XXVIII Niedziela zwykła, 11 października 2026
Iz 25, 6-10a | Ps 23 | Flp 4, 12-14. 19-20 | Mt 22, 1-14
Z Księgi proroka Izajasza
Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win. Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, zdejmie hańbę ze swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność; cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze.
Z Księgi Psalmów
Refren: Po wieczne czasy zamieszkam u Pana.
Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę. Ref.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą. Ref.
Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi. Ref.
Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy. Ref.
Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian
Bracia: Umiem cierpieć biedę, umiem też korzystać z obfitości. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, korzystać z obfitości i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. W każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku. A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę. Bogu zaś i Ojcu naszemu chwała na wieki wieków. Amen.
Z Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.
Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi isprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami.
Komentarz do Ewangelii
Dzisiejsza przypowieść była kierowana do arcykapłanów i starszych ludu. Oni są tymi, którzy pogardzili ucztą Pana i słowo Jezusa miało za zadanie ich mocno poruszyć. Może nawet tak bardzo, by zapragnęli w tym cudownym świętowaniu uczestniczyć. Nie możemy jednak Ewangelii przykładać do innych ludzi. Ona skierowana jest przede wszystkim do nas. Bóg chce poruszyć nasze serca.
Bóg zaprasza na ucztę. Samo słowo uczta dzisiaj jest rzadko używane. Zaprasza się raczej na kolację, imprezę czy poczęstunek. Uczta jest zarezerwowana na spotkania nadzwyczajne, kojarzy się z obfitością, nadmiarem. Na takie właśnie spotkanie zaprasza nas Pan. Ta uczta to niebo, królestwo niebieskie, gdzie doświadczymy obfitości i nie będzie niczego brakowało. Myślę, że jest to pragnienie wielu z nas, aby móc świętować kiedyś wiecznie w niebie. To zaproszenie, które Bóg kieruje do wszystkich ludzi, jest związane z misją Jezusa – głosić Ojca, który chce być z każdym człowiekiem. On zaprasza nas, byśmy gotowi zapragnęli świętowania razem z Nim.
W dzisiejszym słowie Jezus wskazuje na demona, który jest naszym częstym przeciwnikiem. Ma na imię Lekceważenie. Myślę, że dobrze to rozumiemy. Mamy tyle swoich spraw i całe życie przed sobą. A Bóg? Kto by się przejmował i rozmyślał o tym, do czego nas zaprasza. Takie myślenie podsuwa nam straszny przeciwnik, który wydaje się, że momentami wygrywa. Myślę, że wystarczy spojrzeć na ławki kościelne i odwrócić głowę w lewo i w prawo, i zadać sobie pytanie: gdzie są ci zaproszeni? Bóg traktuje bardzo poważnie tę wzgardę Jego wołaniem. Ludzie ci pokładają nadzieję w swoich siłach i w tym co posiadają, nie myślą nawet o Tym, który jest Panem i jedyną drogą. Dlaczego to jest poważne? Bo chodzi tutaj o życie ludzkie, a przecież Bóg jest miłośnikiem życia. On kocha każdego człowieka, a jeśli ten gardzi zaproszeniem, to jest to coś bardzo poważnego. Ci którzy nie odpowiadają na wezwanie i zabijają posłańca (słowo, które jest kierowane do nich, głoszone), strasznie cierpią i doświadczają śmierci swoich serc i dusz.
Bóg nie przestanie wołać, On nie męczy się miłosierdziem. Dlatego możemy do Niego wracać i na nowo zachwycać się perspektywą wieczności. Nie lekceważmy Boga, słuchajmy, karmmy się Nim, spowiadajmy się i wracajmy, bo chodzi o wieczność, która nie będzie smutnym spotkaniem, ale ucztą pełną obfitości.
ks. Łukasz Skoracki
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!