TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 10 Sierpnia 2026, 06:22
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

W sierpniu? Na pielgrzymkę!

 W sierpniu? Na pielgrzymkę! 

Nie da się ukryć, że od jakiegoś czasu zmieniłem swoje nawyki żywieniowe, co zaowocowało zarówno poprawą formy fizycznej jak i dość wyraźnym zmniejszeniem gabarytów (tutaj nawiązanie do słów przyjaciela księdza, który na pytanie czy wybiera się na pieszą pielgrzymkę odpowiada, że gabaryty mu nie pozwalają). A w naszych czasach nieustannego dążenia do szczupłości, które niestety coraz częściej przypomina sytuację z Kubusia Puchatka, który poszukiwał akurat nie szczupłej sylwetki a przyjaciela, ale „im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej tam Prosiaczka nie było”, nie mogłem się opędzić od pytań moich parafian płci obojga: „Co proboszcz zrobił, że tak schudł?” Zacząłem się więc dzielić zastosowaną metodą, a ponieważ ona naprawdę świetnie mi służy, więc robiłem to z takim przekonaniem, że w pewnym momencie musiałem sobie zadać pytanie, czy ja czasami nie namawiam z większym zaangażowaniem do owego stylu żywienia niż do nawrócenia? A raczej do tego drugiego jestem powołany…

W każdym razie tym, do czego nawołuję bezsprzecznie z największym przekonaniem jest piesze pielgrzymowanie! W jakimś sensie ono dotyka obu wspomnianych wyżej wymiarów, ale z całą pewnością głównym jest ten duchowy: wyjść z domu kimś a wrócić do niego kimś innym. A po drodze spotkać Boga, spotkać Jego Matkę a także, nawet jeśli pośród wielu ludzi, to jednak konkretnego człowieka. I, kto wie czy to nie najważniejsze, spotkać siebie samego, tego prawdziwego. Właśnie w tych dniach wchodzi w życie nowa dyrektywa unijna, dotycząca sztucznej inteligencji. Zobowiązuje ona m.in. do jasnego oznaczania treści wygenerowanych przez AI czy przy jej pomocy, a także do informowania, zwłaszcza przy rozmowach telefonicznych czy internetowych, że ma się do czynienia ze sztucznym chat-botem a nie z prawdziwym człowiekiem. Do takich dożyliśmy czasów, że już nie wiemy czy tam po drugiej stronie bije jakieś serce, czy procesor… Nie wspominając o tym, że sami się gubimy generując kolejne nasze twarze i osobowości na użytek mediów społecznościowych. Ale jest na to rada! Piesza pielgrzymka! Bez fotoshopa i retuszu (a często nawet bez makijażu), bez ściemy, bez udawania, bez sztuczności, bez chat-botów, bez filtrów: czyste prawdziwe człowieczeństwo, które czasem mocno boli, ale jest to ból błogosławiony. •

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!