TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Czerwca 2026, 17:36
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na niedzielę (3 maja 2026)

V Niedziela Wielkanocna 3 maja 2026
Dz 6, 1-7 | Ps 33 | 1 P 2, 4-9 | J 14, 1-12

Z Dziejów Apostolskich

Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy. Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, powiedziało: «Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły. Upatrzcie zatem bracia siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa».

Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, oraz Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich apostołom, którzy, modląc się, nałożyli na nich ręce. A słowo Boże szerzyło się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.

 
Z Księgi Psalmów

Refren: Okaż swą łaskę ufającym Tobie.
albo: Alleluja.

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze,
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach. Ref.

Bo słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski. Ref.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy oczekują Jego łaski,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu. Ref.

Z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła

Najmilsi: Przybliżając się do Pana, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, miłych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem zawiera się w Piśmie: «Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony».

Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła – i kamieniem obrazy, i skałą potknięcia się. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni.

Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali chwalebne dzieła Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.

Z Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».

Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».

Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».

Komentazr do Ewangelii

Zapatrzenie

Całą liturgię Słowa można dziś sprowadzić do prośby Filipa: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy” (J 14, 9). Zdaje się, że apostołowie mimo miesięcy słuchania słów dających życie i nadzieję, czy oglądania na własne oczy cudów i znaków, wciąż nie poznali Jezusa. Można nawet sądzić, że zmarnowali ten czas… A jednak trawi ich pragnienie spojrzenia w oczy Tego, z którym Chrystus ma tak bliską i niezwykłą relację miłości. Z perspektywy wieków teologii wiemy już, że zobaczyć Ojca to doświadczyć nasycenia wszystkich głodów, zrealizować wszystkie oczekiwania i urzeczywistnić każdą nadzieję, jaka pojawi się w ludzkim sercu. Ta chęć jest ukryta w głębi ludzkiego serca i nie daje się zaspokoić niczym innym, jak tylko adoracją Boga. Bez względu na to, z jakim zaangażowaniem i gwałtownością szukamy życiowego spełnienia, nie da się oszukać głodu duszy ucieczką w aktywizm, nałogi, gonitwą za sukcesem czy szukaniem coraz nowszych (lub starych, bo sprawdzonych przez lata) bożków.

Dlatego jak wybawienie dociera dziś odpowiedź Jezusa na rozterki Filipa i Tomasza: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także Ojca” (w. 9). Widzieć Boga to przypatrywać się Jezusowi – temu, co robił, mówił, jak reagował na ludzi i w jaki sposób odnosił się do Ojca. A przypatrywać się (hebr. nabath – oglądać, obserwować, zwrócić uwagę, okazać szacunek, adorować) to również brać wzór, naśladować. 

I to właśnie ma sobie uświadomić każdy uczeń Chrystusa – nawet krótka chwila adoracji Jezusa jest doświadczeniem miłości Ojca, które owocuje miłosierdziem wobec grzesznych współbraci i posłuszeństwem Słowu Bożemu. Otwierając oczy na obecność Pana nie da się ich równocześnie zamknąć na spragnionych (tak jak my) Bożej miłości i dobrej nowiny o zaproszeniu do wzięcia darmowej łaski zbawienia. I nie chodzi bynajmniej o próbę połączenia pragnienia obecności Boga z tęsknotą za Sodomą (Rdz 19, 26), Egiptem (Wj 21, 5) czy nawet dobrem, które Bóg dał na jakiś czas (chociaż On chce, byśmy interesowali się Nim samym, a nie jedynie Jego prezentami). Chodzi o zapatrzenie się w Niego, czyli o taki rodzaj spojrzenia, które wszystko potrafi podporządkować ukochanej osobie. Chodzi o zdolność dostrzeżenia spoglądających z jeszcze głębszym zachwytem źrenic Boga, który wpatruje się w nasze życie oczami Biblii, wydarzeń i codziennych cudów. Niezwykła delikatność spojrzenia Ojca niebieskiego, który widzi wszystko – nawet to, czego my w sobie nie(na)widzimy – sprawia, że możemy odkrywać prawdę o nas bez lęku przed odrzuceniem i potępieniem. 

Mając takie doświadczenie apostoł Piotr mówi o oparciu na Chrystusie, który jest skałą, kamieniem żywym, drogocennym i węgielnym. Tylko fundament łaski Jezusa daje gwarancję, że nasze życie – czasami rozsypane albo usłane kamieniami zamiast płatków róż – będzie służyć do zbudowania Kościoła, który jest naszym wspólnym domem. 

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!