TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 22 Lutego 2026, 23:39
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na niedzielę (22 lutego 2026)

I Niedziela Wielkiego Postu | 22 lutego 2026
Rdz 2, 7–9 | 3, 1–7 | Ps 51 | Rz 5, 12–19 | Mt 4, 1–11

Z Księgi Rodzaju

Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. A zasadziwszy ogród w Edenie na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła.

A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?» Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli». Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».

Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią, a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.

Z Księgi Psalmów
Refren: Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni.

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego. Ref.

Uznaję bowiem nieprawość moją,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą. Ref.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego. Ref.

Przywróć mi radość Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Panie, otwórz wargi moje,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę. Ref.

Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia: Przez jednego człowieka grzech wszedł do świata, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, to o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego – Jezusa Chrystusa. A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi.

Z Ewangelii według Świętego Mateusza

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już 40 dni i 40 nocy, poczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”». Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisane jest bowiem: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Odrzekł mu Jezus: «Ale napisane jest także: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».

Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu.

Komentarz do Ewangelii

Słuchać i ufać

Opis zwycięstwa Jezusa nad demonem w pierwszą wielkopostną niedzielę może słusznie wywoływać poczucie głębokiej ulgi, która nie powinna nas odstępować w tym czasie szerokiego otwarcia oczu na nieustępliwą miłość Boga. Tym mocniej zachęca do tego werset poprzedzający wypędzenie Chrystusa przez Ducha Świętego na pustynię, czyli słowa, od których trzeba rozpocząć przeżywanie każdego postu: „I nagle z tych niebios głos zaczął mówić: To jest mój Syn umiłowany. W nim złożyłem swoje postanowienia” (Mt 3, 17).

Świadomi lat zmagań ze słabościami, wielokrotnych powrotów do grzechu, „tracenia głowy” dla często doskonale znanych pokus budzących te same wyrzuty sumienia, mamy na nowo usłyszeć dziś „To jest moje Dziecko umiłowane!” W tym zdaniu mieści się pełna odpowiedź Boga na każdy grzech, dlatego dla potwierdzenia wyznania miłości Jezus zostaje „gwałtownie pociągnięty” przez Ducha Świętego na pustynię, aby nie w rajskich warunkach, ale w samotności i skrajnym ubóstwie zmierzyć się z wątpliwościami, które przychodzą w trudnych momentach życia w postaci kuszenia „Jeśli jesteś Dzieckiem Bożym…” Demon nie proponuje zmiany kamienia w chleb dla zaspokojenia głodu – bardziej zależy my na zasianiu wątpliwości w przekonaniu o Bożej trosce o naszą codzienność i zaangażowaniu Ojca niebieskiego o nasze „tu i teraz”. Jezus odpowiada zaufaniem każdemu słowu, które Ojciec wypowiedział wskazując, że potrzebujemy codziennego spotkania z Biblią, żeby nauczyć się SŁUCHANIA i ZAUFANIA. Kolejna próba chce wynieść nasze ego na wyżyny pychy i poczucia wyjątkowości, która usprawiedliwia poniżanie sióstr i braci lub niezdrową troskę o znajomości, które przyniosą profity w tym nieprzyjaznym świecie. Ani słowa o pokorze, miłosierdziu, czy szacunku jako podstawach właściwych relacji – dlatego odpowiedzią Jezusa jest krótkie „Nie będziesz wstawiał na próbę Pana, swojego Boga” (Pwt 6, 16), bo przecież pierwsze jest: BĘDZIESZ SŁUCHAŁ…

I wreszcie pokusa, którą można zamknąć w fundamentalnym dla naszego życia pytaniu, czy traktujemy Boga jak Boga i czy na co dzień korzystamy z nieograniczonego dostępu do Jego Miłości gwarantowanego przez sam fakt bycia Jego dzieckiem. Demon co prawda będzie rysował obrazy dozgonnego nieszczęścia, gdy nie wyciągniemy rąk w jego kierunku, by ostatecznie dać się związać i prowadzić przez życie jak niewolnik. Ale Chrystus objawił we wszystkim – również na krzyżu – jaką potęgą jest uwolnienie niesione przez Miłość, dlatego z sercem wypełnionym pragnieniami i tęsknotami, warto wyciągnąć ręce ku Ojcu, który widzi w ukryciu i nie przestaje błogosławić.

Jesteśmy umiłowanymi synami i córkami Boga – niech ta świadomość towarzyszy w kolejnych postnych dniach i tygodniach, by Alleluja Wigilii Paschalnej wybrzmiało w nas dziękczynieniem za osobiste doświadczenie zbawienia. 

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!