TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Sierpnia 2019, 15:49
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Św. Olaf II Haraldsson (995-1030)

Św. Olaf II Haraldsson (995-1030)

Od VIII wieku widok łodzi wikińskich zwiastujących nieszczęście, rabunek i śmierć, napełniał trwogą mieszkańców Brytanii i Irlandii. Później wojownicy normandzcy z okrucieństwem grabili osady na ziemiach państwa Franków, dzisiejszych Niemiec, a także napadali na południową Galię i Włochy. Ich flotylla penetrowała także tereny nadczarnomorskie i docierała Wołgą nad Morze Kaspijskie.

Brutalność, jaka towarzyszyła ich napaściom spowodowała, że na początku XI wieku w krajach chrześcijańskiej Europy dołączono do Litanii do Wszystkich Świętych wezwanie: „Od wściekłości Normanów, wybaw nas Panie”. Wprawdzie chrześcijaństwo obecne było w Norwegii już w czasach panowania Olafa Tryggvassona, który przywiózł ze sobą księży z wyprawy do Anglii w 995 roku, to jednak Wikingowie, wyznający nordycki kult bogów Valhalli, z wiarą Chrystusową zapoznali się bliżej dopiero na początku XI wieku, podczas najazdów na Europę kontynentalną.
Jednym z dzikich, okrutnych i chciwych „wściekłych wilków” niosących zniszczenie był w młodości Olaf Haraldsson, który później „ochrzcił” Norwegię i stał się symbolem jedności narodu i władzy królewskiej. Olaf (ogłoszony świętym w 1031 roku) był synem Åsty Gudbransdatter i Haralda Grenske, spokrewnionego z królem Haraldem Pięknowłosym. Natomiast jego matka była córką możnowładcy z Oppland. Olaf nie znał ojca, porywczego i wierzącego w siłę topora, ponieważ zmarł on przed jego narodzeniem. Matka poślubiła później Sigurda Syra, jednego z władców Oppland. Chłopiec, pomimo wychowywania w spokojnej atmosferze pod opieką ojczyma, był Wikingiem i dorastając udał się - z akceptacją matki - na łupieżczą wyprawę na Wschód, a w wieku 12 lat do Anglii i krajów basenu Morza Śródziemnego, po czym odjął służbę u angielskiego króla Elthelreda II, z którym wyjechał do Normandii we Francji. Tam, na przełomie 1013/1014 roku, przyglądał się, na dworze księcia Ryszarda II w Rouen, organizacji władzy skupionej w ręku księcia i uczył mechanizmów rządzących strukturami państwa. Zapoznawał się także z wiarą Kościoła chrześcijańskiego. Słuchając o: „niebieskim raju, który stał w jaskrawym przeciwieństwie do pogańskich bogów” w 1014 roku poprosił o chrzest, którego udzielił mu Robert, arcybiskup Rouen.
Jesienią 1015 roku powrócił do Norwegii, by przejąć władzę. Sprawował ją do 1028 roku i w tym czasie zajmował się także dziełem chrystianizacji kraju. Utrzymywał kontakty z biskupstwem w Bremie i sprowadzał misjonarzy z Niemiec i Anglii. Zasłynął nie tylko budową kościołów, ale i podróżami na Islandię i Grenlandię, podczas których mówił o Chrystusie. Budując nowy porządek prawny w 1024 roku wprowadził, na spotkaniu w Moster, nowe prawo określane mianem „Prawa św. Olafa”. Od tego czasu Kościół norweski był związany z władzą królewską, a w prawodawstwie pojawiła się nieznana wcześniej w Norwegii równość wobec prawa.
Snorre Sturlasson, autor „Sagi o Świętym Olafie”, napisał, że sprawiedliwość, gdzie wszyscy są równi wobec prawa była nie do przyjęcia dla możnych. Toteż w 1028 roku, gdy król Danii i Anglii Kanut Wielki najechał Norwegię, Olaf został zdradzony przez lokalnych władców i musiał uciekać na Ruś. Tam podobno ostatecznie nawrócił się wewnętrznie i oddał siebie i losy swojego królestwa w ręce Boga. Po dwu latach wrócił do Norwegii, ale w bitwie pod Stikklestad, został ranny i wkrótce zmarł, a jego wojska rozproszyły się. W 1070 roku w miasteczku Nidaros (dzisiaj: Trondheim), leżącym nieopodal miejsca jego pochówku, zbudowano katedrę, aby uczcić pamięć Świętego, który został patronem Norwegii.
W Polsce przypominają o nim siostry urszulanki z Pniew, bowiem św. Urszula Ledóchowska jego opiece powierzyła tamtejszy, pierwszy dom zgromadzenia. Dzisiaj już nie nazywa się on „Zakładem św. Olafa”, ale św. Olaf nadal nad nim czuwa, bo na frontonie domu znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca Patrona, który w specyfice swojej epoki potrafił realizować przyjęty ideał chrześcijaństwa.

Ks. Sławomir Kęszka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!