Poniedziałek, 11 maja
Dz 16, 11-15; Ps 149; J 15, 26-16,4a
Jeżeli uważacie mnie za wierną Panu, przyjdźcie do mego domu i zamieszkajcie w nim.sł
Lidia uczy, że wierność Panu nie wyraża się jedynie w modlitwie, ale także w otwartości na drugiego człowieka. Jej zaproszenie jest świadectwem serca przemienionego przez chrzest. Tam, gdzie człowiek przyjmuje Boga, tam otwierają się także drzwi domu. Wiara żywa buduje wspólnotę i umacnia braci. Tak właśnie rodzi się Kościół: z wiary, która przechodzi w gościnność, wspólnotę i odpowiedzialność za innych. Lidia zaprasza apostołów do domu, bo rozumie, że spotkanie z Chrystusem domaga się konkretu. Jej dom jest obrazem serca, które zostało zdobyte przez Boga i chce Mu służyć z otwartością.
Wtorek, 12 maja
Dz 16, 22-34 | Ps 138 | J 16, 5-11
Panowie, co mam czynić, aby się zbawić?
To jedno z najważniejszych pytań, jakie może postawić człowiek. Strażnik z Filippi odkrywa, że nie wystarczy zabezpieczyć więzienie i wypełnić obowiązki. Trzeba jeszcze otworzyć serce na Boga. Pytanie strażnika brzmi prosto, ale zawiera tęsknotę ludzkiego serca. Każdy człowiek pragnie ocalenia i pokoju. Odpowiedź nie kryje się w ludzkiej sile, lecz w wierze w Jezusa. W tym fragmencie porusza przemiana serca. Człowiek odpowiedzialny za więzienie po chrzcie staje się człowiekiem gościnności i radości. Tak działa Bóg: nie tylko uwalnia z zewnętrznych kajdan, ale przede wszystkim wyprowadza człowieka z niewiary do światła nowego życia.
Środa, 13 maja
Dz 17, 15.22-18, 1 | Ps 148 | J 16, 12-15
Posłuchamy cię o tym innym razem.
Ateńczycy nie odrzucają Pawła wprost, ale odsuwają jego słowa na później. Tak często działa człowiek wobec Boga: nie mówi „nie”, ale mówi „jeszcze nie teraz”. To również może być formą zamknięcia. Łaska Boża przychodzi i dziś domaga się otwartego serca, a nie wygodnego odwlekania decyzji. „Posłuchamy cię innym razem” - to zdanie dobrze oddaje postawę wielu ludzi naszych czasów wobec Ewangelii. Ciągłe odkładanie decyzji bywa pozornie niewinne, lecz z czasem osłabia wrażliwość sumienia. Bóg przychodzi do człowieka przede wszystkim dzisiaj.
Czwartek, 14 maja | Święto św. Macieja, apostoła
Dz 1, 15-17.20-26 | Ps 113 | J 15, 9-17
I dali im losy, a los padł na Macieja.
Wybór Macieja pokazuje, że Kościół nie pozostaje bezradny wobec ludzkiej niewierności. Tam, gdzie Judasz pozostawił pustkę, Bóg wzbudza nowego świadka. „Los padł na Macieja”, przypomina, że Pan prowadzi wspólnotę także wtedy, gdy człowiek zawodzi. Boże dzieło trwa dalej, oparte nie na ludzkiej doskonałości, lecz na Jego wierności. Tam, gdzie człowiek widzi stratę, Pan przygotowuje już nowe dobro dla Kościoła. Maciej nie należy do najbardziej znanych apostołów, a jednak zostaje wybrany. To znak, że w Bożych planach nie liczy się rozgłos, lecz wierność. Bóg powołuje tych, którzy są gotowi iść za Nim.
Piątek, 15 maja
Dz 18, 9-18 | Ps 47 | J 16, 20-23a
Pryscylla i Akwila.
Pryscylla i Akwila są świadectwem małżeństwa, które idzie razem drogą wiary. Współtworzą historię Kościoła, przygotowują teren pod działalność apostołów. Ich obecność przy Pawle przypomina, że Bóg posługuje się także zwyczajnymi ludźmi, rodziną i domem, by szerzyć Ewangelię. Dzięki takim ludziom Kościół wzrastał od początku. Ich postawa przypomina, że każdy ochrzczony, także żyjący w małżeństwie, ma swoje zadanie w dziele Ewangelii. Pryscylla i Akwila uczą, że Kościół od początku budował się nie tylko dzięki apostołom, ale także innym ochrzczonym, którzy oddawali życie na służbę Ewangelii.
Sobota, 16 maja | Święto św. Andrzeja Boboli
Ap 12, 10-12a | Ps 34 | 1 Kor 1, 10-13.17-18 | J 17, 20-26
Abyście byli jednego ducha i jednej myśli.
W tych słowach objawia się pragnienie serca Jezusa: aby Jego uczniowie nie żyli w podziałach i wzajemnej niechęci. Jedność nie rodzi się z ludzkiej siły, ale z pokory i otwarcia na Boga. Kto naprawdę trwa przy Chrystusie, ten umie budować zgodę. Jezus nie chce dla uczniów ducha rywalizacji, ale komunii. Być jednej myśli to znaczy uczyć się patrzeć na siebie jak na braci. Tam, gdzie zanika miłość, pojawia się podział. Jezus pragnie, aby Jego uczniowie byli zjednoczeni przede wszystkim wewnętrznie. Jedność ducha i myśli nie oznacza jednakowości, lecz wspólne zakorzenienie w Jezusie.
ks. Krzysztof Swat
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!