Rodzina Bogiem silna
- Bądźmy w naszych domach prorokami czułości Boga. Szczery gest, nawet bez słów, ma moc czynić cuda - mówił ks. bp Robert Chrząszcz, który przewodniczył modlitwom w intencji rodzin i obrony życia poczętego.
Wakacje nie zwalniają od odpowiedzialności za drugiego człowieka, za jego bezpieczeństwo i jego życie, nie zwalniają również od modlitwy w obronie tego życia niezależnie od tego, gdzie jesteśmy. Dlatego też pierwszoczwartkowe nabożeństwo, które nieprzerwalnie od kilkudziesięciu lat gromadzi wiernych na modlitwie w obronie życia, tych wakacji nie ma. Do sanktuarium św Józefa przybyli wierni, by modlić się o to, co najważniejsze. Zgromadzonych przywitał jak zawsze gospodarz miejsca, ks. prałat Jacek Plota zaznaczając, że są w domu św. Józefa, w Polskim Nazarecie, u stóp Świętej Rodziny, która jest ikoną każdej chrześcijańskiej rodziny, aby czerpać wzór i siłę dla naszych rodzin.
Józef, mąż Maryi
Tak, jak już wspomniał Ks. Prałat, że od Świętej Rodziny czerpiemy wzór i siłę dla naszych rodzin, także i dr hab. Mieczysław Guzewicz, który był gościem tego dnia podczas konferencji, tę prawdę wyartykułował podczas rozmowy z ks. Mateuszem Puchałą, dyrektor Radia Rodzina Diecezji Kaliskiej i Telewizji Internetowej „Dom Józefa”. Dr Guzewicz jest specjalistą z zakresu teologii biblijnej i moralnej, autorem wielu publikacji o małżeństwie, rodzinie i wychowaniu itp.
- Myślę, że każdy z nas zdaje sobie sprawę jaka dzisiaj jest kondycja rodziny w Polsce, w Europie i na świecie, dlatego też chcemy i powinniśmy do naszych rodzin zaprosić Pana Boga – zaznaczył w pierwszych słowach swojego wystąpienia prof. Guzewicz, dodając, że mówiąc, iż Józef jest mężem, trzeba dodać, że Maryja jest żoną Józefa. - Przyznajmy jednak uczciwie, że my ich jako takich nie znamy – zauważył Prelegent wyjaśniając, że owszem kochamy Maryję, jesteśmy narodem maryjnym, miłość do niej wysysamy z mlekiem mamy i jest królową naszej ojczyzny, do tego każdy z nas ma swój osobisty kult do św. Józefa. Tym samym prof. Guzewicz chciał powiedzieć, że mimo iż są małżonkami, to zarówno w naszej świadomości, w przestrzeni publicznej, czy w sztuce sakralnej oni są w separacji. - Ktoś powie, że są razem choćby na obrazie Świętej Rodziny, owszem są, ale jako rodzina, a nie ma ich jako małżeństwa. Tylko ja chcę zauważyć, że czymś inny jest małżeństwo, a czymś innym rodzina – wyjaśniał Prelegent akcentując, że małżeństwo jest ważniejsze od rodziny, ponieważ jest fundamentem rodziny i że nie ma sakramentu rodziny, jest tylko sakrament małżeństwa.
Święta unia
Doktor Guzewicz zaznaczył również, że małżeństwo Maryi i Józefa było pierwszym małżeństwem, które wypełniło ideał owego jednego ciała i dlatego św. Józef musi być ceniony jako najważniejszy ze wszystkich świętych, gdyż wszystkie przywileje i przymioty przysługujące Maryi rozciągają się na Józefa będącego jej mężem. - Więcej, najważniejszy etap w historii zbawienia nie nastąpił w sposób abstrakcyjny, ogólny czy w zupełnej samotności, ale przyjście odwiecznego logosu, aby realizować tą część zbawienia, dokonało się przez to konkretne małżeństwo. Zbawiciel rozpoczął dzieło zbawienia od tej dziewiczej i świętej unii, w której objawiła się Jego wszechmocna wola oczyszczenia i uświęcenia rodziny - sanktuarium miłości i kolebki życia – akcentował gość tej części spotkania. I jak zauważył dalej, podstawowy format ocierania się Bożej Miłości, a więc tego, co najważniejsze w dziele zbawczym i w życiu każdego z nas, dokonuje się zawsze i tylko przez małżeństwo i rodzinę.
- Pierwszym wyjściowym poziomem wyrażenia posłuszeństwa Panu Bogu jest to, że idę w małżeństwo i rodzicielstwo, co jest wyraźnie wskazane w Biblii. Maryja i Józef już jako dzieci przyswajali sobie te teksty i wiedzieli, że jak osiągną odpowiedni wiek, to tylko tak będą żyć. A dziś, dziś lawinowo spada liczba zawieranych małżeństw – zauważył Prelegent wskazując, że nikt inny jak tylko Maryja i Józef są na dzisiejsze czasy wzorem tego, że głównym warunkiem Bożego błogosławieństwa dla rodziny, dla narodu jest trwały, heteroseksualny, monogamiczny związek małżeński otwarty na potomstwo.
