Słowo Boże na niedzielę (8 listopada 2026)
Mdr 6, 12–16 | Ps 63 | 1 Tes 4, 13–18 | Mt 25, 1–13
Z Księgi Mądrości
Mądrość jest wspaniała i nie więdnie, ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują, ci ją znajdą, którzy jej szukają, uprzedza bowiem tych, co jej pragną, wpierw dając się im poznać. Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich. O niej rozmyślać – to szczyt roztropności, a kto z jej powodu nie śpi, wnet się trosk pozbędzie, sama bowiem obchodzi i szuka tych, co są jej godni, objawia się im łaskawie na ścieżkach i wychodzi naprzeciw wszystkim ich zamysłom.
Z Księgi Psalmów
Refren: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.
Boże, mój Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą,
jak zeschła ziemia łaknąca wody. Ref.
Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
więc sławić Cię będą moje wargi. Ref.
Będę Cię wielbił przez całe me życie
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami. Ref.
Gdy myślę o Tobie na moim posłaniu
i o Tobie rozważam w czasie moich czuwań.
Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie. Ref.
Z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan
Nie chcemy, bracia, byście trwali w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli.
Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi, tak pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób na zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami.
Z Ewangelii według św. Mateusza
Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: «Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły.
Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”.
Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».
Komentarz do Ewangelii
Bóg pragnie zbawienia
„Królestwo Boże podobne jest do dziesięciu panien”, które oczekiwały Oblubieńca, a On spóźniony przychodzi na spotkanie. To stwierdzenie jest bardzo ciekawe. Akcent położony jest na spotkanie, relację. Królestwo Boże to relacja, która zaspokaja każde oczekiwanie, jest pełnią, brakiem tęsknoty. To zapowiedź czegoś niesamowitego, wypełnienia pragnień. Tym będzie niebo i tym może już być teraz doświadczenie tego królestwa, czyli obecności Boga. Kiedy zbliżamy się do Boga zaczynamy odczuwać tęsknotę. Za czym? To tak jak z zakochaniem. Gdy rozstajemy się po randce z ukochaną osobą, to już w drodze do swojego domu zaczynamy tęsknić, myśleć. Tym jest miłość. Gdy zbliżasz się do Boga to tęsknisz, czyli kochasz Boga, pragniesz z Nim być. Tęsknota za Nim jest cudownym doświadczeniem, bo zapowiada wieczność.
Dotknijmy jednak tekstu, by wejść w głębię. Wszystkie panny zasnęły. Nie ma w tym nic złego. Jezus nie potępia panien za sen, tylko za to, że pięć z nich nie było przygotowanych. Co to oznacza? Oczekiwanie na niebo, wiara, miłość do Boga, nie są związane z napięciem, stresem. Miłość daje wolność. Nie musimy ciągle obawiać się, że przekroczymy jakiś zakaz. Kto miłuje prawdziwie, będzie przestrzegał przykazań. Można być jednak nieprzygotowanym na spotkanie i to jest największy problem. Jezus mówi, by czuwać. To znaczy żyć tak, by nie zgasić ognia wiary w sobie, to dalej znaczy ufać, nawracać się, tęsknić i myśleć o Bogu; a także pozwalać Mu „wtrącać się” w nasze życie.
Kiedy nadszedł Oblubieniec panny mądre nie podzieliły się oliwą. Dlaczego tak zrobiły? Ponieważ nie da się tego zrobić. Można się modlić za kogoś, świadczyć, mówić o Bogu i starać się kogoś przyprowadzić do Niego, ale nie da się przeżyć za kogoś życia, nie da się za kogoś wierzyć, to nasz wybór, który powinien być całkowicie wolny.
Ostatnią myślą będzie pytanie: czy można oczekiwać na Boga i nie być przygotowanym? Tak może się stać, jeśli czekamy ze strachu, z przyzwyczajenia, a nie z miłości. Bóg chce mieć nas wolnych, a nie zniewolonych w lęku.
I na koniec fragment z Katechizmu Kościoła Katolickiego: „Bóg nie przeznacza nikogo do piekła”. To bardzo ważne stwierdzenie, ponieważ trzeba nam pamiętać, że Bóg pragnie zbawienia wszystkich ludzi, lecz człowiek posiada rzeczywistą wolność i może odpowiedzieć pozytywnie lub negatywnie na łaskę Zbawcy. Wybierajmy Boga, miłość do Niego i niech całe nasze życie będzie ukierunkowane na Jezusa, który kocha nas i chce nas uszczęśliwić.
ks. Łukasz Skoracki
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!