TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Listopada 2025, 06:28
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na niedzielę (16 listopada 2025)

XXXIII Niedziela zwykła, 16 listopada 
Mi 3, 19-20a | Ps 98; 2 Tes 3, 7-12 | Łk 21, 5-19

Z Księgi proroka Malachiasza

«Oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy czyniący nieprawość będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach».

Z Księgi Psalmów

Refren: Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie.

Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry,
przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy.
Przy trąbach i przy głosie rogu,
na oczach Pana, Króla, się radujcie. Ref.

Niech szumi morze i wszystko, co w nim żyje,
krąg ziemi i jego mieszkańcy.
Rzeki niech klaszczą w dłonie,
góry niech razem wołają z radości. Ref.

W obliczu Pana, który nadchodzi,
aby osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie
i ludy według słuszności. Ref.

Z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia: Sami wiecie, jak należy nas naśladować, bo nie wzbudzaliśmy wśród was niepokoju ani u nikogo nie jedliśmy za darmo chleba, ale pracowaliśmy w trudzie i zmęczeniu, we dnie i w nocy, aby dla nikogo z was nie być ciężarem. Nie żebyśmy nie mieli do tego prawa, lecz po to, aby dać wam samych siebie za przykład do naśladowania. Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je! Słyszymy bowiem, że niektórzy wśród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, lecz zajmują się rzeczami niepotrzebnymi. Tym przeto nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli.

Z Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony». Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?»

Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „To ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”. Nie podążajcie za nimi! I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw „musi się stać”, ale nie zaraz nastąpi koniec».

Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi” i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

Komentarz do Ewangelii

Nadzieja dla każdego

Wizje apokalipsy pod koniec roku liturgicznego nie robią już na nas większego wrażenia – tyle razy mówiło się o kolejnych końcach świata i żadna z owych przepowiedni się nie sprawdziła, że kolejne zapowiedzi przechodzą bez echa. Jednak dziś warto zwrócić uwagę na słowa Jezusa, który najpierw zauważa wdowę wrzucającą do skarbony świątynnej dwie drobne monety, czyli „wszystko, co miała na utrzymanie” (Łk 21,4), a później spokojnie przygląda się odnowionej świątyni – chlubie całego Izraela – i burzy atmosferę zachwytu wśród stojących wokoło prawie obrazoburczym: „Nie pozostanie kamień na kamieniu. Wszystko legnie w gruzach” (w. 6).

Kontekst wypowiedzi Chrystusa nie pozostawia wątpliwości – żaden świątynny gmach, nawet pieczołowicie przyozdobiony, nie jest bezpieczny, gdy przyjdą wojny i przewroty. I nie chodzi jedynie o jakieś tektoniczne wstrząsy ruszające z posad kontynenty… O wiele poważniejsze w skutkach są tąpnięcia w wierze i zawalenie się gmachu religijnego zaufania, bo oglądanie ruin osobistych świątyń dobrego samopoczucia bywa na ogół bardzo trudnym doświadczeniem. Tymczasem Jezus nie łudził nikogo, że wszystko zawsze będzie „w porządku” i że nic się w naszym życiu nie zachwieje. Przeciwnie – na zakończenie pierwszego „kazania na górze” wyraźnie zaznaczył, że spadną ulewne deszcze, wzbiorą rzeki, zerwą się silne wiatry i uderzą w każdy dom – zarówno zbudowany na skale Jego Słowa, jak i na piasku czysto ludzkiego myślenia o Bogu (por. Mt 7, 25.27). Wtedy wszystko będzie zależało od fundamentu – albo uparcie będziemy opierać się na Chrystusie, albo opieranie się łasce doprowadzi nas do ruiny. Zestawienie tych słów z osobą ubogiej wdowy, która na dno skarbca wrzuciła całą troskę o przyszłość w nadziei, że najlepsza przyszłość jest ukryta w hojnej dłoni Najwyższego, poraża jak błyskawica błogosławieństwa na ciemnym niebie ludzkiego niedowierzania wobec dobroci i opatrzności Ojca.

Czy jednak naprawdę trzeba aż tak radykalnie? Czy nie dałoby się znaleźć sensownego kompromisu i spokojnie przeczekać chaos i straszne znaki na niebie i ziemi?

Chrystus zaznaczył, że zanim wszystko runie, będziemy mieć „okazję do dawania świadectwa” (w. 13). Ponieważ świadectwo (gr. martyrion) pochodzi od słowa „świadek, męczennik” (gr. martys), można – mając w pamięci wcześniejsze wersety – mówić o „okazji do męczeństwa”. A tej w dzisiejszym świecie nie brakuje – wystarczy spojrzeć na Afrykę, Azję czy Amerykę, gdzie co kilka minut ktoś oddaje życie za Chrystusa.

I nie jest przypadkiem, że po Roku Jubileuszowym 2025 umocnieni wiarą „Pielgrzymi nadziei” będą dzielić się wiarygodnym świadectwem jako „Uczniowie-misjonarze”. Kościół doskonale wie, że „głupstwo głoszenia Słowa” (1 Kor 1, 21) jest drogą do zbawienia świata. Dlatego nie przestanie wołać, by na peryferiach ludzkich kłopotów stawiać Krzyż Chrystusa jako znak absolutnej miłości Boga do KAŻDEGO człowieka. 

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!