Czułość uobecnieniem Boga
Ks. bp Robert Chrząszcz na początku słowa skierowanego do wiernych przytoczył pewną historyjkę, której bohaterami byli dziadek i wnuczka, a także dwie litery „z” i „i”. Historia ta wydarzyła się kilka lat temu, w parku, jednak jak zauważył biskup Chrząszcz, można w niej dostrzec echo słowa Bożego z Księgi proroka Ozeasza: „Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go” (Oz 11, 4). - Wprawdzie tam w parku jakby odwróciły się role, bo to dziecko pochyliło się nad swoim dziadkiem, ale na pewno miało miejsce objawienie czułości Boga, który będąc miłością, stworzył nas na swój obraz i podobieństwo – wyjaśniał Kaznodzieja.
Mówiąc, że bohaterami były także dwie literki, mam na myśli słowa, które padły, kiedy ów dziadek się potknął w owym parku. Otóż kiedy upadł, szybko się podniósł i westchnął mówiąc, „ale jestem dziad”. Wtedy podbiegła do niego wnuczka z oburzoniem na dziadka, jak może tak o sobie mówić. - Ty nie jesteś dziadem, tylko dziadziem i to moim ulubionym – powiedziała. Kiedy po wielu latach wspominali tamto zdarzenie, oboje będąc znakomitymi polonistami, doszli do wniosku, że te niewinne dwie litery, które różnią słowo „dziad od dziadek”, mogą całkowicie zmienić znaczenie słowa. - Obie te litery „z” oraz „i” wcale nie są takie niewinne, a w języku polskim żyją swoim życiem i mają wiele do powiedzenia. „I” według słownikowej definicji jest to spójnik wskazujący, że łączone osoby, pojęcia i sytuacje są równie ważne. Okazuje się, że bardzo podobną rolę odgrywa „z” w postaci przyimka, bo kiedy powiem: ja i ty, albo ja z tobą, to obie te formy będą oznaczały, że jesteśmy razem, że coś nas łączy – mówił biskup Chrząszcz cytując ów dziadka, dodając, że tamtego dnia dziadek kiedy upadł zezłościł się na samego siebie za swoją nieudolność, całą złość zawarł w stwierdzeniu, że jest dziadem, ale wnuczka ze swoją dziecięcą prostotą wzięła to słowo w swoje ręce i je uzdrowiła, uwolniła od złości. Ks. Biskup tą historyjką ukazał, że to jedno słowo, które stało się tematem dyskusji zawierało czułość, która uzdrawia ludzkie serce z wszelkiej złości.
Prorocy we własnym domu
Ksiądz Biskup wskazując na św. Józefa podkreślił, że był on świadkiem i stróżem tajemnicy Bożej, objawionej przez proroka Izajasza, a stało się to wszystko, aby się wypełniło Słowo Pańskie. I właśnie św. Józef jest też w najpełniejszym znaczeniu tego słowa prorokiem owej tajemnicy.
- Moi drodzy, dzięki Bożej opatrzności najczęściej takimi prorokami czułości Boga są w naszych rodzinach dzieci i dziadkowie, i oczywiście babcie, którym wyrażamy naszą serdeczną wdzięczność – mówił Kaznodzieja wołając, by być w naszych domach prorokami czułości Boga, bo szczery gest ma moc czynić cuda.
Zauważył również, że pośród sposobów na obronę życia od poczęcia, aż do naturalnej śmierci jest ukazanie jej nieporównywalnej wartości i piękna.
- Świetnie to czynią dziadkowie i babcie zwłaszcza w tym tak bardzo naturalnym porozumieniu z wnukami, będąc cierpliwymi prorokami czułości, która wsparta Bożą miłością ma moc uwolnić świat z bezdusznej agresji, bo szczerze okazana czułość ma krótki i mocny przekaz: jesteś ważny, ważna dla mnie, pamiętaj warto żyć, bo życie jest piękne – akcentował Biskup pomocniczy diecezji krakowskiej dodając, że o to dzisiaj się modlimy, przyzywając wstawiennictwa Najświętszej Marii Panny, Matki Pięknej Miłości oraz św. Józefa, jej przeczystego i czułego oblubieńca, a także błogosławionego entuzjasty życia z Bogiem i ludźmi Piotra Jerzego Frassatiego. Po Komunii św. w Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego bp Robert Chrząszcz zawierzył św. Józefowi rodziny i dzieci nienarodzone.
Na zakończenie glos zabrał ks. bp Damian Bryl zachęcając do modlitwy za młodych, którzy wybierają swoją drogę życiową. A także o. Tadeusz Rydzyk, który zaprosił wiernych na Pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, która odbędzie się w dniach 13 i 14 lipca.
Arleta Wencwel - Plata
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!