TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 10 Sierpnia 2020, 23:47
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na każdy dzień (14-20 kwietnia)

Niedziela Palmowa 14 kwietnia
Iz 50, 4-7; Ps 22; Flp 2, 6-11; Łk 22, 14-23,56
Poniedziałek, 15 kwietnia
Iz 42, 1-7; Ps 27; J 12, 1-11
Wtorek, 16 kwietnia
Iz 49, 1-6; Ps 71; J 13, 21-33.36-38
Środa, 17 kwietnia
Iz 50, 4-9a; Ps 69; Mt 26, 14-25
Czwartek, 18 kwietnia
Wj 12, 1-8.11-14; Ps 116B; 1 Kor 11, 23-26; J 13, 1-15
Piątek, 19 kwietnia
Iz 52, 13-53,12; Ps 31; Hbr 4, 14-16; 5,7-9; J 18, 1-19,42
Sobota, 20 kwietnia
Wj 14, 15-15,1a; Ps: Wj 15; Rz 6, 3-11; Łk 23, 1-49

Z Księgi proroka Izajasza

Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał pomóc strudzonemu krzepiącym słowem. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.

Z Księgo Psalmów

Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą,
wykrzywiają wargi i potrząsają głowami:
«Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli,
niech go ocali, jeśli go miłuje».

Sfora psów mnie opadła,
otoczyła mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli moje ręce i nogi,
policzyć mogę wszystkie moje kości.

Dzielą między siebie moje szaty
i los rzucają o moją suknię.
Ty zaś, Panie, nie stój z daleka,
pomocy moja, śpiesz mi na ratunek.

Będę głosił swym braciom Twoje imię
i będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych:
«Chwalcie Pana, wy, którzy Go wielbicie, †
niech sławi Go całe potomstwo Jakuba,
niech się Go lęka całe potomstwo Izraela».

Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian

Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem – ku chwale Boga Ojca.

Z Ewangelii wg św. Łukasza

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa

Starsi ludu, arcykapłani i uczeni w Piśmie poprowadzili Jezusa przed Piłata. (...) Piłat zapytał Go: Czy Ty jesteś Królem żydowskim? Jezus odpowiedział mu: Tak. Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku. Lecz oni nastawali i mówili: Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd. Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem. A gdy się upewnił, (...) odesłał Go do Heroda (...). Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jakiś znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał Go ubrać w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. (...)

Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Sanhedrynu oraz lud i rzekł do nich: Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem Go wobec was i nie znalazłem w Nim żadnej winy w sprawach, o które Go oskarżacie. (...)Każę Go więc wychłostać i uwolnię. A był obowiązany uwalniać im jednego na święta. Zawołali więc wszyscy razem: Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza! (...) Piłat więc zawyrokował, żeby ich żądanie zostało spełnione. (...) Jezusa zaś zdał na ich wolę. Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola. Włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. (...) Prowadzono też innych dwóch – złoczyńców, aby ich z Nim stracić.

Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Jezus zaś mówił: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. A oni rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy. Lud zaś stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski. Jeden ze złoczyńców (...) urągał Mu: Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju.

Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego. Po tych słowach wyzionął ducha. Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu, mówiąc: Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy. Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, powracały, bijąc się w piersi. (...)

Komentarz do Ewangelii

Każdy krzyż ma imię

Kiedy czytam dzisiejszą Ewangelię zastanawiam się, dlaczego przed swoją męką Pan Jezus spożywał z uczniami Ostatnią Wieczerzę. W sytuacji zagrożenia życia człowiek ucieka, broni się, a Pan Jezus rozmawia z uczniami, jak gdyby nigdy nic. Jest przygotowany na wszystko. Już prorok Izajasz opisał tę scenę: „Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem” (Iz 50, 5–6). Bóg godzi się na wszystko, dlatego, że kocha. 

To co uderza w dalszej scenie to nie tyle fakt zdrady, którą Jezus zapowiada, ale wewnętrzny spór uczniów o pierwszeństwo. Są jakby w innym świecie. To tak jakby ktoś obok nas umierał, a my w tym czasie zastanawiamy się co nowego sobie kupimy albo gdzie pojedziemy na wczasy. Do uczniów nie dociera, że Jezus za chwilę umrze, że ich Mistrz zostanie wydany w ręce arcykapłanów i zamordowany. Myślą tylko o sobie, o tym kto z nich jest największy. Dzisiaj mamy do czynienia z podobną sceną, współczesny człowiek jest tak zagoniony, że nie potrafi zauważyć cierpiącego ojca lub matki albo nie dostrzega, że w jego domu jest wszystko oprócz miłości. 

Ewangelista Łukasz bardzo dokładnie opisuje zachowanie dwóch uczniów. Pierwszy z nich Judasz przychodzi z tłumem, by wydać Jezusa zdradzieckim pocałunkiem, drugi Piotr, dumny, który jeszcze niedawno obiecywał, że odda za Jezusa swoje życie, teraz zapiera się Go, bojąc się o własną skórę. Jeden i drugi zdradził, jeden i drugi myślał tylko o sobie. Znów synonim współczesnego świata. Ile to razy Jezus zostaje wyszydzony w bezbronnym dziecku, w bezbronnej matce czy ojcu? Ile razy Jezus zostaje pobity w domu, w którym panuje przemoc? Ile sądów wydaje dziś wyrok, „Winny!”, odbierając człowiekowi ostatnią nadzieję? Kto dziś stanie w obronie bezbronnego, oplutego, skrzywdzonego? Każdy krzyż ma imię. Bóg nie boi się krzyża, ale czyni go częścią swojego życia. 

Gdy Pan Jezus zostaje ukrzyżowany miłość rozlewa się na cały świat. Jako pierwszy doświadcza jej tzw. „dobry łotr”, który wzdycha ostatkiem sił: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa” (Łk 23, 42). Odpowiedź, która pada z ust Jezusa przeczy całej logice sprawiedliwości: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju” (Łk 23, 43). To jest właśnie miłość.

ks. Łukasz Pondel

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!