TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 03 Sierpnia 2026, 22:54
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na niedzielę (2 sierpnia 2026)

XVIII Niedziela zwykła (2 sierpnia 2026)
Iz 55, 1–3 | Ps 145 | Rz 8, 35.37–39 | Mt 14, 13–21 

Z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan:«Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko! Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę – na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie uszu i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze; niezawodne są łaski dla Dawida».

Z Księgi Psalmów

Refren: Otwierasz rękę, karmisz nas do syta.

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. Ref.

Oczy wszystkich zwracają się ku Tobie,
a Ty ich karmisz we właściwym czasie.
Ty otwierasz swą rękę
i karmisz do syta wszystko, co żyje. Ref.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają,
wszystkich wzywających Go szczerze. Ref.

 
Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia: Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co jest wysoko, ani co głęboko, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Z Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.

A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności». Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!» Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb». On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj».

Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Komentarz do Ewangelii

Błogosławione rozmnożenie

Jeśli jesteśmy spragnieni lub głodni, przyjdźmy do Pana. Jeśli odczuwamy jakikolwiek brak, to przyjdźmy do Pana. On tego właśnie chce. On sam mówi: jeśli mnie posłuchacie, będziecie napełnieni, jeść będziecie przysmaki. Widzimy to w dzisiejszej liturgii Słowa. Nic nie może nas od miłości Boga oddzielić, nawet głód czy śmierć. Dlatego zawsze możemy przychodzić przed Jego oblicze, On jedyny jest wierny aż do śmierci.

Dzisiejsze słowo jest zaskakujące. Ze śmierci Jana, w tej śmierci, Jezus tyle zdziałał. To była tragedia, trudne doświadczenie, pełne bólu i smutku, a Jezus z tego „nic” uczynił przepiękną historię, którą zapisano w Ewangelii.  Co dzisiaj z tego dla nas wynika? Czego możemy się nauczyć lub co Jezus chce nam przekazać? 

Po pierwsze, że jeśli doświadczamy jakikolwiek brak, przeżywamy pustynię, to On tam jest i ma moc z odrobiny naszej wiary uczynić wielkie cuda. Dzisiaj ludzie otaczający Jezusa tego właśnie doświadczyli. Byli głodni, przebywali na pustyni, ale trwali przy Nim. To wystarczyło, by dokonały się wielkie rzeczy, Bóg ma moc. 

Po drugie, nasuwa się jasny wniosek, że potrzebujemy Boga. Sami jesteśmy tylko nicością, możemy jedynie usychać w naszych pragnieniach, które nigdy się nie spełnią. Potrzebujemy Zbawiciela, by żyć w pełni, nawet jeśli nic nie mamy.

Jak to jest z nami? Może dzisiaj ktoś z czytających to rozważanie właśnie przeżywa jakąś ciemność, a może nawet śmierć. Dzisiaj ta Ewangelia to naprawdę dobra nowina. Możesz o tym powiedzieć Jezusowi i oczekiwać, że coś się wydarzy. Bo On potrafi wyprowadzić z nicości i z niczego uczynić coś. Uwierzmy w to dzisiejsze słowo. 

Chrystus zostawia nam dzisiaj również podpowiedź, jak się modlić, gdy doświadczamy pustki czy braku. Nie ma tu gotowych modlitw, czy gotowego przepisu na sukces, jest jednak przykład samego Zbawiciela. Jezus patrzy na te kilka chlebów i błogosławi Ojca. Dziękuje za to co ma i uwielbia Ojca. To bardzo trudne. Jak uwielbiać Boga, mając mało lub prawie nic? Popatrzmy jednak na owoce tej modlitwy. To błogosławieństwo sprawia, że tysiące ludzi może się najeść, że z niczego staje się coś. 

Wprowadźmy więc to słowo w czyn. Jeśli dzisiaj odnajdujesz się w tej Ewangelii, to nie czekaj. Zacznij uwielbiać Boga, za to że jest dobry, że się troszczy i że nigdy nie przestałeś wierzyć, że tak właśnie jest. Ufna modlitwa przynosi ogromne owoce. 

 

Ks. Łukasz Skoracki

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!