Poniedziałek, 24 sierpnia | Święto św. Bartłomieja Apostoła
Ap 21, 9b-14 | Ps 145 | J 1, 45-51
Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu.
Natanael pyta Jezusa: „Skąd mnie znasz?”, bo jeszcze nie wie, że Zbawiciel zna nasze serca i nasze zamiary. Doskonale wie, czy nasze intencje są dobre, czy nasze zachowanie jest świadome i wyrachowane czy „nie ma w nim podstępu”, ale po prostu czasami się gubimy, potykamy, błądzimy, próbujemy sobie radzić z ranami zadanymi przez niektóre spotkanie na drodze życiowej osoby. To nie jest powód, żeby się usprawiedliwiać. Każdy grzech trzeba wyznać na spowiedzi, ale nie trzeba żyć poczuciem winy, umniejszając swoją wartość i godność.
Wtorek, 25 sierpnia
2Tes 2, 1-3a14-17 | Ps 96 | Mt 23, 23-26
Ślepi przewodnicy, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!
Jezus mówi o faryzeuszach, dla których religijne przepisy zaczęły być ważniejsze niż miłość Boga, bliźniego, sprawiedliwość, miłosierdzie i wiara. Jak wielu z nas mogłoby się współcześnie utożsamić z faryzeuszami?! Ilu z nas przychodzi do kościoła codziennie na Mszę św. czy Różaniec, ale nie potrafi pomóc w codziennych obowiązkach najbliższym lub zamiast zapytać rodzinę o samopoczucie, plany, marzenia i troski woli siedzieć przed telewizorem lub z nosem w telefonie? Ilu z nas siada w pierwszych ławkach świątyni na długo przed Mszą i ocenia wygląd czy zachowanie wszystkich dookoła?
Środa, 26 sierpnia | Uroczystość NMP Częstochowskiej
Iz 2, 2-5 | Ps 48 | Ga 4, 4-7 | J 2, 1-11
Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.
Wyobraźcie sobie Jezusa na waszym weselu? Pewnie większość z nas w pierwszym odruchu pomyślałaby, że trzeba by było uważać na to, co się mówi i na to, co się robi. Wielu katolików oburza się też na pomysły chwalenia Boga tańcem, chcieliby zamknąć Go w świątyniach. Jednak Jezus w Ewangelii pokazuje, że jest zawsze blisko nas i to w każdej, najbardziej codziennej, banalnej czynności, takiej jak jedzenie, picie, taniec, rodzinne rozmowy. Ileż mamy w słowie Bożym przykładów udziału Jezusa w posiłku, uczcie, przyjęciu! On chce się z nami spotykać i świętować na co dzień, nie tylko w niedzielę w kościele!
Czwartek, 27 sierpnia
1 Kor 1, 1-9 | Ps 145 | Mt 24, 42-51
Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności.
Jak często robimy coś, dlatego, że wydaje nam się, że nikt nas nie widzi? Bóg daje nam swoje błogosławieństwo, daje nam talenty, żebyśmy je pomnażali, ale wielokrotnie dajemy się skusić lenistwu, prostej przyjemności prowadzącej donikąd. Wydaje nam się, że dopóki nikt (naprawdę nikt?) o tym nie wie, jest wszystko w porządku. Jezusowi nie chodzi o zapracowywanie się, pilnowanie przykazań i zasad ze strachu przed oceną czy karą. Chodzi Mu o to, byśmy nie tracili czasu, ale trzymali się rzeczy wartościowych, dążenia do rozwoju, do głębokiej radości, do nieba.
Piątek, 28 sierpnia
1 Kor 1, 17-25 | Ps 33 | Mt 25, 1-13
Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was.
Zakończenie przypowieści o pannach roztropnych i nieroztropnych może wydawać się zbyt surowe. Trudno wyobrazić sobie, że ktoś mówi tak do cioci spóźnionej na wesele (nawet godzinę czy dwie). Przyczyny mogą być różne, ale Jezus chce pokazać, że na rzeczy najważniejsze w życiu, trzeba być dobrze przygotowanym. Bo jeśli jesteśmy słabo przygotowani, to z pewnością to wydarzenie, spotkanie, na które czekamy, nie jest dla nas priorytetem. Jeśli on czy ona spóźnia się na randkę/występ dziecka/wizytę u lekarza/urodziny babci, to nie jest kwestia organizacji, tylko miłości. Obyśmy nie spóźnili się do nieba.
Sobota, 29 sierpnia
Jr 1, 17-19 | Ps 71 | Mk 6, 17-29
Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał.
Herod słuchający Jana Chrzciciela jest doskonałym przykładem na to, że nie da się do końca uśpić ludzkiego sumienia. Ten duży niepokój, który odczuwał Herod to właśnie „podgryzanie” przez sumienie. Słowo Boże i Dobra Nowina jest w stanie poruszać nawet najbardziej zatwardziałe serca, pod warunkiem, że będziemy mieć choćby minimalną otwartość na nie. Wiemy, jak dalej potoczyła się ta historia. Alkohol, strach przed opinią innych, presja ukochanej, pożądanie i Herod zlecił zabicie Jana, choć wcale tego nie chciał. Uważajmy na to, co zagłusza nasze sumienie!
Anika Nawrocka
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!