TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 06 Czerwca 2026, 20:18
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na niedzielę (7 czerwca 2026)

7 czerwca 2026 | X Niedziela zwykła Oz 6, 3–6 | Ps 50 | Rz 4, 18–25 | Mt 9, 9–13 

Z Księgi proroka Ozeasza

Poznajmy, dążmy do poznania Pana; Jego przyjście jest pewne jak poranek, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas, i jak deszcz późny, co nasyca ziemię. «Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur o świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem cię przez proroków, słowami ust mych pouczałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń».

Z Księgi Psalmów

Refren: Temu, kto prawy, ukażę zbawienie.

Przemówił Pan, Bóg nad bogami,
i wezwał ziemię od wschodu do zachodu słońca.
«Nie oskarżam cię za twoje ofiary,
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną». Ref.

«Gdybym był głodny, nie mówiłbym ci o tym,
bo do Mnie świat należy i wszystko, co go napełnia.
Czy będę jadł mięso cielców
albo pił krew kozłów? Ref.

Składaj Bogu dziękczynną ofiarę,
spełnij swoje śluby wobec Najwyższego.
I wzywaj Mnie w dniu utrapienia,
wyzwolę ciebie, a ty Mnie uwielbisz». Ref.

 
Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia: Abraham wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów, zgodnie z tym, co było powiedziane: «Takie będzie twoje potomstwo». I nie zachwiał się w wierze, choć stwierdził, że ciało jego jest już obumarłe – miał już prawie sto lat – i że obumarłe jest łono Sary. I nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się umocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu i był przekonany, że mocen jest On również wypełnić, co obiecał. Dlatego też policzono mu to za sprawiedliwość. A to, że policzono mu, zostało napisane nie ze względu na niego samego, ale i ze względu na nas, jako że będzie policzone i nam, którzy wierzymy w Tego, co wskrzesił z martwych Jezusa, Pana naszego. On to został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia. 

Z Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

Komentarz do Ewangelii

Miłość prawdziwa

Dzisiejsza Ewangelia może wydawać się nie o nas. Dlaczego nie ma takiego słowa, w którym Jezus zasiada do stołu z porządnymi i świętymi ludźmi? Nawet podczas Ostatniej Wieczerzy ta grupa nie była idealna. Odpowiedź nie będzie zaskakująca. On jada z grzesznikami i cudzołożnikami, bo to my tacy właśnie jesteśmy. To dobra nowina dla nas. Gdyby Jezus spotykał się tylko ze świętymi, to nie mielibyśmy miejsca w Jego obecności. Jesteśmy często słabi i grzeszni. Taka jest prawda. Dopełnia ją jednak obecność Zbawiciela. On się nie gorszy, ale siada z najgorszymi przy stole, by ich leczyć i zbawić. Zna nas i wie, jakie mamy serca. To grono otaczających dzisiaj Chrystusa jest nam bliskie. Gdyby Bóg wybierał tylko nieskalanych i świętych, to nas musiałby pominąć. Dzisiejsza Ewangelia to dobra nowina o Panu Jezusie, który kocha.

Faryzeusze mieli twarde serca. Oczekiwali Mesjasza, który wyzwoli z więzień i wszelkiej opresji, ale gdy On się zjawił, to Go nie rozpoznali. Wystarczyło, by zobaczyli prawdę i siebie oddali w Jego ręce. Oni czuli się lepsi. Tutaj też jest podobieństwo. Mamy wiele wątpliwości i swoich problemów. Nie zostawiajmy ich sobie, żyjąc jakby obok Jezusa. Oddajmy to Jemu wierząc, że On nie gorszy się gorszymi. Bogu zależy bardziej na byciu miłosiernym, niż nam na miłości do Niego. Żadna ofiara z naszej strony nie jest w stanie ani zapłacić za miłość, ani ją wyprosić. Bóg kocha za darmo. Czy jednak nasze działanie i trud są ważne? Tak. Chcę być dobry, bo kocham. Chcę się nawracać, bo kocham. Jak dziecko które pomaga, sprząta itd. bo po prostu kocha i jest kochane. Nie dlatego że jest jakieś, ale że jest.

Dzisiejsze słowo to nie teoretyczne przyglądanie się swojemu życiu. Można oczywiście tak je potraktować i przejść dalej, żyjąc po swojemu. Dzisiejsza Ewangelia to spojrzenie w otwarte serce Boga. Możemy dzisiaj zajrzeć przez ranę zadaną Jezusowi na krzyżu. Wypełnione miłością do człowieka. Jednak miłość Boga to nie teoria, ale prawdziwa odpowiedź na wszystko co przeżywamy. Możemy zostać z problemami sami, a możemy zanurzyć je w ranie serca Zbawiciela i żyć dalej, ale z nadzieją. 

ks. Łukasz Skoracki

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!