TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 16 Lipca 2026, 23:52
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Praca i cierpienie

Praca i cierpienie

Paulina widząc tragedię ludzi postanowiła stworzyć projekt wtedy nowatorski. Postanowiła założyć fabrykę zarządzaną przez robotników.

Doświadczenie straty rozbudziło w bł. Paulinie jeszcze większe pragnienia. Tym razem jednak nie chodziło już tylko o niesienie pomocy ubogim, czego - co należy podkreślić - Paulina nigdy nie zaprzestała. Prosząc o światło Ducha Świętego, Paulina postanowiła sięgnąć po coś, czego nikt nie mógł jej już nigdy odebrać, czego nie mogą przeniknąć żadne społeczne ani polityczne układy.

Sięgnęła po rzeczywistość, z którą nie wygrał w historii ludzkości żaden najbardziej sprawny polityk ani społecznik. Paulina opracowała podobny do dotychczasowego zbierania pieniędzy, system modlitwy. Tworzyły go już nie grupy dziesięcio, ale piętnastoosobowe odzwierciedlające dawny układ Różańca złożony z 15 tajemnic. Każdy z członków tej grupy, nazwanej Różą Różańcową, zobowiązywał się do codziennego rozważania dziesiątki Różańca. Każdy też ma za zadanie znalezienia pięciu nowych członków ruchu, którzy z kolei znajdują następnych. Paulina pisała: „Podczas gdy ktoś zobowiązany do uczczenia tajemnicy Wcielenia Syna Bożego prosi o cnotę pokory dla grzesznika, za którego modli się cała piętnastka, ktoś inny, komu przypada rozmyślanie nad misterium śmierci Zbawiciela, prosi dla tego samego grzesznika o żal za grzechy, jeszcze inny - o ducha pokuty (…). I tak wszyscy członkowie, mając udział w dziele nawracania grzesznika, cieszą się wspólnie z jego powrotu. (…)  Stajemy się w ten sposób zjednoczeni w modlitwie ze wszystkimi ludźmi świata”. I tak zrodził się Żywy Różaniec. Paulina zaproponowała także, aby modlitwę uzupełnić propagowaniem idei misji, odpowiedniej literatury i broszur. Ruch Żywego Różańca oficjalnie pobłogosławił i zatwierdził papież Grzegorz XVI. Z Lyonu rozwinął się na Francję, potem całą Europę, w końcu - stał się ruchem globalnym. System stworzony przez Paulinę przetrwał w swojej zasadniczej części do dzisiaj. Pewnych drobnych zmian dokonano w nim za czasów pontyfikatu św. Jana Pawła II i dodania do modlitwy różańcowej tajemnic światła. Dzisiaj dominują już nie piętnastoosobowe, ale dwudziestoosobowe koła Żywego Różańca.

Początek lat 30. XIX wieku przyniósł w Lyonie wielkie bunty robotników fabryk włókienniczych, zwany powstaniami tkaczy. Robotnicy protestowali przeciwko nędzy, wyzyskowi ze strony pracodawców i złym warunkom bytowym. Wojsko i policja przystąpiły do krwawej pacyfikacji protestów, śmierć poniosło wiele osób. Paulina widząc tragedię współmieszkańców miasta, postanowiła stworzyć projekt zupełnie wówczas nowatorski, który występował tylko w marzeniach myślicieli propagujących tzw. wówczas socjalizm utopijny. Postanowiła założyć fabrykę całkowicie zarządzaną przez samorząd robotników, ze sprawiedliwymi płacami, brakiem wyzysku i pomocą socjalną dla pracowników i ich rodzin. „Wydaje mi się, że zło, które przeżera społeczeństwo, należy obnażyć i coś mi nakazuje szukać środków, aby temu złu zaradzić” - tak wyjaśniła ideę budowy fabryki. Nie dysponowała jednak odpowiednim kapitałem dla sfinalizowania inwestycji i nawiązała kontakt z bankierami. Ci niestety wykorzystali dobre zamiary Pauliny dla własnych korzyści, wpędzając kobietę w ogromne zadłużenie, które musiała spłacać praktycznie do końca życia. W tym czasie Francuzka poważnie zachorowała. Zdołała jednak odbyć jedyną w swoim życiu pielgrzymkę do Rzymu. Paulina spotkała się wówczas z papieżem, który poprosił ją o modlitwę, a także o orędownictwo w niebie po śmierci. Stan jej zdrowia uległ jednak poprawie, niemniej już do końca życia prześladowały ją problemy finansowe oraz bytowe, jak również kosztujące majątek procesy sądowe z wierzycielami. Mimo faktu, że kontaktowała się z wieloma wpływowymi osobami ówczesnej epoki, zmarła w biedzie i zapomnieniu.

„Kochałam Jezusa Chrystusa ponad wszystko na ziemi i z miłości ku Niemu bardziej niż samą siebie kochałam wszystkich, którzy byli obciążeni pracą lub cierpieniem” - kartkę o tej treści znaleziono przy zmarłej Paulinie. Nie miała czasu odpoczywać. Pan Bóg zabrał jej wszystko: pieniądze, pomysły, a nawet dobre imię. I to wszystko po to, by w XXI w. mogła wrócić na ziemię i pokazać nam wszystkim, że mimo trudności można być szczęśliwą – błogosławioną. Jakie to ważne dla nas, należących do Żywego Różańca. To co stało się 200 lat temu jest aktualne także dzisiaj. Bł. Paulina uczy nas, że rozwój i postęp, a także sprawiedliwość społeczna jest możliwa tylko wtedy, kiedy buduje się na Bogu. 

Ks. Bogumił Kempa

 

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!