TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 18 Sierpnia 2019, 14:58
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Słowo Boże na każdy dzień (10-16 lutego)

V Niedziela zwykła, 10 lutego
Iz 6, 1-2a.3-8; Ps 138; 1 Kor 15, 1-11; Łk 5, 1-11
Poniedziałek, 11 lutego
Rdz 1, 1-19; Ps 104; Mk 6, 53-56
Wtorek, 12 lutego
Rdz 1, 20-2,4a; Ps 8; Mk 7, 1-13
Środa, 13 lutego
Rdz 2, 4b-9. 15-17; Ps 104; Mk 7, 14-23
Czwartek, 14 lutego
Dz 13, 46-49; Ps 117; Łk 10, 1-9
Piątek, 15 lutego
Rdz 3, 1-8; Ps 32; Mk 7, 31-37
Sobota, 16 lutego
Rdz 3, 9-24; Ps 90; Mk 8, 1-10

Z Księgi proroka Izajasza
W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana zasiadającego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł. I wołał jeden do drugiego: „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały”. Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem. I powiedziałem: „Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!”
Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który szczypcami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: „Oto dotknęło to twoich warg, twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech”. I usłyszałem głos Pana mówiącego: „Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?”Odpowiedziałem: „Oto ja, poślij mnie!”

Z Księgi Psalmów
Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność Twoją,
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.
Wszyscy królowie ziemi będą dziękować Tobie, Panie,
gdy usłyszą słowa ust Twoich.
I będą opiewać drogi Pana:
„Zaprawdę, chwała Pana jest wielka!”

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk swoich.

Z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam głosiłem. Bo inaczej na próżno byście uwierzyli.
Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim Apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi.
Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich Apostołów i niegodzien zwać się Apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży. Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną. Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak uwierzyliście.

Z Ewangelii wg św. Łukasza
Zostawili wszystko i poszli za Jezusem
Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.
Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii
Łaska Boża ze mną
Pismo Święte ukazując nam wielkość i wspaniałość Boga, Jego potęgę i wszechmoc, jednocześnie pokazuje postawy ludzi wobec Boga. Bo przecież, kiedy człowiek staje w prawdzie przed Bogiem, to dobrze zdaje sobie sprawę z tego kim jest Bóg, a kim jest on sam. I nie zmienia tego miłość i miłosierdzie Boga: one sprawiają, że człowiek może rozmawiać z Bogiem, że Bóg pochyla się nad człowiekiem, że człowiek może liczyć na przychylność i łaskawość Boga, ale nie zmienia tego, że człowiek wobec Boga jest jak kropla wody wobec oceanu (wielokrotnie pisała o tym święta Faustyna Kowalska w swoim „Dzienniczku”). Abraham, kiedy toczy z Bogiem swoisty spór o Sodomę i Gomorę (Rdz 18, 16-33), dobrze zdaje sobie sprawę z tego, kim jest przed Bogiem i dla Boga: „Odważę się mówić do mego Pana, choć jestem prochem i pyłem” (Rdz 18, 27). Prorok Izajasz, gdy ujrzał Bożą chwałę (Iz 6, 1-4), bardzo szybko zdał sobie sprawę z tego, kim jest przed Bogiem: „Biada mi! Jestem zgubiony, bo jestem człowiekiem o nieczystych wargach i mieszkam wśród ludu o nieczystych wargach, a Króla, Pana Zastępów, widziały moje oczy” (Iz 6, 5). Choć pewnie nikt nie przebije św. Pawła, który napisał o sobie: „(Jezus) ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich Apostołów i  niegodzien nazywać się Apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży” (1Kor 15, 8-9). Także Święty Piotr, gdy doświadczył cudownego połowu ryb (Łk 5, 6), zwraca się do Jezusa: „Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym” (Łk 5, 8). Te kilka przykładów z Pisma Świętego jasno pokazują, kim człowiek jest przed Panem Bogiem. Ale to nie przeszkadza Panu Bogu działać, wręcz przeciwnie! Im bardziej człowiek doświadcza swej słabości, swej niemocy, swej małości, tym bardziej Pan Bóg może działać. Wszak „moc w słabości się doskonali” (2Kor 12, 9). I Święty Paweł dodał: „Wolę więc chlubić się raczej moimi słabościami, aby zstąpiła na mnie moc Chrystusa. Dlatego ze względu na Chrystusa raduję się z moich słabości, zniewag, niedostatków, prześladowań i ucisków. Kiedy bowiem jestem słaby, wtedy jestem mocny” (2Kor 12, 9-10). Pan Bóg nie zraża się ludzką słabością i nędzą. One pozwalają doświadczyć tego, kim jest Bóg. „Za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich [pozostałych apostołów], nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną” (1Kor 15, 10). To jest właśnie to, o co chodzi! Kiedy człowiek uznaje to, że jest właściwie nikim przed Bogiem, to Bóg może działać. Ale potrzebna jest jedna rzecz: nie mogę zatrzymać się na mojej małości, czyli nie mogę powiedzieć: „Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie”, i na tym skończyć. Potrzebna jest jeszcze ta dalsza część: „Ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. Wtedy Bóg przystępuje do dzieła. I nawet prześladowcę Kościoła potrafi uczynić jednym z największych Apostołów, „bo nie ma dla Boga rzeczy niemożliwych”.

ks. Tomasz Kaczmarek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!