TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 12 Sierpnia 2020, 22:25
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

W domu św. Piotra

W domu św. Piotra

Widok pozostałości po synagodze w Kafarnaum zaprasza do pochylenia się nad fragmentem Ewangelii opowiadającym o pobycie Jezusa w tutejszej synagodze. Św. Marek i św. Łukasz wspominają o nauce wygłoszonej przez Jezusa w tym miejscu. Nie wiemy czego nauczał ani tego, jaki fragment Pisma Świętego komentował. Natomiast oba przekazy podkreślają zgodnie, iż słowa Jezusa budziły podziw wśród Jego słuchaczy – Jezus nauczał nie jak zwykły komentator, lecz ten kto ma władzę, a Jego słowa odznaczały się mocą.

Potwierdzeniem tego było wydarzenie, którego niemym świadkiem są po dzień dzisiejszy ruiny starożytnej synagogi. Podczas nauczania Jezusa, wśród zgromadzonych znajdował się człowiek opętany przez ducha nieczystego. Ów duch, pełen lęku wobec nauki Jezusa, chciał ujawnić chwałę Syna Bożego. W odpowiedzi Jezus nakazał mu milczenie i wyrzucił go z człowieka opętanego. Nie pozwolił, by diabeł tłumaczył ludziom kim On jest. Odrzucił także pokusę, by szukając chwały i ludzkiego uznania pozwolić pysze wejść do swego serca. Wspomniane wydarzenie i moc słowa Jezusa wzbudziły zdumienie wśród ludzi obecnych w synagodze. Spotkali Tego, kto mocą Bożego słowa uwalnia ludzi spod władzy złego ducha  i obdarza człowieka prawdziwą wolnością.
Kolejne wydarzenie, jakie rozegrało się w Kafarnaum, jest związane z osobami przyszłych Apostołów Szymona i Andrzeja. Gdy Jezus wszedł do ich domu natychmiast opowiedziano mu o chorej teściowej. Izraelici chorobę ciała wiązali ze stanem ducha człowieka. Nic więc dziwnego, iż skoro wcześniej Szymon i Andrzej zobaczyli władzę Jezusa nad złym duchem poprosili Go natychmiast o pomoc. Tym razem Jezus posłużył się pewnym gestem: wziął chorą kobietę za rękę i podniósł ją, przywracając jej zdrowie. Skutek był natychmiastowy. Kobieta nie tylko została uwolniona z choroby, ale zaraz – jak zaznacza przekaz ewangeliczny – mogła się podjąć obowiązków gospodyni domu. Obydwa uzdrowienia musiały być wielkim wstrząsem, skoro po zapadnięciu zmroku (dzień, w którym dokonały się wspomniane sprawy był czasem szabatu i Żydom nie wolno było wtedy pracować) zaczęto przynosić do Jezusa chorych i opętanych, aby im pomógł. Rozpoczął się czas znaków wskazujących na obecność Boga pośród swojego ludu, znaków podkreślających początek realizacji obietnicy o wyzwoleniu człowieka z jarzma grzechu pierworodnego.
Także dziś przed domem św. Piotra gromadzą się tłumy ludzi. Tym razem są to pielgrzymi przybywający tu na modlitwę. Ludzie poszukujący mocy słowa Jezusa. Pozostałości owego domostwa znajdują się dokładnie naprzeciw synagogi w odległości kilkudziesięciu metrów na południe. Idąc nieco dalej można zejść na brzeg Jeziora Galilejskiego. Wystarczy zamknąć oczy, by wyobrazić sobie opisywaną wcześniej scenę. A może jeszcze lepiej otworzyć karty Ewangelii i czytając słowo po słowie, stać się uczestnikiem tego wydarzenia.
Dom św. Piotra był niewielki. Podobnie jak inne pomieszczenia składał się z kwadratowej izby mieszkalnej i zewnętrznego dziedzińca wraz z pomieszczeniami gospodarczymi. Takich zabudowań archeolodzy odkryli w tym miejscu kilkanaście. Wszystkie, wzniesione z czarnego bazaltu, tworzyły sieć niewielkich uliczek, zbudowanych na planie zbliżonym do kwadratu. Identyfikacja jednego z domów, jako domu św. Piotra, nie wiąże się jedynie z jego położeniem w pobliżu synagogi. Inne domy znajdowały się równie blisko. Ten zbudowany był prawie nad brzegiem jeziora, a przecież św. Piotr był rybakiem. Warto również zaznaczyć, iż podczas badań archeologicznych pod posadzką znaleziono liczne haczyki służące do połowu ryb. Ów dom, jako jedyny spośród innych, został wyróżniony w IV w. po Chrystusie. Odgrodzono go od pozostałych zabudowań. Otynkowano jego ściany i zaopatrzono w podłogową mozaikę. W następnym wieku nad tym budynkiem wzniesiono oktagonalny kościół. Liczba osiem nawiązywała do pełni – czasów ostatecznych, jakie rozpoczęły się wraz z mesjańską misją Jezusa. Warto podkreślić, iż świątynię wzniesiono tak, by nie naruszyć oryginalnych ścian pierwotnego domostwa. Miejsce to było często nawiedzane przez chrześcijan, o czym świadczą pozostawione inskrypcje. Ciekawostką jest  bliskie sąsiedztwo chrześcijańskiej świątyni i pobliskiej synagogi. Oba budynki w V w. po Chr. były imponujących rozmiarów. Oba świadczyły o pragnieniu oddania jak największej chwały Bogu. Obecność wyznawców dwóch religii nie była jednak wolna od konfliktów. W czasach przedkonanstyńskich funkcjonował w Kafarnaum nakaz osiedlania się tylko Żydów w tym mieście. Dotyczył on również chrześcijan. W IV w. obie społeczności żyły już obok siebie, o czym wspominają teksty rabiniczne. Owa koegzystencja naznaczona była sąsiedztwem i sporem. O pierwszym świadczą wspomniane okazałe budowle. O drugim ich zniszczenie. Smutne jest, iż najazd Persów w 614 r. Żydzi wykorzystali dla zburzenia kościoła, zaś po wkroczeniu wojsk chrześcijańskich pod wodzą cesarza Herakliusza chrześcijanie zniszczyli synagogę. Taki przebieg wydarzeń sugeruje historia wzajemnych konfliktów i urazów, jakie miały miejsce w tym okresie na obszarze Ziemi Świętej. Późniejsza ekspansja islamu uniemożliwiła odnowienie synagogi i kościoła, natomiast całemu osiedlu położyło kres trzęsienie ziemi, jakie miało miejsce w 746 r.  Trzeba było czekać aż do współczesności, by prace archeologów odkryły pozostałości zabudowań, pośród których rozegrały się wydarzenia opisane na kartach Ewangelii.
Dziś nad domem św. Piotra wznosi się współczesny kościół. Przez szyby w  podłodze można przyjrzeć się resztkom ścian starożytnych budowli: domu św. Piotra i wzniesionego wokół jego ścian starożytnego kościoła. Choć bryła współczesnej świątyni przytłacza nieco samo miejsce, to jednak daje możliwość na chwilę osobistej modlitwy i refleksji, zaś obecność Najświętszego Sakramentu jest sposobnością do spotkania z Tym, który ma władzę obdarzyć nas prawdziwą wolnością.

Tekst i foto ks. Krzysztof P. Kowalik

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!