TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Listopada 2020, 14:27
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na każdy dzień (29 listopada - 5 grudnia)

I Niedziela Adwentu
Iz 63, 16b-17.19b; 64,2b-7; Ps 80; 1 Kor 1, 3-9; Mk 13, 33-37
Poniedziałek, 30 listopada
Rz 10, 9-18; Ps 19; Mt 4, 18-22
Wtorek, 1 grudnia
Iz 11, 1-10; Ps 72; Łk 10, 21-24
Środa, 2 grudnia
Iz 25, 6-10a; Ps 23; Mt 15, 29-37
Czwartek, 3 grudnia
Iz 26, 1-6; Ps 118; Mt 7, 21.24-27
Piątek, 4 grudnia
Iz 29, 17-24; Ps 27; Mt 9, 27-31
Sobota, 5 grudnia
Iz 30, 19-21.23-26; Ps 147A; Mt 9, 35-10,1.5a.6-8

Z Księgi proroka Izajasza

Ty, Panie, jesteś naszym ojcem, odkupiciel nasz – to Twoje imię odwieczne. Czemu, o Panie, dozwalasz nam błądzić z dala od Twoich dróg, tak iż serca nasze stają się nieczułe na bojaźń przed Tobą? odmień się przez wzgląd na Twoje sługi i na pokolenia Twojego dziedzictwa. Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił – przed Tobą zatrzęsłyby się góry. Zstąpiłeś: przed Tobą zatrzęsły się góry. ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało, żeby jakiś bóg poza Tobą czynił tyle dla tego, co w nim pokłada ufność. Obyś wychodził naprzeciw tym, co radośnie pełnią sprawiedliwość i pamiętają o Twych drogach. Oto Ty zawrzałeś gniewem, bo grzeszyliśmy przeciw Tobie od dawna i byliśmy zbuntowani. My wszyscy byliśmy skalani, a wszystkie nasze dobre czyny jak skrwawiona szmata. My wszyscy opadliśmy zwiędli jak liście, a nasze winy poniosły nas jak wicher. Nikt nie wzywał Twojego imienia, nikt się nie zbudził, by się chwycić Ciebie. Bo skryłeś Twoje oblicze przed nami i oddałeś nas w moc naszej winy. a jednak, Panie, Ty jesteś naszym ojcem. My jesteśmy gliną, a Ty naszym Twórcą. Wszyscy jesteśmy dziełem rąk Twoich.

 Z Księgi Psalmów

Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który zasiadasz nad cherubami!
Wzbudź swą potęgę
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
Chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twej prawicy, †
nad synem człowieczym,
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

 Z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Łaska wam i pokój od Boga ojca naszego i Pana Jezusa Chrystusa! Bogu mojemu Dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was. Nie doznajecie tedy braku żadnej łaski, oczekując objawienia się Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg, który powołał was do współuczestnictwa z Synem swoim, Jezusem Chrystusem, Panem naszym.

 Z Ewangelii według Świętego Marka

Jezus powiedział do swoich uczniów: 
«Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. zostawił swój dom, powierzył swym sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!»

Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie

Słowo Boże niniejszej niedzieli otwierającej czas Adwentu, rozpoczyna się stwierdzeniem: „Ty, Panie, jesteś naszym ojcem” (Iz 63, 16b). Doświadczenie ojcostwa Boga jest kluczowe do zrozumienia tego co Bóg zrobił dla ludzkości. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). Spróbujmy przyjrzeć się bliżej stwierdzeniu „jesteś naszym ojcem”. Po pierwsze „jesteś”, tzn. żyjesz, istniejesz, jesteś obok, blisko. Po drugie „naszym”, czyli moim i twoim, a także wielu innych, nawet tych, przez których cierpimy. Po trzecie jesteś „ojcem”, czyli tym, który troszczy się o każdego z nas, o mnie i o ciebie, jest tym który czeka, jak z przypowieści o synu marnotrawnym (por. Łk 15, 11-32), a przy tym wybacza nawet wtedy, gdy sami nie potrafimy sobie wybaczyć. Uznać Boga za Ojca to jednocześnie stać się dla drugiego bratem i siostrą. Jakże trudno dzisiaj żyć w poczuciu prawdziwego braterstwa, bo ono zawsze rzutuje na relacje, które muszą być spójne z miłością Ojca.
Obserwując przemijalność ludzkiego życia, możemy stwierdzić, że jest ono jedną wielką podróżą, nie tyle z punktu A do punktu B, ale podróżą w nieznane. Podróżą „dla” innych, by nikt nie czuł się przy nas samotny, podróżą „przez” trudy życia, pełne zakamarków codzienności oraz podróżą „w”, podróżą w tym świecie, ale z kierunkiem na inny świat, lepszy, Boży. Może z upływem czasu zawiedliśmy się na kimś z naszego otoczenia. Poczuliśmy się, jak gospodarz z dzisiejszej Ewangelii (por. Mk 13, 33-37), który zaufał swoim sługom. Czy nie wywiązali się ze swoich zadań? Wręcz przeciwnie, ale mimo wszystko nie czekali na powrót swego pana. Czytając przypowieść z Ewangelii wg św. Marka dostrzegam w niej ukryty przekaz dotyczący przyszłości. Podobnie jak owi słudzy Apostołowie też posną. Kiedy Pan Jezus przebywał w ogrodzie oliwnym i przeżywał to co miało Go za chwilę spotkać, uczniowie spali. Żaden nie czuwał, ponieważ był zajęty sobą. Fakt, że zmęczenie dawało się we znaki, tym bardziej, kiedy docierały do nich informacje, że chcą zabić ich Mistrza. Smutek przeplatał się ze strachem. Ale w obliczu strachu człowiek tym bardziej czuwa.
W rozpoczynającym się czasie Adwentu Pan Jezus zaprasza nas byśmy nie przespali (dosłownie i w przenośni) tego szczególnego okresu. Chce nas przygotować na swoje przyjście. Najpierw przygotuje nas na przyjście na końcu świata, kiedy On sam dokona ostatecznego sądu, oddzieli dobrych od złych. Wtedy dopełni się czas świata. Będzie to nie tylko przygotowanie, ale i ostrzeżenie. Dlatego w drugiej części Adwentu przygotuje nas na swoje przyjście w Betlejem, zabierze nas do okresu bezpośrednio poprzedzającego Jego narodziny. Będzie chciał ponownie narodzić się w naszych sercach, naszych domach, by nikt nie czuł się opuszczony. Potrzebujemy na nowo narodzin Boga, aby kiedy nadejdzie ostateczny czas rozliczenia, zaliczono nas do grona zbawionych, bo przecież Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale aby się szczerze nawrócił i miał życie. Żeby nie okazało się, że jest to ostatnia szansa na nawrócenie, bo przecież zostało nam coraz mniej czasu.    

 

 

 

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!