Troska o rodzinę
„Czas Świętego Józefa trwa – Podporo rodzin ucz nas troski o rodzinę” - tak brzmiał temat grudniowego spotkania modlitewnego w intencji rodzin, małżeństw i obrony życia poczętego w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Mszy św. przewodniczył i słowo Boże wygłosił ks. bp Piotr Libera, biskup płocki.
Modlitewne spotkanie podzielone na części najpierw skupia wszystkich zgromadzonych w kaplicy Cudownego Obrazu, gdzie zanoszone są prośby, modlitwy, a także podziękowania za otrzymane łaski za wstawiennictwem wielkiego Orędownika św. Józefa. Nikt nie zliczy ile spraw udało mu się „załatwić” u Boga Ojca. Ilu ludzi otrzymało dzięki swej głębokiej wierze w orędownictwo przybranego ojca Jezusa, łaski, o które z głębi serca prosili. W czwartkowy wieczór tylko nieliczne zostały wyczytane na głos, a przecież, jak mówi kustosz sanktuarium ks. Jacek Plota, jest ich tysiące, tych przyniesionych osobiście czy przesłanych drogą internetową.
Po modlitwie wstawienniczej przychodzi czas na gości, którzy zaproszeni do rozmowy dzielą się świadectwami, opowiadają o rożnych sytuacjach życiowych jak i dziełach w Kościele. Tym razem gośćmi czwartkowego spotkania byli o. Masseo Seneczek OFM, gwardian klasztoru, proboszcz i kustosz sanktuarium w Kobylinie i Beata Bzodek, członek Zespołu Koordynacyjnego ds. Nowej Ewangelizacji w diecezji kaliskiej, organizatorka Randki Małżeńskiej oraz rekolekcji dla małżeństw „Zbliżenie”, żona Witolda i matka trójki dzieci. Z panią Beatą, z racji tego, iż nie mogła przybyć do sanktuarium ks. Mateusz Puchała, dyrektor Radia Rodzina i Telewizji Internetowej Dom Józefa, prowadzący konferencję połączył się telefonicznie, by porozmawiać na temat przewodni konferencji, czyli o trosce o rodzinę i Centrum Formacji Rodzin działającym przy sanktuarium Matki Bożej przy Żłóbku w Kobylinie.
W cieniu sanktuarium
- W roku 2018 śp. bp Edward Janiak ustanowił to sanktuarium, chociaż dla nas wszystkich, dla naszej prowincji zakonnej zawsze było szczególnym miejscem, gdzie Maryja wypraszała potrzebne łaski dla małżeństw, które oczekiwały potomstwa i szczególnie wypraszała łaski dla matek w stanie błogosławionym – podkreślił na początku rozmowy o. Masseo, tłumacząc, że zanim oficjalnie sanktuarium zostało erygowane w diecezji, skupiali się na tych właśnie intencjach, rodzin i matek oczekujących potomstwa. - Z biegiem czasu czuliśmy wewnętrzne pragnienie, żeby to sanktuarium rozszerzyć ogólnie na rodziny, żeby towarzyszyć rodzinom poprzez ciągłą troskę i opiekę nad nimi. Stąd też na modlitwie przyszedł pomysł, aby rozpocząć dzieło Centrum Formacji Rodzin – zaznaczył o. Masseo Seneczek.
Dalej franciszkanin zauważył, że jednym z wątków, kiedy rodził się pomysł założenia centrum poczuł, że szczególnym powołaniem jest pomoc ubogim. - Każdy z nas, także i ja każdego dnia doświadczam ubóstwa duchowego, a we współczesnym świecie widzimy, że ono dotyka także rodzinę. Rodziny mają coraz mniej czasu dla siebie, zostały ogołocone i zostały im odebrane możliwości wspólnej relacji. Dlatego zrodziła się potrzeba towarzyszenia i pomocy rodzinom przy naszym sanktuarium - zauważył prelegent. I mówiąc o działalności centrum ojciec Seneczek podkreślił, że opiera się ono trzech obszarach, czyli na formacji co do duszy, co do ducha i na formacji ciała. - Jeżeli chodzi o formację duszy to przede wszystkim organizowane są tematyczne dni skupienia. I tak np. w dni skupienia dla matek i żon, chcemy pokazać kobietom, że są one piękne, że ich misja jest piękna, gdyż współpracują w dziele z Bogiem, gdyż ona przekazuje życie. Tym bardziej teraz kiedy jest mnóstwo ataków na kobiety – zauważył rozmówca, dodając, że kolejne dni skupienia skierowane są dla mężczyzn, ojców i także dla dzieci oraz dzień skupienia dla babć i dziadków, gdyż oni również odgrywają ważną rolę w formację rodziny. - Następnym obszarem formacji jest formacja „psyche”, na których chcemy uczyć wyrażania siebie, swoich uczuć i potrzeb, by nie bać się o nich mówić. No i ostatni wymiar cielesny, czyli wspólna rekreacja. Chcemy organizować różnego rodzaju pikniki rodzinne i randki małżeńskie, które zapożyczyliśmy z kaliskiego sanktuarium. W tych randkach chodzi głównie o to by małżonkowie nauczyli się ze sobą rozmawiać – podkreślił ojciec Masseo. Natomiast pani Beata zachęcała małżeństwa do uczestnictwa w pięciodniowych rekolekcjach, które w styczniu, jak i w sierpniu będą organizowane w Częstochowie. - Czas rekolekcji to czas inwestowania w swoje małżeństwo i wsłuchanie się w to, co gra w duszy najbliższej osoby – mówiła rozmówczyni.
