TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Lutego 2020, 01:12
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Stać się bliźnim

XV Niedziela zwykła

Łk  10,25 - 37

Stać się bliźnim

Jezus zapytał: „Jak sądzisz, kto okazał się  bliźnim człowieka napadniętego przez bandytów?”. On odpowiedział: „Ten, który okazał mu miłosierdzie”. Jezus powiedział „Idź i ty czyń podobnie”.

Dzisiejszy fragment Ewangelii zbudowany jest wokół dwóch pytań: „Co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” oraz „Kto jest moim bliźnim?”,  które uczony w Prawie zadaje Jezusowi. Stają się one punktem wyjścia do rozmowy, przeprowadzonej na wzór dysput rabinackich. Zgodnie z tym schematem literackim zapytywany rabin nie odpowiada wprost, ale zadaje rozmówcy inne pytanie. Odpowiadając na nie, zainteresowany znajduje odpowiedź także na zadane wcześniej przez siebie pytanie.
Obeznanemu bardzo dobrze w Świętych Pismach rozmówcy Jezusa stosunkowo łatwo przychodzi znalezienie odpowiedzi na pierwsze pytanie. Odnajduje ją w powtarzanej codziennie modlitwie „Shema” (por. Pwt 6,5), zgodnie z którą droga do życia wiecznego wiedzie poprzez miłość okazywaną Bogu całym sercem, duszą, mocą i umysłem. Uczony świadomy jest także konieczności miłowania bliźniego, według zalecenia Księgi Kapłańskiej (por. Kpł 19,18), ma jednak spore wątpliwości co do tego, kto jest tym bliźnim. Pytanie znawcy Prawa: „Kto jest moim bliźnim?”- ożywiające także spory i dyskusje teologiczne tamtej epoki, prowadziło często do rozwiązań zawężających kategorię bliźniego do wąskich grup, wyznaczanych przez stopnie pokrewieństwa bądź przynależność narodową czy religijną. Rozmówca Jezusa oczekuje więc konkretnej listy osób, którzy zasługują na miano jego bliźnich, którym zawsze należy się pomoc i szacunek. Domaga się jednocześnie wyznaczenia konkretnych granic, poza którymi z czystym sumieniem mógłby czuć się zwolnionym z obowiązku miłowania innych jak siebie samego. Odpowiedzią Jezusa na dylematy uczonego w Prawie jest przypowieść o dobrym Samarytanie. Tytułowy bohater jest jedyną osobą udzielającą pomocy człowiekowi leżącemu przy drodze, napadniętemu i ciężko pobitemu przez bandytów. Samarytanin, uznawany przez Żydów za heretyka i nieprzyjaciela, wykluczony z kategorii bliźnich, okazuje współczucie  i pomoc nieznanemu człowiekowi będącemu w potrzebie. Współczucie i wielkie zaangażowanie Samarytanina (opatrzył rany, zawiózł do gospody, opiekował się, zapłacił gospodarzowi za troskę) kontrastują z obojętnością i totalną bezczynnością przechodzących tą samą drogą kapłana i lewity („zobaczył i minął z daleka”).
Kluczem do zrozumienia przypowieści jest końcowe pytanie Jezusa skierowane do znawcy Pisma: „Jak sądzisz, który z tych trzech okazał się bliźnim napadniętego przez bandytów?”. Wcześniej uczony pytał: „Kto jest moim bliźnim?”, teraz Jezus odwraca pytanie mówiąc: „Kto stał się bliźnim?”. W ten sposób uświadamia rozmówcy, iż ważniejsza od teoretycznej wiedzy „kto jest naszym bliźnim” jest praktyczna umiejętność „stawania się bliźnim” wobec każdego potrzebującego pomocy. Uczony w Piśmie jest zaproszony do zmiany perspektywy, do porzucenia ciasnej, poszufladkowanej i wyrachowanej mentalności ograniczającej miłość bliźniego do wąskiego grona zasługujących na nią. Zamiast tworzyć listy osób godnych jego pomocy, ma nieustannie pytać siebie czyim bliźnim mógłby się stać, zamiast zastanawiać się, gdzie kończy się powinność, pomyśleć, co mógłbym jeszcze zrobić.
Zachęceni słowem Jezusa, który poprzez Wcielenie stał się bliźnim każdego z nas, starajmy się i my bardziej stawać się dla siebie bliźnimi.

ks. Piotr Bałoniak

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!