniem Tajemnicy, którą stanowi Bóg sam, ani nie usuwa potrzeby jej obecności w refleksji o wierze i w życiu wierzących.

,,Nie należy jednak zapominać – uczy papież – że Objawienie pozostaje pełne tajemnic. To prawda, że Jezus całym swoim życiem objawia oblicze Ojca, bo przyszedł przecież po to, aby opowiedzieć tajemnice Boże; mimo to jednak nasze poznanie tego oblicza jest nadal tylko cząstkowe i nie może wyjść poza granice naszego pojmowania. Tylko wiara pozwala wniknąć do wnętrza tajemnicy i pomaga ją poprawnie zrozumieć”.

Jak czytać zdania soboru?

W związku z misterium, z naturą wiary jako tajemnicy, nasuwa się na końcu pewne ważne pytanie, mianowicie: kto ostatecznie zostaje objawiony? Jan Paweł II pisze: ,,Tak więc poznanie wiary nie usuwa tajemnicy, a jedynie bardziej ją uwypukla i ukazuje jako fakt o istotnym znaczeniu dla życia człowieka”. Następnie cytuje znane zdanie z soborowej Konstytucji Gaudium et spes, że ,,Chrystus już  w samym objawieniu Ojca i Jego miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie”. Wcześniej zaś przywołuje inne, wielokrotnie powtarzane, stwierdzenie tego samego dokumentu: ,,Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego”. Słowa te oderwane od kontekstu i wydobyte z większej całości, w której są umieszczone, budzić mogą wątpliwości. W przypadku pierwszego cytatu można się pytać, czy w jego świetle to człowiek nie jest aby głównym przedmiotem Objawienia, tajemnica zaś Ojca i Jego miłości czy nie pozostaje wobec człowieka w stosunku podległości? Ponadto, dlaczego człowiek miałby zostać objawiony człowiekowi, skoro jako taki jest on dostępny oczywistości naszego powszechnego doświadczenia?

Konstrukcja zdań, która została użyta przez autorów dokumentu nie jest może istotnie zbyt szczęśliwa, ale mimo wszystko ich sens jest łatwy do odczytania. Chrystus, rzecz jasna, objawia przede wszystkim Boga: Ojca i Jego tajemnicę miłości. I dopiero w świetle tej miłości okazuje się, kim w pełni i naprawdę jest człowiek, rozjaśnia się najwyższe jego powołanie, czyli wezwanie go do udziału w życiu Bożym. Poprzez zwykłe, codzienne doświadczenie nie dowiadujemy się jeszcze o człowieku wszystkiego, człowiek w swym powołaniu ,,nie wyczerpuje siebie” tylko w sferze doczesnej. Potrzebne jest Boże światło, aby poznać kim jest człowiek jako stworzenie, kim jako dziecko Boże i osoba odkupiona przez Chrystusa, kim jako uczestnik chwały ,,nieskazitelnego życia”. Podobnie należałoby tłumaczyć tekst, według którego ,,tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego”. Chrystus, wcielony Syn Boży ukazuje w sobie człowieczeństwo doskonałe, odnowione, ukształtowane zgodnie z Bożym zamysłem. A ponieważ człowiek zadaje sobie liczne pytania, również w odniesieniu do samego siebie, na które nie znajdzie pełnej odpowiedzi poza Objawieniem i jego nadprzyrodzonym światłem, Wcielenie Chrystusa staje się darem, dzięki któremu człowiek odczytać może wartość i sens swojego losu. Tak też proponuje rozumieć tekst soborowy Jan Paweł II: ,,Poza tą perspektywą (Wcielenia – dop. ks. PJ)tajemnica osobowego istnienia pozostaje nierozwiązywalną zagadką. Gdzież indziej człowiek mógłby szukać odpowiedzi na dramatyczne pytania, jakie stawia sobie w obliczu bólu, cierpienia niewinnych i śmierci, jeśli nie w świetle promieniującym z tajemnicy męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa?”. 

ks. Piotr Jaroszkiewicz

 

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!