TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 22 Października 2020, 16:32
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Święty Walenty słynący łaskami

Święty Walenty słynący łaskami

W serii poświęconej drewnianej architekturze sakralnej niejednokrotnie wspominałem o remontach świątyń, które odbywają się lub będą odbywać w najbliższym czasie. Trochę mniej uwagi poświęca się często pracom, które zostały wykonane dziesiątki lat temu, w czasach niejednokrotnie o wiele trudniejszych od obecnych. Korzystając ze wspomnień dawnego proboszcza Gruszczyc, śp. ks. prałata Waleriana Rędzi, przyjrzymy się realiom remontu z połowy lat 50. XX wieku.

Gdy pierwotny kościół, kosztem Jana Gruszczyńskiego kasztalena wieluńskiego dziedzica wsi, w wieku XV wybudowany, chylił się do upadku, inny dotychczas istniejący staraniem proboszcza Medyńskiego, kosztem zaś Kajetana Grodzickiego (...), jak również przy współudziale innych parafian wystawiono. Obraz św. Walentego za cudowny uznany. Ten opis pochodzący z XIX wieku nie stracił nic ze swojej aktualności, mimo upływu lat. Kościół pw. św. Stanisława zbudowany z fundacji dziedzica wsi Gruszczyce w połowie XVIII wieku stoi do dzisiaj, stanowiąc wartościowy przykład wiejskiej, barokowej świątyni wzniesionej z drewna. Płótno św. Walentego także jest na swoim miejscu, nadal uważane przez lud za słynące łaskami. Budowla została wzniesiona w typowej dla tego obszaru konstrukcji zrębowej. W 1956 roku podniszczona świątynia, tak samo zresztą jak i swoja poprzedniczka, „chyliła się do upadku, (...) ze zmurszałych ram kościoła wypadały szyby, szalunek kościoła pełen otworów powodowanych przez dzięcioły szukające pożywienia w zagrzybiałych deskach, a sam kościół pochylony w lewą stronę. Z niepokoju parafian powstał Komitet Parafialny. Pod koniec listopada delegaci Komitetu Parafialnego udali się do Kurii Diecezjalnej we Włocławku i w rozmowie z ks. biskupem Antonim Pawłowskim stwierdzili, że kościół w Gruszczycach nadaje się tylko do zamknięcia”. Warto  przypomnieć, że był to niezwykle trudny okres, rok pamiętnego strajku nazwanego Poznańskim Czerwcem, który wybuchł z uwagi na niezadowolenie reżimem stalinowskim. Decyzją włocławskiego biskupa parafia w Gruszczycach otrzymała w połowie grudnia tegoż roku nowego proboszcza. Był nim ks. Walerian Rędzia. „Przy każdorazowym pobycie w Kaliszu modliłem się w kaplicy św. Józefa i prosiłem: św. Józefie, byłeś cieślą, radź nad kościółkiem w Gruszczycach”. I jestem święcie przekonany, że to za Jego przyczyną pewnego dnia opanowały mnie myśli, abym pojechał do Błaszek w poszukiwaniu materiału na okna i szalunek kościoła. Była to szczęśliwa godzina, gdy na placu tartaczanym spotkałem dwóch ludzi z Budek, parafii Wojków, a pracowali oni w szczecińskich lasach. (...) Gdybym tego dnia i o tej godzinie nie przybył do Błaszek, to nigdy bym się z nimi nie spotkał i materiału nie kupił. A pamiętać trzeba, że w tym czasie sprzedaż dokonywała się tylko na zlecenia, wolnego rynku nie było. Parafia nie miała szans na takie zlecenie kupna drzewa w lesie czy składnicy materiałów”. W maju 1957 roku remont ruszył pełną parą. „Trudna była to praca. Nie było prądu, żadnych urządzeń mechanicznych, wszystko należało wykonać piłeczką, heblem i dłutem”. Niespotykane jak na współczesne realia są dalsze wydarzenia związane z odnową zabytku: „Pewnego dnia o. Gwardian i pan Marian Borowski, konserwator z Warty, jechali rowerami do Wojkowa w odwiedziny ks. proboszcza Sroki. Zatrzymali się w Gruszczycach, aby zobaczyć kościół. I wtedy pan Marian zobaczył przedarte i okaleczone obrazy na bocznych ołtarzach. Wzruszył się bardzo i powiedział: wiem, że nie stać Księdza w tej chwili na konserwację tych obrazów, bo tyle jest tu pracy. Proszę zdjąć te obrazy, a ja je gratisowo zakonserwuję. Od tego momentu rozpoczęła się konserwacja całego kościoła”. Wnikliwy obserwator dojrzy owe ślady po przedarciach i dzisiaj. Aby poddać fachowej naprawie podobnej klasy obraz potrzeba nierzadko kilkunastu tysięcy złotych.
We wnętrzu szczęśliwie zachowały się trzy rokokowe ołtarze z XVIII wieku. W ołtarzu głównym umieszczono obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem znajdujący się w centralnym polu oraz św. Stanisława, patrona tego miejsca, w zwieńczeniu. Postać św. Stanisława jest przedstawiona w szatach pontyfikalnych z postacią wskrzeszonego Piotra leżącego w grobie. Ołtarze boczne są natomiast poświęcone św. Walentemu i Najświętszej Maryi Pannie. Najstarszym zabytkiem we wnętrzu jest barokowy krucyfiks z XVII wieku. Odwiedzając Gruszczyce warto także udać się na miejscowy cmentarz parafialny, gdzie został pochowany płk. Bronisław Rudzki, naczelnik powstania styczniowego w województwie kaliskim.

Aleksander Liebert

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!