Najlepszy nauczyciel
- To wielka łaska dla mnie: pielgrzymować na progu Adwentu i u kresu Roku Świętego Józefa do jego sanktuarium w Kaliszu! W ten pierwszy czwartek grudnia, z wiarą i wzruszeniem wpatruję w jego obraz, od wieków tu czczony i kontempluję, jak z Maryją prowadzi on ku nam małego Jezusa - zauważył w pierwszych słowach homilii ks. bp Piotr Libera. - Tak sobie wyobrażam, ile - szczególnie w tym roku jemu poświęconym - Święty Józef „nachodził się za nami”, „naszukał się” każdego z nas? Podobnie, jak dobry ojciec nie spuszcza oczu ze swego dziecka, gdy stawia pierwsze kroki, gdy jest małe i nieporadne - tak Święty Józef natrudził się przy nas, na tylu krętych i zawiłych ścieżkach życia, w tak zwodniczych i pełnych miraży czasach, w tylu trudnych sprawach. Jakże często, z bólem serca szukał on każdego z nas?!- mówił dalej, nawiązując do Roku Świętego Józefa, który dobiega końca, a który był czasem danym nam dla odnowy życia.
Natomiast odnosząc się do Adwentu, Biskup płocki podkreślił, że właśnie od św. Józefa powinniśmy uczyć się jak dobrze przeżyć ten czas. - Wszak w tobie i w Maryi oczekiwanie na obiecanego Mesjasza wydało najpiękniejszy owoc. Święty Józef, podobnie jak Jan Chrzciciel, staje na pograniczu dwóch Przymierzy: Starego i Nowego, a to oznacza, że jest blisko największych tajemnic wiary i serca ludzkiego. On boleśnie tego doświadczył, że choć „Słowo przyszło do swoich, to oni Go nie przyjęli” (por. J 1, 11) – zaznaczył.
Przygotowanie gruntu
Dalej biskup Piotr wskazując na cudowny obraz św. Józefa, zachęcał, by spoglądając na niego, odpowiedzieć sobie na pytanie czy więzi w naszych rodzinach, między małżonkami, między rodzicami i dziećmi, między starszymi i młodszymi pokoleniami są mocne, czy może trzeba je wzmocnić, uratować? - Czy jest jeszcze możliwe, abyśmy w tym Adwencie wzięli się w rodzinach za ręce i pomodlili słowami „Ojcze nasz”? Może do tego, tak konkretnie zaprasza nas ten obraz? Do ratowania więzi z Bogiem i między sobą? – mówił Ksiądz Biskup, podkreślając przy tym, że czas przygotowań do Bożego Narodzenia powinniśmy wykorzystać na przebaczenia, na płynące z serca przeprosiny. - Innymi słowy: musimy jakoś przygotować grunt w rodzinach, aby zbliżający się wigilijny wieczór i łamanie się opłatkiem było prawdziwe. Zbyt święte znaki będziemy wtedy czynić, aby dokonywać je z obojętnym spojrzeniem, z zimnymi dłońmi i zatwardziałymi sercami – wołał ks. bp Piotr Libera.
Po zawierzeniu w kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa głos zabrał ks. bp Bryl, który mówił o kończącym się Roku św. Józefa zapewniając, że modlitwa do wielkiego orędownika będzie trwała nieustannie, o co też został poproszony w czasie spotkania z Ojcem Świętym, by po zakończeniu Roku Świętego Józefa w naszym sanktuarium do Józefa dalej wołać. - Chcemy dalej wołać i chcemy, żeby z tego miejsca płynęła piękna, głęboka modlitwa wstawiennicza szczególnie za rodziny, a także o to, żeby życie każde było szanowane i żebyśmy umieli w Kościele i naszej ojczyźnie każdemu życiu umiejętnie towarzyszyć – zaznaczył biskup kaliski. Natomiast o. Tadeusz Rydzyk wspominał początki tworzenia Radia Maryja i zaprosił na spotkanie z okazji 30. rocznicy powstania rozgłośni, 4 grudnia w Toruniu.
Tekst Arleta Wencwel-Plata
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!