TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Września 2026, 11:32
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na niedzielę (20 września 2026)

20 września 2026, XXV Niedziela zwykła
Iz 55, 6-9 | Ps 145 | Flp 1, 20c-24.27a | Mt 20, 1-16a

Z Księgi proroka Izajasza

Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu. Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – mówi Pan. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi.

Z Księgi Psalmów

Refren: Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają.

Każdego dnia będę błogosławił Ciebie
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona. Ref.

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. Ref.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają,
wszystkich wzywających Go szczerze. Ref.

Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian

Bracia: Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk. Jeśli zaś żyć w ciele – to dla mnie owocna praca, cóż mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze; pozostawać zaś w ciele – to bardziej konieczne ze względu na was. Tylko sprawujcie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej.

Z Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.

Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny 11j, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”.

A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około 11 godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

Komentarz do Ewangelii

Zgoda na dobroć

Dobrze pamiętam zdanie, które od dziecka budziło we mnie rozmaite uczucia – „sprawiedliwie wcale nie znaczy po równo”. Oczywiście najczęściej było ono motywacją do wytężonej pracy, bo przecież „komu więcej dano, od tego więcej wymagać się będzie” (Łk 12, 48), a przy okazji większy wysiłek może się bardziej opłacać. I chociaż pobieżna obserwacja ogólnych relacji między pracą i wypłatą przynosi do dziś konkluzję, że bywają „równi i równiejsi”, mimo wszystko pod wpływem zdrowego rozsądku pojawiały się próby obrony nadziei i wiary, że może być inaczej, to znaczy – „sprawiedliwie”.

A jednak Jezus kreśli w dzisiejszym przypowieści obraz królestwa niebieskiego, którego zasady stoją w jawnej sprzeczności z zasadą elementarnej sprawiedliwości wpajanej nam od dzieciństwa. Trudno się więc dziwić wspomnianym przez Jezusa wątpliwościom, które otwierają w bohaterach przypowieści szeroką drogę dla szemrania i prowokują gospodarza winnicy do odpowiedzi, która niekoniecznie może się podobać…

Co zatem powinniśmy usłyszeć w dzisiejszej Ewangelii? Punktem wyjścia (dosłownie) jest pierwsze zdanie o podobieństwie królestwa Bożego do gospodarza, który WYSZEDŁ, by nająć robotników do swojej winnicy. Niestety zdarza się nam zapomnieć, że życie wieczne, sakramenty, Kościół i codzienność relacji z Bogiem jest ŁASKĄ – niezasłużonym darem, który otrzymaliśmy, bo Bóg wyszedł do każdego człowieka z propozycją zbawienia. Zostaliśmy zaproszeni do odkrycia i przyjęcia tego denara, którym jest NIEBO (czyli doświadczenie MIŁOŚCI na wieczność). Każdy z nas – bez żadnych wyjątków – został zaproszony już w łonie matki, by nie zmarnować życia przez trwanie w bezczynności i pogardzie wobec Bożych planów (por. Rz 8, 15). Oczywiście odkrycie tego zaproszenia przychodzi w różnym czasie – niektórzy rozumieją to już od dziecka, wielu musi dorosnąć, a nawet (przysłowiowo) się zestarzeć, by uwierzyć w sens posłuszeństwa Bożemu wezwaniu. Stąd Jezus mówi o różnych godzinach pójścia za apelem gospodarza, a jednocześnie ostrzega przed poczuciem wyższości i pułapką porównywania się z innymi, bo one prowadzą do szemrania, nazywanego w Biblii „złą mową”. Dlatego zachowanie robotników, którzy pierwsi odpowiedzieli na propozycję właściciela winnicy, staje się przestrogą dla wszystkich wierzących – nieumiejętność przyjęcia daru miłości rodzi w niedojrzałych sercach zawiść i zazdrość, a tymi umiejętnie manipuluje diabeł, by wmówić człowiekowi kłamstwo o Bożej niesprawiedliwości. Jedynie pokora (czyli PRAWDA) otwiera serce na „skandal miłosierdzia” okazanego nam samym, jak i braciom i siostrom żyjącym obok nas. A skoro nasz Bóg naprawdę dotrzymuje słowa i jest wierny MIŁOŚCI wyrażającej się w fakcie, że „On posłał swojego Syna jako przebłaganie za nasze grzechy” (1 J 4, 10), to można Mu wierzyć bez wątpienia i bez szemrania. 

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!