TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 13 Stycznia 2026, 10:28
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na niedzielę (11 stycznia 2026)

Niedziela Chrztu Pańskiego 11 stycznia 2026 
Iz 42, 1-4.6-7 | Ps 29 | Dz 10, 34-38 | Mt 3, 13-17

Z Księgi proroka Izajasza

To mówi Pan: «Oto mój Sługa, którego podtrzymuję, Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że duch mój na Nim spoczął; on przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi ledwo tlejącego się knotka. on rzeczywiście przyniesie Prawo. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy.
Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności».

Z Księgi Psalmów

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

Oddajcie Panu, synowie Boży,
oddajcie Panu chwałę i sławcie Jego potęgę.
Oddajcie Panu chwałę Jego imienia,
na świętym dziedzińcu uwielbiajcie Pana. Ref.

Ponad wodami głos Pański,
Pan ponad wód bezmiarem!
Głos Pana potężny,
głos Pana pełen dostojeństwa. Ref.

Zagrzmiał Bóg majestatu:
a w Jego świątyni wszyscy mówią: «Chwała!»
Pan zasiadł nad potopem,
Pan jako Król zasiada na wieki. Ref.

Z Dziejów Apostolskich

Gdy Piotr przybył do domu setnika Korneliusza w Cezarei, przemówił w dłuższym wywodzie: «Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby, ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich.
Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił duchem Świętym i mocą. dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł on, dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła».

Z Ewangelii według Świętego Mateusza 

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie? »Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił.
A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».
Oto słowo Pańskie.

Zaufać miłości

Niezwykły ciąg wydarzeń relacjonuje dziś ewangelista Mateusz – będąc blisko tamtego zajścia można było doświadczyć wypieków na twarzy. Oto człowiek, do którego przychodzą tłumy, by przeżyć zanurzenie w wodzie jako szansę nawrócenia, czyli zmiany myślenia o Bogu, sobie i świecie, widząc kogoś ze swojej rodziny (jak się okaże) chce się wycofać i zamienić miejscami. To zachowanie Jana musiało wywołać poruszenie wśród ludzi. Szczególnie, że wobec wątpliwości ekscentrycznego i charyzmatycznego zarazem kaznodziei ów Nieznajomy użył argumentu ostatecznego – tak mówią Pisma; taka jest sprawiedliwość (czyli odpowiedź na pragnienie poznania prawdy) pochodząca od Boga. Słysząc to uzasadnienie Jan Chrzciciel pozostał bez słowa, bo nie było dla niego bardziej przekonującego dowodu na słuszność zachowania Jezusa. „Największego między narodzonymi z niewiast” (Mt 11, 11) charakteryzowało przecież absolutne posłuszeństwo wobec Pisma – był gotowy oddać życie za wierność temu, co powiedział Bóg, i całą swoją historią pokazywał wyraźnie, że „Słuchaj, Izraelu…” nie jest grzecznościową formułą i przywoływaną od czasu do czasu deklaracją przynależności do narodu wybranego, ale fundamentem całego życia.

Ilekroć czytam dzisiejszą Ewangelię, porusza mnie nie tyle sam fakt chrztu Jezusa i wszystko, co zostało opisane przez ewangelistów, ale błyskawiczna zmiana myślenia Jana Chrzciciela. Wbrew rozsądkowi i świadomości, że proszący o chrzest jest Mesjaszem i to On powinien ochrzcić tego, który zapowiada Jego przyjście i za nim tęskni, daje się nakłonić jednym zdaniem wypowiedzianym przez Chrystusa. I w pewnym sensie zazdroszczę Janowi takiej postawy – usłyszeć Słowo i je wypełnić – bez zbędnych obiekcji, wahania albo niedowierzania. Naturalnie taka wiara nie wzięła się znikąd – wiemy dobrze, że Jan uczył się tego zaufania na pustyni, gdzie największym atutem w walce z własną słabością czy pokusami było oparcie się na Bogu, czyli powrót do korzeni istnienia narodu wybranego. Każda inna decyzja (odejście od Boga, obłuda religijna, czy bunt wobec Prawa Bożego) skutkowałaby bolesną utratą równowagi. Dlatego dobrze jest przyjrzeć się dziś również naszemu życiu, a na pewno znajdziemy podobieństwa do historii ludu Boga zarówno w chwilach upadków i wątpliwości, jak i momentach absolutnego zdania się na prawdziwość Bożych obietnic.

Niech więc dzisiejsze świętowanie Chrztu Pańskiego zmobilizuje nas do znalezienia odpowiedzi na pytanie o osobiste zaufanie do Chrystusa i Jego słowa. Przecież jednym z owoców chrztu jest wiara, która polega nie tyle na uznaniu istnienia Trójjedynego Boga, ile na przekonaniu, że On (i tylko On) może dać nam szczęście trwające na wieczność (bo taką przyszłość obiecał nam Wszechmogący).
A na koniec warto podziękować dziś Bogu za Biblię – objawioną w słowach Miłość, która usuwa każdy ludzki lęk i jest źródłem prawdziwego pokoju i szczęścia także w tym świecie… 

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!