TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 31 Października 2020, 22:37
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Ufundowany przez króla

Ufundowany przez króla

ufundowany przez króla

Króla Władysława II Jagiełłę zna każdy z nas, chociażby z bitwy pod Grunwaldem. Podczas długiego panowania nie brakowało mu czynów niosących chwałę, jak i tych, które lepiej przemilczeć. Mamy rok 1405, kilka lat przed zwycięską potyczką z Krzyżakami, Władysław z Bożej łaski król Polski, zapisał się także na kartach historii Donaborowa. O tym fakcie wie zapewne niewielu, miał on według podań ufundować tutejszy kościół, co jest nie lada wyróżnieniem.

Sama nazwa miejscowości ma nawiązywać do tego wydarzenia, rozszyfrowano ją jako „dona” i „borów”, czyli darowizny w postaci borów nadanej wolnym chłopom przez króla. Sama osada miała istnieć jeszcze wcześniej, pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1219 roku. Dowiadujemy się z niej o toczącym się wówczas sporze pomiędzy klasztorem św. Wincentego we Wrocławiu, a klasztorem św. Wawrzyńca w Kaliszu. Dotyczył on rzeczy jak najbardziej przyziemnych, czyli... pieniędzy. Pretensje kaliskich benedyktynów, zresztą jak się okazało słuszne, dotyczyły dochodów z miejscowości, które posiadali przed wydaleniem z Wrocławia, tzn. między innymi dziesięciny z Donaborowa, którą otrzymywali już przed 1193. Wróćmy jeszcze do czasów Jagiełły, ówczesny kościół pod wezwaniem św. Marcina z Tours miał zostać wzniesiony z drewna na planie krzyża z jedną wieżyczką na środku. Erygował go biskup wrocławski Wacław z Legnicy. Dalsze wiadomości pochodzą z 1614 roku, rozbudowano wtenczas świątynię o dzwonnicę.

Kościół był w tych czasach nie tylko miejscem modlitwy, ale także schronieniem. Akta z 1694 roku mają potwierdzać, iż  mieszkańcy Donaborowa zbudowali przy nim komórki, w których chronili się podczas różnego rodzaju niebezpieczeństw. Zachował się ciekawy przekaz mówiący o realiach burzliwego XVII wieku, a przy okazji objaśniający historię pewnego przedmiotu: Kościół posiada kielich z roku 1648, ofiarowany przez ówczesnego prob. X. Jerzego Skopka, który będąc zarazem kanonikiem – kustoszem przy kościele św. Krzyża w Opolu z powodu niepokoju wojny 30-letniej niszczącej nie tylko kraje niemieckie, ale i Śląsk, osiadł w Donaborowie, a wracając w roku 1648 do Opola, z wdzięczności kielich ten zostawił na pamiątkę. Jak nie wojny to zarazy, a jak zaraza to... do św. Rocha. Kult tego Świętego, orędownika w czasie „morowego powietrza”, pielęgnowany był tutaj co najmniej od 1692 roku, przyćmiewając nawet odpust do patrona przybytku św. Marcina. Dawniej przybywały tu nawet liczne pielgrzymki z Doruchowa, Opatowa czy ze Słupi.

Obecny kościół w ogólnym zrębie pochodzi z XVIII wieku, gruntownie odnowiony w 1928 roku. Jest to budowla konstrukcji zrębowej, na zewnątrz oszalowana. Dwuspadowy dach kryty miedzianą blachą posiada barokową wieżyczkę na sygnaturkę, zwieńczoną latarnią z cebulastym hełmem. Świątynię wzniesiono na planie krzyża łacińskiego z prezbiterium zamkniętym trójbocznie, o tej samej szerokości co nawa. Świątynia posiada niejedną pamiątkę z wieków ubiegłych, chociaż zawiodą się osoby szukające rzeczy pamiętających króla Jagiełłę. Chciałoby się powiedzieć; to nic nie szkodzi, tym bardziej, że tutejszy malunek Matki Bożej z Dzieciątkiem z ołtarza głównego ma również zadziwiająco starą metrykę. To dzieło pochodzące z lat siedemdziesiątych XV wieku, malowane temperą, przedstawia Dzieciątko podające Komunię Świętą Matce Bożej (fot. u góry). Niewiele by brakowało, abyśmy nieodwracalnie stracili ten obraz. Został on szczęśliwe odnaleziony w 1956 roku przez ówczesnego proboszcza ks. Stefan Tomaszkiewicza. Dopracowano wówczas brakujące części na podstawie podobnego wizerunku z Wielunia. Warto dodać, że słynny obraz Pana Jezusa Pięciorańskiego z Wieruszowa pochodzi prawdopodobnie z warsztatu tego samego mistrza. Jest on umownie nazywamy warsztatem obrazu z Donaborowa. Inne cenne dzieło wczesnorenesansowego malarstwa, „Chrystus w studni” z około 1500 roku,  znajduje się obecnie w Muzeum Archidiecezjalnym w Poznaniu. W prawym ołtarzu bocznym zobaczymy późnorenesansowy obraz przedstawiający koronację Matki Bożej (fot. na dole), a w lewym ołtarzu późnobarokowy obraz wspominanego już wcześniej św. Rocha (fot. środkowe).

Tekst i foto Aleksander Liebert

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!