TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 30 Maja 2020, 22:47
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na każdy dzień (19 - 25 stycznia)

II Niedziela Zwykła 19 styczniaIz
49, 3.5-6; Ps 40; 1 Kor 1, 1-3; J 1, 29-34
Poniedziałek, 20 stycznia
1 Sm 15, 16-23; Ps 50; Mk 2, 18-22
Wtorek, 21 stycznia
1 Sm 16, 1-13; Ps 89; Mk 2, 23-28
Środa, 22 stycznia
1 Sm 17, 32-33.37.40-51; Ps 144; Mk 3, 1-6
Czwartek, 23 stycznia
1 Sm 18, 6-9;19,1-7; Ps 56; Mk 3, 7-12
Piątek, 24 stycznia
1 Sm 24, 3-21; Ps 57; Mk 3, 13-19
Sobota, 25 stycznia
Dz 22, 3-16; Ps 117; Mk 16, 15-18

Z Księgi proroka Izajasza
Pan rzekł do mnie: «Ty jesteś sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię». Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą. A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego Sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela. A mówił: «To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela! Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi».

Z Księgi Psalmów

Z nadzieją czekałem na Pana,
a On pochylił się nade mną.
Włożył mi w usta pieśń nową,
śpiew dla naszego Boga.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi,
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane: †
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje Prawo mieszka w moim sercu».
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu †
i nie powściągałem warg moich,
o czym Ty wiesz, Panie.

Z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes, brat, do Kościoła Bożego w Koryncie, do tych, którzy zostali uświęceni w Jezusie Chrystusie i powołani do świętości wespół ze wszystkimi, co na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, ich i naszego Pana. Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i Pana Jezusa Chrystusa!

Z Ewangelii według Świętego Jana

Duch Święty spoczął na Jezusie
Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».
Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».

Komentarz do Ewangelii

Baranek, który niesie grzech świata
Pierwsze słowa Jana Chrzciciela o Jezusie nie pozostawiają żadnych wątpliwości – „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J 1, 29.36). Żydzi słuchający Jana pewnie byli zaskoczeni porównaniem i trudno im było uwierzyć, że człowiek może wejść w rolę baranka paschalnego i oddać swoje życie w zamian za czyjeś grzechy. Bardziej logicznym był fakt ponoszenia konsekwencji dokonanych wyborów i osobistych decyzji, o zresztą nie jest obce również naszej kulturze. Być może wielu nawet nie zwróciło uwagi na te słowa, bo mogły się wydawać zwykłym przejęzyczeniem w ustach proroka znad Jordanu. Jednak dla ewangelisty Jana, który był wtedy uczniem Jana Chrzciciela, powtórzenie tego „imienia” nadanego Jezusowi było otwarciem drogi do poznawania Jezusa (por. J 1, 38).
Dlaczego Baranek? Pierwszym skojarzeniem jest ofiarniczy stos Abrahama, na którym ojciec wiary położył Izaaka i wydawał się być tak skupiony na przerażającej wizji utraty swojego syna, że dopiero anioł Boga pozwolił mu zobaczyć barana zaplątanego rogami w zaroślach (Rdz 22, 13). Śmierć baranka ocaliła życie Izaaka.
Kolejna myśl biegnie do egipskiej nocy paschalnej, którą żydzi przeżywali rokrocznie, żeby nie zapomnieć o niezasłużonej miłości Boga dającej prawdziwą wolność i łaskę życia w ziemi obiecanej przez Pana Zastępów. Od tamtej pory krew niewinnego baranka wylana na drzwi i okiennice domów była znakiem wybawienia (bo zapłacono okup za niewolników, którzy stali się synami Boga) i ocalenia (bo perspektywa śmierci była bardziej realna niż nadzieja życia).
Nazwanie jakiegoś człowieka barankiem, który niesie na sobie grzech świata, przywoływało konkretne skojarzenia i musiało wywołać ogromne zdziwienie w uczniach Jana Chrzciciela. Dopiero późniejsze wydarzenia męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa potwierdziły prawdę o wzięciu przez Baranka Bożego każdego ludzkiego grzechu i dlatego dzisiaj słyszymy te słowa w trakcie każdej Mszy św. tuż przed szansą przyjęcia Ciała Pańskiego.
Warto się wtedy na chwilę zatrzymać i uświadomić sobie tę niezwykłą wymianę między Bogiem a człowiekiem – my dajemy Mu wszystkie nasze słabości, a On ofiaruje całe swoje Życie. Jednocześnie jesteśmy zaproszeni nie tylko do budowania z Nim tej fascynującej relacji przez komunię, ale także przyjmowania naszych sióstr i braci będących w podobnej kondycji ze względu na skutki grzechów. Skoro Chrystus znosi nasze słabości i nieustannie znajduje sposoby, by nas od nich uwalniać, dlaczego nie mielibyśmy Go naśladować i znosić kruchość i ułomność naszych bliźnich? Skoro Kościół nieustannie uświadamia każdemu z nas i zaprasza wszystkich wierzących do odkrycia zbawienia w Chrystusie, dlaczego mielibyśmy zachować ten dar dla siebie i nie dzielić się tą radosną wiadomością z innymi grzesznikami?
Nasze osobiste świadectwo o Jezusie, który bierze na siebie wszystkie grzechy, może być znakiem, że w Chrystusie jest niewyczerpane źródło łaski i miłosierdzia dla wszystkich, którzy uwierzą i przez chrzest odkryją swoje powołanie do świętości (por 1 Kor 1, 2). Zatem – odwagi!

ks. Grzegorz Mączka

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!